Zestawienie

NAJGORSI zdobywcy OSCARA w latach 2010–2019

Autor: Dawid Myśliwiec
opublikowano

Po liście najlepszych zdobywców Oscara z lat 2010–2019 przyszła kolej na mniej chlubne zestawienie. Oto najgorsi zdobywcy Oscara minionej dekady, przy czym wciąż obowiązuje zasada: nie oceniamy filmów/twórców w stosunku do konkurencji w danym sezonie nagród, lecz w porównaniu z innymi zdobywcami Oscara w tej samej kategorii z lat 2010–2019.

Film: Artysta

Artysta

Przy całej sympatii dla filmu Michela Hazanaviciusa i jego wpływie na wznowienie mody na kino nieme – decyzja Akademii, by w najważniejszej kategorii nagrodzić Artystę, była całkowicie chybiona. Fakt, stawka w 2012 roku nie była zbyt mocna, ale wśród nominowanych filmów można było znaleźć co najmniej dwa lepsze tytuły. Dziś niewiele osób pamięta nie tylko o Artyście, ale i jego reżyserze, który także otrzymał wówczas Oscara. Nagroda nie stała się jednak dla Hazanaviciusa przepustką do wielkiej globalnej kariery.

Reżyseria: Tom Hooper

Tom Hooper

Choć Jak zostać królem jest filmem bardzo solidnym i chętnie oglądanym przez widzów także dziś, ostatnie, co można wymienić jako jego zaletę, to reżyseria. Co prawda wśród obowiązków reżysera jest także prowadzenie aktorów, a przecież Colin Firth zdobył Oscara za główną rolę, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ta nagroda to stuprocentowa zasługa znakomitego brytyjskiego aktora. Jak zostać królem to dzieło całkowicie przezroczyste pod względem reżyserii, jak to zresztą często bywa w przypadku rzetelnych, choć zaledwie poprawnych biografii. Nic tu nie zaskakuje ani nic nie zachwyca pod względem realizacyjnym. Oscar stał się zresztą swoistym piętnem dla Hoopera – oczekiwania wobec niego wzrosły, jego kolejne filmy (Nędznicy, Dziewczyna z portretu) nieco rozczarowywały, zaś kulminacją nie najlepszej passy okazały się niesławne już Koty, wyszydzana z każdej strony adaptacja słynnego musicalu. Oto przykład, jak niesłusznie przyznany Oscar może stać się klątwą…

Scenariusz oryginalny: Jak zostać królem

Jak zostać królem

Zawsze mam problem ze scenariuszami, które uznawane są z oryginalne, choć w lwiej części opierają się na rzeczywistych wydarzeniach lub czerpią z nich inspirację. Przecież to nie są oryginalne pomysły! Jak więc można było przyznać Oscara w tej kategorii filmowi, który jest biografią? Jak zostać królem ogląda się bardzo dobrze, jednocześnie nawiązując więź z postaciami, ale czy to wystarczający powód, by wyróżniać tę historię Oscarem za oryginalność scenariusza? To z pewnością jedna z tych niezasłużonych nagród Akademii dla Jak zostać królem.

Aktor pierwszoplanowy: Eddie Redmayne / Rami Malek

Eddie Redmayne & Rami Malek

Oto dwa przykłady na potwierdzenie aktorskiej zasady: chcesz zwiększyć swoje szanse na Oscara, zagraj znaną postać. Najlepiej zmarłą lub chorą, jak w przypadku dwóch aktorów zupełnie niesłusznie nagrodzonych przez Akademię w kategorii aktor pierwszoplanowy. Obaj mieli przed sobą spore wyzwanie – Eddie Redmayne w Teorii wszystkiego wcielał się w Stephena Hawkinga, geniusza dotkniętego stwardnieniem zanikowym bocznym, zaś Rami Malek w Bohemian Rhapsody miał na ekranie stać się Freddiem Mercurym, muzycznym idolem sprzed lat. I trudno powiedzieć, by nie sprostali zadaniu – obu ogląda się dobrze, a ich kreacje są profesjonalne i wiarygodne, ale… To wciąż tylko poprawne wcielenia biograficzne, a nie takie role powinna nagradzać Akademia. W obu przypadkach wśród nominowanych znajdowało się kilku lepszych kandydatów do Oscara, ale nie po raz pierwszy wybór padł na bardziej prominentne i bezpieczne kreacje. Do dziś werdykty te uważa się za jedne z najbardziej nietrafionych w kategorii aktor pierwszoplanowy.

Aktorka pierwszoplanowa: Meryl Streep

Żelazna dama Meryl Streep

Jeszcze jeden dowód na prawdziwość zasady wymienionej we wstępie do poprzedniego akapitu i jeszcze jedna nudna rola biograficzna. O tym, że Meryl Streep, o ile w danym sezonie nagród gdzieś gra, dostaje nominację do Oscara z urzędu, wiedzą już i akceptują to wszyscy. Ale to, że dostaje statuetki za niczym niewyróżniające się role, jest już całkiem nie w porządku. Streep to w istocie jedna z najlepszych aktorek na świecie i dziwnie wymieniać ją w zestawieniu najsłabszych zdobywców Oscara minionej dekady, ale jej rola w Żelaznej damie jest najmniej imponującą pierwszoplanową aktorską kreacją z lat 2010–2019.

Ostatnio dodane