Fani oburzeni brakiem kilku nazwisk w oscarowej sekcji IN MEMORIAM

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Jedną z tradycji oscarowej gali jest coroczna sekcja In Memoriam, w której upamiętnione zostają związane z kinem osoby zmarłe między jedną, a drugą ceremonią. Nie inaczej było w tym roku – nazwiska i zdjęcia zostały wyświetlone na ekranie, podczas gdy Billie Eilish zaśpiewała cover „Yesterday” zespołu The Beatles. Oburzenie fanów na Twitterze wzbudził fakt, że nie wszyscy których pożegnaliśmy trafili do montażu.

Choć wśród nazwisk pojawili się zmarli niedawno Kobe Bryant i Kirk Douglas, zabrakło kilku aktorów którzy odeszli miesiące wcześniej. Jednym tym, których nieobecność wzbudziła największe kontrowersje, jest Luke Perry. Aktor znany między innymi z Beverly Hills, 90210 oraz Riverdale zmarł przedwcześnie w marcu 2019 na skutek komplikacji po udarze. Fani aktora zauważają, że Perry pojawił się nawet w nominowanym do Oscara Pewnego razu… w Hollywood, zatem tym bardziej dziwi ominięcie go przy tej okazji.

Inne nazwiska których zabrakło to Cameron Boyce (zaledwie dwudziestoletni aktor odszedł w lipcu), Sid Haig (znany między innymi z Domu tysiąca trupów aktor zmarł we wrześniu z powodu infekcji płuc), Jan-Michael Vincent (zmarł w lutym) i Tim Conway. Nie uwzględniono też Orsona Beana, który zginął w piątek w wypadku, choć tutaj powodem mogą być kwestie czysto techniczne – nie było już czasu, by zaktualizować materiał.

Na oficjalnej stronie Oscarów znaleźć można pełny spis zmarłych w 2019, już z uwzględnieniem Perry’ego i pozostałych wymienionych. Czy wam również zabrakło jakichś nazwisk?

Ostatnio dodane