Zestawienie

Najbardziej ROMANTYCZNE sceny w ekranizacjach MARVELA i DC

Autor: Filip Pęziński
opublikowano

Kino superbohaterskie od lat podbija Hollywood i serca widzów na całym świecie. A skoro o sercach mowa, to z okazji walentynek przyjrzyjmy się wspólnie najbardziej romantycznym (moim skromnym zdaniem naturalnie) scenom z ekranizacji komiksów Marvela i DC, domów takich postaci jak Spider-Man czy Superman.

Kolejność (niemal) losowa.

Pierwszy pocałunek (Spider-Man)

Zacznijmy od bodaj najbardziej ikonicznej tego typu sceny w całej historii kina superbohaterskiego, cytowanej zresztą w Spider-Manie 3 i Spider-Man Uniwersum. Po uratowaniu ukochanej z rąk szemranych oprawców Spider-Man pozwala Mary Jane wynagrodzić jego trudy i para po raz pierwszy się całuje. Do góry nogami, w deszczu, gdy dziewczyna nie zna nawet tożsamości swojego bohatera. Można nie lubić pająkowych filmów Sama Raimiego, ale nie można odebrać im wielu trudnych do zapomnienia scen (w pozytywnym znaczeniu oczywiście).

Lot z Lois (Superman: Powrót)

Superman: Powrót Bryana Singera został przyjęty raczej chłodno, ale sam należę do jego nielicznych entuzjastów. Mimo kilku oczywistych potknięć lubię ten film, szczególnie właśnie dzięki jego bardzo romantycznemu klimatowi. Każdorazowo urzeka mnie wspólny lot Supermana i Lois nad miastem. Wiem, że to jedno z wielu nawiązań do Supermana Richarda Donnera, ale w wydaniu Singera sekwencja jest dużo bardziej ujmująca. Dzięki fizycznej bliskości, Lois ufającej, że jej stopy nie ześlizgną się z butów dawnego ukochanego, w końcu pięknej muzyce.

Śmierć Jean (X-Men: Ostatni bastion)

To nie tylko bardzo efektowna, wizualnie dopieszczona scena z naprawdę znakomitym podkładem muzycznym, ale przede wszystkim istny emocjonalny pocisk. Logan mimo trudności zbliża się do swojej ukochanej. Ta, niepotrafiąca panować nad swoimi mocami i umysłem, prosi go, aby ją uratował. Rosomak wyznaje jej miłość i wbija swoje pazury w jej brzuch. Tragiczny finał niespełnionej miłości i naprawdę przekonujący Hugh Jackman.

Termodynamiczny cud (Watchmen. Strażnicy)

Więcej tu zasługi komiksowego pierwowzoru, któremu zawdzięczamy ten dialog, ale nie ujmujmy też nic filmowi Snydera, gdzie przecież mogło się nie znaleźć dla niego miejsce. Wymieniona scena ma miejsce na Marsie, gdzie Laurie próbuje przekonać ukochanego, żeby wrócił na Ziemię i powtrzymał zagładę nuklearną. Ten nie widzi sensu ratowania ludzkości. Zmienia zdanie dopiero, gdy odkrywa, że kobieta jest owocem związku jej matki z okrutnym gwałcicielem – Komediantem. Porównuje wtedy narodziny Laurie do zamiany wody w złoto – termodynamicznego cudu.

Lekcja wszechświata (Thor)

Nocne niebo, spokojnie tlące się ognisko i wspólne odkrywanie wszechświata. A do tego ukradkowe śmiechy i obowiązkowe otulenie kocem. To niezwykle romantyczna scena ze wciąż jednego z najbardziej romantycznych filmów Kinowego Uniwersum Marvela. Pozostaje mieć nadzieję, że świetna, jakże tu widoczna, chemia między Natalie Portman i Chrisem Hemsworthem powróci w filmie Thor: Love and Thunder.

„Ty jesteś moim światem” (Batman v Superman: Świt sprawiedliwości)

Przez cały film Zacka Snydera Superman mierzy się z własną tożsamością. Wychował się na Ziemi, ale nie jest człowiekiem. Pochodzi z nieistniejącej już planety Krypton, a jego nadludzkie moce budzą coraz większy strach. W finale filmu postanawia poświęcić życie, bo w końcu odnalazł swój świat – jest nim jego ukochana Lois. By ją ratować, warto zapłacić najwyższą cenę. Piękna, wzruszająca scena. Ta muzyka!

Pierwszy pocałunek (Niesamowity Spider-Man)

Wróćmy do pierwszego pocałunku Spider-Mana i jego ukochanej. Ale Spider-Mana innego, bo tym razem o twarzy Andrew Garfielda i innej ukochanej, bo Gwen Stacy (w tej roli oczywiście Emma Stone). Niesamowity Spider-Man Marca Webba to w wielu momentach swojego rodzaju komedia romantyczna, co nie powinno dziwić, jeśli przypomnimy sobie, że Webb zasłynął produkcją 500 dni miłości. Pierwszy pocałunek Petera i Gwen rozczula mnie za każdym razem. Ogromna chemia między aktorami, przepiękna muzyka i świetny w swej prostocie motyw z przyciągnięciem pajęczyną.

Taniec przy śniegu (Wonder Woman)

Wonder Woman z 2017 roku to kolejny film superbohaterski o mocno zaznaczonym wątku romantycznym. Zresztą to on stanowi o sile produkcji, bo ogromna chemia między Gal Gadot a Chrisem Pine’em niesie ten film nawet przez jego największe mielizny. Moją ulubioną sceną z ich udziałem pozostaje wspólny taniec okraszony romantyczną śniegową scenerią i prowadzący do pierwszej wspólnej nocy pary.

Pożegnanie z Peggy (Captain America: Pierwsze stracie)

A jeśli o Wonder Woman już mowa, to dzieło Patty Jenkins w przynajmniej kilku aspektach części widzów przypominało konkurencyjny film pt. Captain America: Pierwsze starcie. Rzeczywiście oba stanowią ujęte w wojennej scenerii i tragicznie kończące się love story. Do listy najbardziej romantycznych momentów filmów superbohaterskich dopiszę zatem pożegnanie z Peggy z finału widowiska Marvela.

Spotkanie z Vanessą (Deadpool 2)

Absolutnie uwielbiam drugą odsłonę Deadpoola, która zaskoczyła mnie przede wszystkim swoją dojrzałością i ujmującym, słodko-gorzkim poprowadzeniem wątku relacji z Vanessą. Najlepszym tego przykładem jest metafizyczne spotkanie pary już po śmierci bohaterki granej przez Morenę Baccarin. To wykorzystanie akustycznej wersji Take on me grupy A-ha!

BONUS: scena usunięta ze Spider-Mana: Daleko od domu

A na koniec mały bonus, czyli słodka swoją niewinnością i szczerością scena usunięta z ostatnich filmowych przygód Spider-Mana. Szkoda, że nie załapała się na finałowy montaż.

Dodalibyście coś od siebie?

Ostatnio dodane