publicystyka filmowa

ZŁOTE GLOBY 2018. Typowanie zwycięzców

Autor: Karol Barzowski
opublikowano

Już w nocy z niedzieli na poniedziałek poznamy laureatów 75. edycji Złotych Globów – jednych z bardziej rozpoznawalnych nagród filmowych. Choć na zwycięzców głosuje zaledwie kilkudziesięcioosobowe grono zagranicznych dziennikarzy (Polskę reprezentuje Yola Czaderska-Hayek), od lat to właśnie Złote Globy, obok Oscarów, wiążą się z największym prestiżem. W tym roku stawka wśród nominowanych jest wyjątkowo wyrównana. W wielu kategoriach trudno wskazać faworytów. Ja jednak podjąłem się tego zadania. Kto ma największe szanse na statuetkę, kto może być czarnym koniem, a kto powinien cieszyć się z samej nominacji? Zapraszam do czytania i informowania o własnych typach w komentarzach!

NAJLEPSZY DRAMAT

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri

Kształt wody

Tamte dni, tamte noce

Dunkierka

Czwarta władza

Trzeba przyznać, że mamy w tym roku naprawdę mocną, wyrównaną stawkę. Trudno wytypować, kto ma największe szansa na Oscara, a podział na dramaty i komedie/musicale w przypadku Złotych Globów niewiele w tej kwestii pomaga. Wygrać może tak naprawdę każdy z nominowanych w tej kategorii. Amerykańscy eksperci od filmowych nagród wskazują przede wszystkim na Trzy billboardy za Ebbing, Missouri oraz Kształt wody. Ja wcale nie skreślałbym też Czwartej władzy – ci, którzy mieli okazję obejrzeć film, twierdzą, że to najlepsza produkcja Spielberga od lat. Temat, nawiązujący do aktualnej sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych, również wydaje się działać na korzyść. No i ta obsada – wszyscy dobrze wiemy, że dziennikarze zagraniczni mają do gwiazd Hollywood szczególny sentyment (wielokrotnie żartował sobie z tego prowadzący Ricky Gervais). A w Czwartej władzy mamy przecież dwóch ulubieńców zarówno publiczności, jak i krytyków: Meryl Streep oraz Toma Hanksa. Jedno jest pewne – do końca gali będziemy przeżywać silne emocje. Ja stawiam na Kształt wody, na drugim miejscu ex aequo stawiając Trzy billboardy… i Czwartą władzę. Najmniejsze szanse daję Dunkierce.

NAJLEPSZA KOMEDIA LUB MUSICAL

Lady Bird

I, Tonya

Disaster Artist

Uciekaj!

Król rozrywki

Ta kategoria przeważnie była łatwa do analizy.

Jeden faworyt, dwa inne ewentualne typy, dwie “zapchajdziury”. Tym razem jest nieco inaczej. O ile twórcy Króla rozrywki powinni cieszyć się z samej nominacji (przynajmniej ten jeden tytuł pasuje do drugiego członu nazwy kategorii), tak reszta stawki jest całkiem wyrównana. Choć ja nie miałbym nic przeciwko nagrodzie dla I, Tonya oraz Disaster Artist (ale te filmy są świetnie zagrane!), wydaje się, że bić się będą o nieoficjalne (choć zaszczytne) miejsce trzecie. Statuetka powinna powędrować do twórców Lady Bird albo Uciekaj! – zarówno jeden, jak i drugi film mają niemal pewną nominację oscarową. Uciekaj! w ogóle wyrasta na czarnego konia tego sezonu, coraz częściej mówi się o tym, że może nawet zwyciężyć w najważniejszym momencie ceremonii, która będzie miała miejsce 4 marca. Byłby to oczywiście werdykt zaskakujący – Akademicy rzadko decydowali się wyróżniać tak oryginalne produkcje. Ten film przecież w ogóle nie wpisuje się w definicję klasycznego oscarowego filmu, a coraz częściej znajduje się wysoko we wszystkich typowaniach. Jeśli mowa jednak o Złotych Globach, nieco większe szanse na zwycięstwo dawałbym Lady Bird. Ta wąska grupa zaawansowanych wiekiem dziennikarzy zagranicznych chyba wolałaby nagrodzić młodą, niezwykle lubianą Gretę Gerwig. A może mnie zaskoczą?

NAJLEPSZA REŻYSERIA

Guillermo del Toro (Kształt wody)

Martin McDonagh (Trzy billboard za Ebbing, Missouri)

Christopher Nolan (Dunkierka)

Ridley Scott (Wszystkie pieniądze świata)

Steven Spielberg (Czwarta władza)

Kiedy Dunkierka weszła pół roku temu do kin, wielu krytyków pisało, że Christopher Nolan wreszcie doczeka się swojej pierwszej nominacji do Oscara za reżyserię – a może nawet sięgnie po statuetkę. O ile o nominację Brytyjczyk może być spokojny, tak w dalszej części roku pojawiło się kilku godnych rywali, którzy zgłosili swoje aspiracje do nagród, w tym Złotego Globu. Największe szanse dawałbym Guillermo del Toro, który stworzył film wyjątkowy, zarówno pod względem treści, jak i formy – “na papierze” bardzo dziwny, wręcz abstrakcyjny, a jednak przystępny, w pewien sposób subtelny. Wydaje mi się, że Nolan obejdzie się smakiem i po raz trzeci w ostatnich latach zwycięży reżyser z Meksyku.

NAJLEPSZY SCENARIUSZ

Martin McDonagh (Trzy billboardy za Ebbing, Missouri)

Aaron Sorkin (Gra o wszystko)

Guillermo del Toro i Vanessa Taylor (Kształt wody)

Greta Gerwig (Lady Bird)

Liz Hannah i Josh Singer (Czwarta władza)

Na porażkę skazany jest niby Aaron Sorkin – z tego zestawu tylko Gra o wszystko nie jest nominowana w najważniejszych dwóch kategoriach. Ale… zaledwie dwa lata temu właśnie Sorkin wygrał w identycznej sytuacji za scenariusz do Steve’a Jobsa. Faworyta szukałbym w Martinie McDonaghu oraz Grecie Gerwig. Mam wrażenie, że statuetka w tej kategorii może zostać potraktowana trochę jak nagroda pocieszenia dla filmu, który przegra w tych teoretycznie ważniejszych – najlepszy reżyser lub dramat i komedia/musical. Trzy billboardy… to wybór bardziej racjonalny, ale stawiam jednak na Gretę i jej Lady Bird – dziennikarze wprost kochają tę dziewczynę (słyszeliście chyba o rekordzie pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes?) i myślę, że dadzą temu wyraz podczas ceremonii.

Ostatnio dodane