Fani JOHNNY’EGO DEPPA oburzeni żartem z aktora w nowych ANIMANIAKACH. Chcą bojkotować Warner Bros.

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Kilkanaście dni temu Johnny Depp opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym poinformował, że na prośbę studia Warner Bros. rezygnuje z roli Gellerta Grindelwalda w Fantastycznych zwierzętach 3. Wiadomość pojawiła się niedługo po tym, jak aktor przegrał w Wielkiej Brytanii proces o zniesławienie, którego miała dopuścić się gazeta The Sun, nazywając go na swoich łamach m.in. „żonobijcą”, w kontekście relacji z jego byłą żoną, Amber Heard. Sytuacja wywołała pośród fanów Deppa gwałtowny sprzeciw i pojawiły się głosy o niesprawiedliwości.

Miłośnicy aktora zwracali uwagę na okoliczności wskazujące na to, iż to on był tutaj ofiarą, zwłaszcza, że Heard przyznała się do używania przemocy wobec Deppa (na przykład odcięła mu butelką kawałek palca). Błyskawicznie została stworzona petycja o przywrócenie aktora do roli Grindelwalda, jak również do serii Piraci z Karaibów. Tymczasem fani Deppa mają kolejny powód do oburzenia. 

W odświeżonej wersji Animaniaków, popularnego animowanego serialu produkowanego przez Warner Bros., w jednej ze scen dostrzeżemy plakat filmowy reklamujący film Johnny 2: Opowiadając kłamstwa, oczywiście z Deppem w roli głównej. Reakcja fanów była natychmiastowa – według nich to znak, że aktor od początku był traktowany przez studio niesprawiedliwie, co jest niedopuszczalne, biorąc pod uwagę, że sam mógł być ofiarą przemocy domowej. Pojawiły się głosy o obrzydzeniu i dawaniu złego przykładu najmłodszym widzom, a na Twitterze ruszył hashtag #boycottwarnerbros.

Choć emisja odcinka zbiegła się w czasie z kontrowersjami wokół Deppa, wyjaśnienie żartu może być inne. Według profilu  The Animanicast, dowcip z plakatem jest odwołaniem do rymowanki Johnny Johnny Yes Papa, która stała się popularna w czasie tworzenia rebootu serialu. W historyjce ojciec tytułowego Johnny’ego pyta go „Telling lies?” i właśnie do tego ma nawiązywać żart.

Jak by nie było, fani Deppa są wściekli i widzą tę sytuację jako kolejny cios wymierzony w stronę aktora. Co wy sądzicie na ten temat?

Ostatnio dodane