Zestawienie

Najlepsze filmy ANIME o APOKALIPSIE

Autor: Maja Budka
opublikowano

Animacja już dawno wyswobodziła się z ram bycia gatunkiem przeznaczonym wyłącznie dla dzieci. Szczególnie w Japonii, w której anime zyskuje poklask nie tylko wśród najmłodszych, ale i – a może przede wszystkim – wśród dojrzałej części publiczności. Japońska animacja zaś to nie tylko kultowe studio Ghibli. Wśród gatunków, w których Japończycy świetnie się odnajdują i które przelewają na swoje filmy, są science fiction, dystopia czy postapo, czego dowodem są znane serie anime, takie jak Ghost in the Shell, Cowboy Bebop czy wiele innych. Nierzadko japońska fascynacja przyszłością, zniszczeniem oraz destrukcją ociera się o temat najbardziej ponury – apokalipsę. Choć poniższa lista dotyczy wyłącznie długometrażowych filmów animowanych, także i na tym polu można znaleźć kilka wyjątkowo ciekawych przykładów na to, jak twórcy z Kraju Kwitnącej Wiśni postrzegają koniec świata. Poniższe tytuły dobrałam zaś w taki sposób, aby prezentowały różne, nierzadko całkowicie odmienne proroctwa zagłady. 

Uwaga, w opisach czają się spoilery! 

Nausicaä z Doliny Wiatru

Hayao Miyazaki funduje widzowi ponurą wizję, w której to człowiek swoją zachłanną działalnością doprowadził do końca świata.

Nausicaä z Doliny Wiatru to nieformalnie pierwszy film japońskiego studia Ghibli. Opowiada historię tytułowej księżniczki, która próbuje utrzymać pokój w swojej krainie, a także równowagę między człowiekiem a naturą. Naturą, która powoli odradza się prawdopodobnie po poważnej katastrofie ekologicznej. Film Hayao Miyazakiego, podobnie jak inne jego późniejsze filmy, ma wymowę ekologiczną oraz pacyfistyczną. Prezentuje zaś świat, który odradza się po destrukcyjnej i szkodliwej działalności człowieka. Akcja filmu rozgrywa się w świecie mocno wybiegającym w przyszłość. Pierwsze sekundy filmu ukazują widzowi pejzaż śmierci i zniszczenia, jakby coś zatruło tamtejszą przyrodę. Są to wydarzenia tak zwanej Epoki Ceramicznej, 1000 lat po upadku cywilizacji przemysłowej. Jak się okazuje, człowiekowi zagrażają niewinnie wyglądające, ale śmiercionośne zarodniki grzybów, których opary potrafią zabić w kilka minut. Człowiek bez maski skazany jest zatem na szybką i niespodziewaną śmierć. Największym zagrożeniem dla mieszkańców ziem jest tak zwany Trujący Las, który przed laty był powodem zniszczenia świata. Kiedy człowiek rozpoczynał z nim walkę, ziemię zalewały hordy olbrzymich insektów zwanych omu. Trujący Las jednak wciąż się rozprzestrzenia, zatruwając kolejne wioski i krainy. Jak dowiadujemy się w trakcie filmu, las ten powstał na skutek działań człowieka, w celu pochłaniania wytwarzanych przez niego toksyn. Hayao Miyazaki funduje więc widzowi ponurą wizję, w którym to człowiek swoją zachłanną działalnością doprowadził do końca świata. Co więcej, ciekawa wydaje się być wizja świata 1000 lat po apokalipsie. Jest to świat, który nawiązuje w wielu miejscach do średniowiecza, między innymi w architekturze, ubiorze, wystroju wnętrz czy organizacji społeczeństwa, dzielącego się na krainy rządzone przez królów i księżniczki. Niemniej bohaterowie nadal są w posiadaniu nowoczesnej broni bojowej, takiej jak samoloty bombardujące, czołgi czy pistolety. Flora i fauna także zadziwia obecne są całkowicie nowe gatunki zwierząt, jednak to roślinność odgrywa w filmie kluczową rolę. Natura, która jako jedyna może uchronić ludzkość od kolejnego kataklizmu, stając się równocześnie jej największym zagrożeniem.

