Krótkie spięcie

SERIAL JAK INTERAKTYWNA GRA? Pokieruj „Czarnym lustrem” po swojemu

Autor: Jakub Piwoński
opublikowano

Czekacie na nowy sezon Czarnego lustra? Po tej wiadomości z pewnością będziecie czekać jeszcze bardziej. Serial ma bowiem wnieść dużo świeżości, ale nie tyle w treści, co w sposobie jej przekazywania.

O co chodzi? O interakcję. Według informacji z „The Hollywood Reporter” najnowszy piąty sezon futurystycznego serialu ma posiadać jeden epizod, w którym będzie możliwość interakcji z historią. Nie wiadomo jeszcze dokładnie jak ma to działać, ale najprawdopodobniej mowa o mechanizmie pozwalającym widzowi wybrać konkretną drogę dla bohatera.

Nie jest to dla Netflixa nowość. Eksperymentuje z tą technologią już od jakiegoś czasu za sprawą produkcji Kot w butach: uwięziony w baśni, o której zresztą swego czasu pisałem. Opiera się ona właśnie na interakcji, gdyż widz mógł przebrnąć przez historię kota na kilkanaście różnych sposobów, sterując poczynaniami bohatera z poziomu pilota.

Jak interaktywny epizod sprawdzi się w przypadku Czarnego lustra, jednego z najbardziej sugestywnych i – nie bójmy się tego słowa – najlepszych seriali science fiction ostatnich lat? Na pewno będzie to interesujące doświadczenie. Czarne lustro, za sprawą ukazywania mrocznych wizji wpływu technologii na nasze życie, nacechowane jest dużą dozą pesymizmu. Teraz, poprzez zmianę perspektywy oraz to, że odbiorca będzie mógł kontrolować przeżywaną historię, być może ów pesymizm będzie trafiał do nas w zdwojonej ilości, pogłębiając uczucie przygnębienia.

Takie jest pewnie odgórne założenie, ale nie da się ukryć, że interakcja z historią i bohaterem będzie przez większość z nas odbierana w kategoriach ciekawostki i dodatkowej atrakcji, niż czegoś, co mogłoby dostarczyć bardziej wyrazistych wrażeń. Nie wierzę też, by ten mechanizm mógł przetrwać w serialu na dłuższą metę. Istnieje już bowiem medium, które znaczne lepiej radzi sobie z interakcją – to gry komputerowe.

Magia kina i telewizji polega między innymi na stworzeniu możliwości do nabrania dystansu wobec oglądanych wydarzeń. Kręci nas podglądactwo i ocenianie innych z bezpiecznego dystansu, więc kino nie przetrwa w formie, w której to my będziemy mieli decydować o tym, co dzieje się na ekranie. Nie w tym rzecz. Na pytanie o to, czy Czarne lustro swoim interaktywnym epizodem przyniesie trwałą zmianę w telewizji lub kinie, odpowiem krótko – nie. To jeszcze za mało, na razie etap eksperymentów, choć – jak sam serial Netflixa pokazuje – niezbadane są wyroki ludzkich wyborów.

W OCZEKIWANIU NA PREMIERĘ NOWEGO SEZONU CZARNEGO LUSTRA SPRAWDŹ NASZ RANKING DOTYCHCZASOWYCH ODCINKÓW.

Ostatnio dodane