EMILIA CLARKE komentuje zakończenie wątku DAENERYS w GRZE O TRON

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Finał ósmego sezonu Gry o tron był w zeszłym roku prawdziwym wydarzeniem w świecie seriali, zwłaszcza, że nie spełnił oczekiwań i rozczarował tysiące fanów. Doszło nawet do tego, że stworzyli oni petycję o to, by ostatnią serię serialu nakręcić od nowa, tym razem z „kompetentnymi scenarzystami”. 

Do petycji odnosiła się później część obsady, nieco ironicznie, oczywiście broniąc serialu. W wydanej niedawno książce Fire Cannot Kill A Dragon: Game of Thrones and the Official Untold Story of the Epic Series przeczytamy nową wypowiedź Emilii Clarke, która wcielała się w Daenerys. Aktorka jeszcze przed premierą 8. sezonu wypowiadała się o finale w nieco chłodnym tonie, nazywając rozwiązanie wątku jej postaci niepokojącym – po zapoznaniu się ze scenariuszem była zresztą mocno roztrzęsiona. Przypomnijmy, że gnana żądzą zemsty i władzy Daenerys popada w obłęd i niszczy Królewską Przystań, a potem ginie z ręki Jona Snowa.

Clarke stwierdziła:

Płakałam, gdy czytałam scenariusze. To było ku*ewsko trudne. Zastanawiałam się, co pomyślą widzowie. Miałam na ten temat własne przemyślenia, zmieszane z odczuciami na temat Emilii. Rozwój postaci był równoległy do mojego rozwoju. Doszłam do momentu, w którym trzeba mi było przypominać, że widzowie komentują bohaterkę, a nie mnie. Wyszłam na spacer i nie wracałam przez cztery godziny, myśląc, jak to zrobię.

Aktorka dodała, wciąż komentując to, jak zakończono wątek Daenerys:

Po dziesięciu latach spędzonych na pracy przy serialu ostatecznie wydało mi się to logicznie, bo co innego mogło się stać? Była z rodu Targaryenów, a twoje dzieciństwo i wychowanie mocno wpływają na późniejsze wybory. Wychowano ją w myśli, że Żelazny Tron to jedyny cel. (…) Że żaden z jej członków rodziny nie zginął na marne i że jej życie też ma cel, a wszelkie zmagania nie były bezsensowne. Była bardzo blisko spełnienia tego i aprobaty, czego potajemnie pragnie każdy z nas. To odegrało dużą rolę w tym, jak potoczyły się jej losy. Przy tym wszystkim… stoję po stronie Daenerys. Jestem z nią! Nie umiem inaczej.

Jak podobało wam się zakończenie wątku Daenerys?

Ostatnio dodane