The End of Evangelion

The End of Evangelion to film wieńczący animowany serial Neon Genesis Evangelion z lat 1995–1996. Ich fabuła rozgrywa się w 2015 roku, 15 lat po katastrofie zwanej Drugim Uderzeniem, rzekomo spowodowanej przez meteoryt, w wyniku której połowa populacji zmarła, a Ziemia wykrzywiła swą oś obrotu. W takiej rzeczywistości przyszło żyć nastoletniemu Shinjiemu, który przybywa do Tokio-3, zmilitaryzowanego miasta zlokalizowanego na ostatnich niepodtopionych obszarach Japonii. Chłopiec ma stać się pilotem biomechanicznego mecha Evangelion EVA-01, który jest jedyną bronią w walce z Aniołami – tajemniczymi istotami atakującymi miasto. Po zakończeniu emisji serialu twórca serialu Hideaki Anno tonął pod napływem listów od fanów, w którym wiele wyrażało swoją krytykę względem zakończenia historii, a nawet przy użyciu gróźb domagało się, by zakończenie zmienić. W efekcie w 1997 roku powstał film pełnometrażowy The End of Evangelion, uważany za kanoniczne, właściwe zakończenie serii. Mimo wszystko nie trzeba znać dokładnie fabuły serialu, aby obejrzeć film. Jego esencją jest malarskość i mroczna poetyckość ukazywanej w niej śmierci i zniszczenia. Powyższy opis mógł sugerować, że Neon Genesis Evangelion to typowy serial akcji zakotwiczony w science fiction. Tak oczywiście jest, ale serial ma również drugie dno, stronę symboliczną i bardziej fatalistyczną, nad którą w całości pochyla się pełnometrażowy film z 1997 roku. 

Hideaki Anno maluje w swoim filmie demoniczną oraz niepokojącą wizję końca świata.

Po pokonaniu ostatniego z Aniołów tajna organizacja SEELE dąży do sfinalizowania Projektu Dopełnienia Ludzkości, które spowoduje przyśpieszoną ewolucję rodzaju ludzkiego. Wydarzenia jednak nieubłaganie zmierzają w kierunku Trzeciego Uderzenia, czyli katastrofy zagrażającej światu. Bohaterowie filmu, świadomi nadciągającej klęski, stopniowo popadają w szaleństwo. Hideaki Anno maluje w swoim filmie – o bardzo sugestywnym tytule – demoniczną, niepokojącą wizję końca świata, przesyconą symbolami zaczerpniętymi z religii chrześcijańskiej oraz odniesieniami do Biblii. Ponadto, dopełnia ją psychodelicznymi obrazami przypominającymi narkotyczny zjazd. Anno na sam koniec serwuje widzom ponury obraz destrukcji obudowany depresyjnymi kwestiami bohaterów na temat nieuchronności śmierci, samotności i złudnej nadziei. Popularność serii, a także kontrowersyjność zakończenia sprawiły, że wokół filmu narosło wiele różnych interpretacji, które skupiają się na odszyfrowywaniu zawiłej symboliki. 

Boso przez Hiroszimę 

Boso przez Hiroszimę jest skrajnie drastycznym, naturalistycznym zapisem podróży młodego chłopca przez Hiroszimę zaraz po wybuchu bomby atomowej 6 sierpnia 1945 roku. Choć wydarzenie to było faktyczną katastrofą na ogromną skalę, nie było ono stricte apokalipsą. Chyba że wcielimy się w postać Gena Nakaoko, który z dnia na dzień staje się naocznym świadkiem końca swojego świata. Perspektywa, z której oglądamy wydarzenia, jest zaś kluczowa. Sześcioletni chłopiec, główny bohater filmu, mimo toczącej się II wojny światowej wiedzie spokojne życie w rodzinnej Hiroszimie. Niespodziewanie zmuszony jest walczyć o przetrwanie w tonącym w zgliszczach mieście strawionym przez śmiercionośny wybuch. Anime w brutalny i dobitny sposób przedstawia tragiczne skutki tego wydarzenia. Prezentuje iście apokaliptyczną scenerię Hiroszimy, miejscami jakby żywcem wyjętą z horroru – roztapiające się w płomieniach ludzkie ciała, upiorne cienie spalonych ludzi przemierzające pokracznie ruiny japońskiego miasta. W wielu momentach film przypomina bardziej historię o apokalipsie zombie niż dokumentalny zapis wydarzeń z 1945 roku. Co więcej, tragizm filmu podsyca fakt, iż historia opowiedziana jest z punktu widzenia niewinnego dziecka, nieświadomego ogromu tragedii, z jaką się mierzy. Boso przez Hiroszimę to film apokaliptyczny w pełnym tego słowa znaczeniu, mocno zapadający w pamięć, którego ponurej aury dopełnia wątek autobiograficzny. Film Moriego Masakiego oraz Mamoru Shinzakiego został nakręcony na podstawie mangi Barefoot Gen Keijiego Nakazawy, opartej na doświadczeniach ocalałego z Hiroszimy autora. 

Ostatnio dodane