Zestawienie

SERIALE tak FATALNE, że nie przetrwasz ani jednego odcinka

Autor: Gracja Grzegorczyk
opublikowano

W dzisiejszych czasach wiele seriali dysponuje budżetem niejednego filmu, zaś reżyserią i scenariuszem zajmują się często oscarowi twórcy. Zdarza się jednak, że na rynek wypuszczone zostaną seriale tak złe, że przetrwanie chociażby pilotowego odcinka okazuje się być wyzwaniem ponad miarę. Kilka takich przykładów przedstawiam w poniższym zestawieniu.

Inhumans

Inhumans to bez wątpienia jedna z wielu porażek serialowego uniwersum Marvela. Wydawać by się mogło, iż sam koncept oraz dość ciekawa obsada stanowią niejako gwarant sukcesu. W praktyce okazuje się, iż to klasyczny przykład serialu, którego nie da się oglądać, zaś pierwszy odcinek to jedna wielka katastrofa. Drewniane aktorstwo, fatalne CGI oraz koniec końców fatalny wręcz scenariusz sprawiły, iż mamy do czynienia z kosmiczną wręcz katastrofą. W produkcję został zaangażowany człowiek, któremu można przypisać zasługę zmasakrowania innego serialu z uniwersum Marvela, Iron Fist, dlatego brak powodzenia można było przewidzieć. Niestety nie wytrwałam do końca pierwszego odcinka, dlatego z czystym sumieniem odradzam oglądanie tego dzieła. Szczególnie, że choć Iwan Rheon dwoi się i troi, by coś zagrać, wychodzi jak zwykle, bo scenariusz jest jednowymiarowy i płaski jak naleśnik.

Trzynaście powodów

Kolejny przykład pokazujący, że dobry koncept w nieodpowiednich rękach potrafi zamienić się w koszmarek. Co prawda, udało mi się wytrwać do końca sezonu, ale jakim kosztem. Nie jest to bowiem dzieło wyłącznie nudne, lecz, co ważniejsze, szkodliwe. To totalnie przedramatyzowana historia nastolatki, która stara się nam pokazać, iż gloryfikowanie samobójstwa, zwłaszcza wśród młodych ludzi, jest czymś chwalebnym. Bo przecież osoby, które się do niego przyczyniły, mają teraz za swoje. W mojej ocenie to jednak wyjątkowo słaba produkcja Netfliksa. Serial po prostu bezmyślnie brnie w kolejne niedorzeczności.

Zaklinaczka duchów

Mało kto jeszcze pamięta serial Zaklinaczka duchów z tytułową rolą Jennifer Love Hewitt, która jedyne, co potrafiła, to biegać w szpilkach, zanim stało się to modne. Niestety nijaki scenariusz i drewniane aktorstwo nie ułatwiają odbioru produkcji. I tak obejrzałam cały pierwszy sezon, byście wy nie musieli. Jeżeli nie jesteście fanami urody pierwszoplanowej aktorki, to nie znajdziecie w tej produkcji nic, co pozwoli wam na przebrnięcie przez pierwszy z odcinków. Mamy tutaj dość żenujące efekty specjalne i fabułę, która nie dostarcza ani emocji, ani niczego innego, co pozwoliłoby choć na chwilę zainteresować się tym, co dzieje się na szklanym ekranie.

Ostatnio dodane