Napisane przez

Tomasz Raczkowski

Miłość do kina zawdzięczam głównie Stanleyowi Kubrickowi i Ingmarowi Bergmanowi, ale fundamenty pasji położyły we mnie filmy z Clintem Eastwoodem oraz duet Mel Gibson/Danny Glover w „Zabójczej broni”. W filmach szukam duszy i balansu między treścią a formą. Żadnego seansu nie uważam za czas stracony, a żadnej interpretacji za bezsensowną. Piszę o kinie, bo sprawia mi to przyjemność i przedłuża doświadczenie obcowania z filmami – dlatego najchętniej piszę o tym, co mi się podoba.