Cezary Pazura o „Kilerze”. Będzie trzecia część?

Autor: Berenika Kochan
opublikowano

Spróbuj się przyznać, że nie widziałeś Kilera. Znajomi natychmiast przeprowadzą akcję ratunkową – wygrzebią film z odmętów sieci i posadzą cię przed ekranem. Słyszałam o takich akcjach, byłam nawet ich świadkiem. Kiler czy nawet Kiler-ów 2-óch to filmy o statusie „kultowych”. Rzekomo w 20. rocznicę premiery pierwszej części do kin wejdzie trzecia.

Aż po sufit, seria 1, Odcinek , , Foto: TVN/PiotrLitwic.com

Informację podał Super Express, nie ma (jeszcze?) oficjalnego potwierdzenia. W newsie przytoczył entuzjastyczną wypowiedź Pazury:

Oczywiście, że chciałbym, aby wrócił „Kiler”! Od „Kilera” zaczęło się rzeczywiście moje powodzenie jako aktora. (…) Namawiam Julka, żeby połączył „Seksmisję” z „Kilerem”.

Co na to Juliusz Machulski, który jako doświadczony reżyser pozwala sobie ostatnio na eksperymenty w postaci Ambassady (2013, przez publiczność oceniany dość słabo) czy Kołysanki (2010, przypadła do gustu miłośnikom wampirów na wesoło)? Nie komentuje sprawy.

Jeśli trzecia część Kilera faktycznie miałaby powstać, to w jakiej formie? Na pewno z Cezarym Pazurą w roli głównej – widzowie nie wyobrażają sobie Kilera z Kilerem portretowanym przez innego aktora. Akcja mogłaby toczyć się we współczesnej Polsce (choć nie w świecie Pitbulla), z Jurkiem liczącym lata do emerytury, dorabiającym sobie jako „taksówkarz”, z bocznymi interesami pod przykrywką taryfy. Miły, spokojny powrót do postaci, z nawiązaniami do klasyki.

Przydałoby się Pazurze, aktorowi z niewątpliwym talentem komediowym, któremu hejterzy (i realiści) będą do końca życia wypominać garnki. W 2015 aktor zagrał główną rolę w niszowym, emitowanym w TV Puls serialu Przypadki Cezarego P., a także w nudnym TVN-owskim Aż po sufit. Od czasu do czasu grywa mniejsze rólki w komediach, etiudach i serialach, a media chętniej opisują jego życie osobiste niż zawodowe.

Czy chcecie zobaczyć trzecią część Kilera? Samo oczekiwanie na premierę niosłoby ze sobą nostalgię, wspomnienia scen z najlepszych polskich filmów lat 90. Nawet jeśli seans miałby rozczarować.

Ostatnio dodane