Fani STAR WARS debatują w sieci na temat dziur fabularnych w oryginalnej trylogii

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Czy podczas oglądania Gwiezdnych wojen rzuciły wam się w oczy nieścisłości fabularne? W weekend na Twitterze rozgorzała debata na temat potencjalnych przeoczeń i niekonsekwencji, których mógł dopuścić się George Lucas łącząc starą i nową trylogię. 

Zaczęło się od wpisu muzyka Johna Rodericka, który napisał o pytaniu swojej córki – dziewczynka spytała, dlaczego R2-D2 nigdy nie powiedział Luke’owi, że Vader jest jego ojcem, skoro nigdy nie wymazano mu pamięci i był świadkiem wszystkich wydarzeń z sagi. Roderick stwierdził, że nie umiał odpowiedzieć na to pytanie. Z pomocą przyszli mu internauci i ich teorie. Jedni pisali o tym, że R2 nigdy się nie dowiedział, że Anakin Skywalker został Vaderem, a z jego perspektywy po prostu zaginął (dlatego był taki zestresowany, gdy Luke chciał zostawić go na Dagobah). Drudzy, że R2 jest jak połączenie psa i telefonu, więc nie był niczego świadomy. Jeszcze inni, że droid miał rozkaz zachować milczenie. Do dyskusji dołączył nawet Mark Hamill, który w swoim żartobliwym stylu napisał, że długo o tym myślał, a potem wzruszył ramionami i wyszedł. Nie znalazł satysfakcjonującej odpowiedzi na to pytanie.

Pytanie Rodericka sprowokowało internautów do wymieniania kolejnych wątpliwych kwestii. Dlaczego Obi-Wan nie rozpoznał C-3PO i R2-D2, z którymi nieraz się widywał (podobnie zresztą jak Darth Vader)? Czy kłamał, aby się nie zdradzić? Jaki sens miało umieszczenie Luke’a na rodzinnej planecie Anakina, bez zmienienia jego nazwiska? Pod postem Rodericka jest już ponad 28 tysięcy innych wpisów, w których fani wymieniają się swoimi teoriami. Możecie je poczytać poniżej.

Czy według was pytanie na temat R2-D2 jest zasadne? Jakie widzicie tu rozwiązanie?

Ostatnio dodane