CHRIS EVANS opowiada o roli Kapitana Ameryki i tęsknocie za filmami MARVELA

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Chris Evans, który w latach 2011-2019 wcielał się w Kapitana Amerykę, w ostatnich wywiadach wraca wspomnieniami do swojej przygody z kinowym uniwersum Marvela. Aktor wskazał Kevina Feige, dyrektora Marvel Studios i jednocześnie osobę, która trzyma MCU w ryzach, jako osobę, dzięki której całe uniwersum odniosło wielki sukces. W wywiadzie z „Backstage” aktor odniósł się z kolei do tego, w jaki sposób podszedł do roli Kapitana.

Evans zaznaczył, że tęskni za graniem w filmach Marvela, ale jest też podekscytowany całkowitą swobodą i możliwością grania w tym, co aktualnie uważa za atrakcyjne. Kiedy przyjął rolę Steve’a Rogersa, wiedział, że wiąże się ona z niemałą odpowiedzialnością.

Oczekiwania ludzi i koncept tego, jaki jest ten bohater, były ogromne, i trzeba to szanować. Publiczność jest częścią tego co sprawia, że filmy działają, i jestem im winny zrozumienie.

Evans zaznaczył przy tym, że ostatecznie musiał podejść do tej roli jak do każdej innej, bez codziennego zastanawiania się jak zostanie odebrany, bo byłoby to ryzykowne. Aktor wypowiedział się też na temat tego, jak istotne w aktorstwie jest poczucie empatii:

Czasami wybory które mają największą moc i pchają cię do bycia aktorem, można znaleźć między słowami. To ważne, by aktor umiał uszanować potęgę ciszy i słuchać. Aktorstwo to empatia wobec kondycji ludzkiej, bez względu na to, czy gra się bohatera, czy złoczyńcę. Trzeba zdać sobie sprawę, że nie wiemy jak inni przeżywają różne rzeczy, a znajdowanie punktów wspólnych między ich doświadczeniami, a własnymi, to piękna rzecz.

Polubiliście Evansa w roli Kapitana Ameryki?

Ostatnio dodane