Zestawienie

Najlepsze ALTERNATYWNE ZAKOŃCZENIA filmów

Autor: Filip Pęziński
opublikowano

Udane lub nieudane zakończenie to decydujący element każdego seansu filmowego, który mocno namieszać może w naszej ocenie danej produkcji. Dlatego często twórcy do końca zastanawiają się, jak zakończyć swoje dzieło, zmieniają je w ostatniej chwili lub nawet kręcą kilka. Poniżej moim zdaniem najciekawsze alternatywne zakończenia kultowych filmów.

Zwróćcie uwagę, że tylko jedno wśród opisanych niżej zakończeń jest pozytywne. Czy naprawdę kochamy happy endy?

Obcy – 8. pasażer „Nostromo”

Pierwotny pomysł na finał pierwszego Obcego był dużo bardziej mroczny i fatalistyczny. Tytułowy ósmy pasażer „Nostromo” miał zabić Ellen Ripley, a następnie – uwaga! – posługując się głosem kapitana Dallasa nadać komunikat na Ziemię. Zakończenie to nie tylko pozbawiało życia główną bohaterkę filmu i zdecydowanie poszerzało umiejętności ksnenomorfa, ale mogłoby napisać zupełnie inną historię kina – czy ktoś wyobraża sobie, jak mogły wyglądać dziś sequele filmu Ridleya Scotta?

Rambo: Pierwsza krew

Pierwotne zakończenie pierwszej części Rambo – bardziej przecież dramatu niż filmu akcji – nie zawierało nawet cienia optymizmu, ale za to bliskie było książkowemu oryginałowi (tak, Pierwsza krew to ekranizacja książki, jeśli umknęła wam kiedykolwiek ta informacja). W finale John popełnia samobójstwo. Czy zamknęłoby to drogę kolejnym częściom? A może twórcy pokusiliby się o prequel?

Gwiezdne wojny: Powrót Jedi

Trudno wyobrazić sobie bardziej pesymistyczne zakończenie sagi George’a Lucasa niż to, w którym po pokonaniu Imperatora Luke zakłada hełm swojego ojca, mówiąc „teraz ja jestem Vaderem, zabiję rebeliancką flotę i będę władał galaktyką”. Na szczęście (?) Lucas uznał, że kłóci się ona z familijnym klimatem produkcji. Trzeba jednak przyznać, że Luke z Ostatniego Jedi robi się trochę mniej kontrowersyjny, prawda?

Terminator 2: Dzień sądu

Starsza Sarah Connor przygląda się dorosłemu Johnowi, bawiącemu się z córką na placu zabaw. Tak pierwotnie wyglądało zakończenie filmu Jamesa Camerona, które z pewnością znacząco wpłynęłoby na kolejne sequele i rozwój tej marki. Reżyser uznał jednak, że zawiłości czasowego kontinuum nie są w filmie najważniejsze i wyrzucił to zakończenie do kosza. Co ciekawe, starsza Sarah miała zobaczyć w parku też młodego Kyle’a Reese’a. Tego pomysłu jednak nawet nie nakręcono.

Król Lew

Pierwotnie planowanym, oryginalnym zakończeniem disneyowskiego Króla Lwa również miał być pojedynek między Simbą a Skazą. Ten jednak zakończyć miał się zwycięstwem tego drugiego. Skaza, podobnie jak zrobił to z ojcem Simby, miał zrzucić prawowitego króla w przepaść, a następnie zostać pochłonięty przez ogień. To baaardzo dziwne i niepasujące do konwencji familijnej rozrywki zakończenie. Na szczęście nie zostało nawet zrealizowane.

X-Men: Ostatni bastion

Finał oryginalnej serii o mutantach mimo wielu bolesnych strat kończył się pozytywnym motywem kontynuowania spuścizny Charlesa Xaviera. W alternatywnym zakończeniu Logan nie zostaje jednak w szkole dla utalentowanej młodzieży, ale trafia do tej samej nory, w której poznaliśmy go na początku części pierwszej. Trzeba przyznać, że to dużo bardziej gorzkie zakończenie, ale też takie, które idealnie komponowałoby się z późniejszym Wolverine’em.

Uciekaj!

Pierwotne zakończenie filmu Jordana Peele’a wyglądało następująco – po finałowej masakrze na miejsce akcji przyjeżdża policja. Widząc Chrisa i martwych członków rodziny Armitage, policjanci zakładają, że to on był napastnikiem, aresztują go, a mężczyzna trafia do więzienia. Bez wątpienia oryginalne, pozbawione happy endu zakończenie zostawiłoby widza w zupełnie innym nastroju.

Czy któreś z powyżej opisanych zakończeń uważacie za lepsze od tego, które ostatecznie trafiło do filmu? Dajcie znać w komentarzach.

Ostatnio dodane