CÓRKA BRUCE’A LEE o TARANTINO: „Mógłby się zamknąć”

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Drama trwa w najlepsze, a konflikt między Quentinem Tarantino, a Shannon Lee zdaje się nie mieć końca. Powodem, jak już pisaliśmy, jest sposób przedstawienia Bruce’a Lee w Pewnego razu… w Hollywood

Krótkie streszczenie dla tych, którzy nie śledzili afery od początku – Shannon Lee wyraziła niezadowolenie, że Tarantino przedstawił jej ojca jako aroganckiego, zadufanego sobie mężczyznę twierdzącego, że mógłby pokonać Muhammada Alego i przechwalającego się swoimi umiejętnościami. Co więcej, zarówno ona, jak i podopieczny Lee są zniesmaczeni sugestią, że mistrz sztuk walki mógłby nie dać rady Cliffowi Boothowi (Brad Pitt) w bezpośrednim pojedynku.

Tarantino odniósł się do komentarzy broniąc swoich racji – według niego Lee rzeczywiście wypowiadał się w taki sposób, a Booth to fikcyjna postać, więc nie jest żadnym wyznacznikiem faktycznych umiejętności gwiazdora. Jak podaje portal Variety, tym razem Shannon Lee skomentowała wypowiedź reżysera, nazywając go obłudnym.

Mógłby się już zamknąć, byłoby miło. Ewentualnie przeprosić i stwierdzić, że nie wie jaki faktycznie był Bruce Lee, a filmowa wersja to tylko jego wizja, która nie powinna być brana na poważnie. (…) To kłopotliwe, że [Tarantino] jednocześnie chce przedstawić coś jako fakt i obracać się wokół fikcji.

Według kobiety Tarantino myli się też mówiąc, że żona Bruce’a Lee wspomniała w swojej biografii o tym, iż jej mąż jest pewny pokonania Muhammada Alego – nie był to bowiem jej cytat, lecz dziennikarza.

Okaże się, czy Tarantino znowu odniesie się do słów Shannon Lee i czy czeka nas kolejna odsłona tego konfliktu. Czy według was złość kobiety jest zasadna?

Ostatnio dodane