Zestawienie

Hasta la vista, my dear. NAJBARDZIEJ PAMIĘTNE filmowe CYTATY

Autor: Karol Barzowski
opublikowano

Cytaty z filmów to temat rzeka. Niektóre weszły do języka potocznego, inne zachwycają swoją celnością, jeszcze inne, choć stale przytaczane, zostały przez nas źle zapamiętane. Oczywiście te najsłynniejsze często pochodzą z produkcji, które same w sobie zapisały się złotymi zgłoskami w historii kina, ale nie da się ukryć, że to często słowa wypowiadane przez poszczególne postaci zapewniają filmom nieśmiertelność.

Amerykański Instytut Filmowy w 2005 roku podjął się karkołomnego zadania i stworzył listę 100 najlepszych filmowych cytatów, o czym swego czasu już pisaliśmy. Ja uważam, że aby w miarę obiektywnie podejść do tematu, taki ranking musiałby mieć z 1000 miejsc, a i tak można by mu zarzucić wstydliwe zaległości.

Zapraszam was do zapoznania się z dziesiątką cytatów, które wryły mi się w pamięć, i zachęcam, abyście w komentarzu podali własne typy. Być może wspólnie dojdziemy do tego wspomnianego tysiąca!

Forrest Gump

My mama always said life was like a box of chocolates. You never know what you’re gonna get.

Razem z Zieloną milą i Skazanymi na Shawshank to chyba najulubieńszy film Polaków. Nie ma się co dziwić – Forrest Gump to dzieło kultowe, takie, które porusza ludzi bez względu na płeć, wiek, wykształcenie i właściwie wszystko inne. Poczciwy główny bohater potrafi skraść serca oglądających, to stuprocentowo dobry człowiek. Niby ograniczony, ale jednak bardzo mądry. Wiele z jego słów zapisało się w pamięci oglądających, zmusiło do zastanowienia nas sobą. Cytat „Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, co ci się trafi” funkcjonuje już jak powiedzenie, mądrość życiowa, do której odnoszą się kolejne pokolenia.

Terminator 2: Dzień sądu

Hasta la vista, baby.

Wielu kinomanów z Terminatorem kojarzy raczej cytat „I’ll be back”, ale dla mnie ważniejszy jest jednak ten z drugiej części: „Hasta la vista, baby”. Arnold Schwarzenegger wykorzystywał go później w swoich publicznych wystąpieniach, zwłaszcza z czasów kariery politycznej. Jakiś czas temu w polskich mediach było też głośno o sytuacji, w której Polak, jeden z fanów aktora, oświadczył na jego profilu facebookowym, że przestaje go obserwować w mediach społecznościowych. Powodem było wsparcie Schwarzeneggera dla małżeństw par jednopłciowych. Niejaki Jakub B., oburzony, napisał „Co jest nie tak z tobą, Arnie? Muszę odlajkować…”. Riposta była szybka: „Hasta la vista”.

Przeminęło z wiatrem

Frankly, my dear, I don’t give a damn.

To właśnie ten cytat znalazł się na pierwszym miejscu rankingu przygotowanego przez Amerykański Instytut Filmowy. Kończąca słynny film Przeminęło z wiatrem kwestia była, jak na czasy powstania (rok 1939), dość kontrowersyjna – słowo „damn” traktowane było jak przekleństwo. W polskim tłumaczeniu słyszymy: „Szczerze, moja droga, mam to gdzieś”, ale równie dobrze mogłoby to być: „…gówno mnie to obchodzi”. Reżyser uznał, że książkowe „I don’t care” nie odda charakteru tej ważnej sceny. Była to dobra decyzja – to zakończenie zapisało się w historii kina.

Kiler

Co ja sobie za to kupię? Waciki?

Tekst z pierwszej części Kilera wszedł do mojej mowy potocznej.

Polskie filmy również wyprodukowały całą masę kultowych cytatów. Być może powinno się tu znaleźć coś z Barei, może coś z Psów, drugiej części Kogla-mogla („Marian! Tu jest jakby luksusowo”) albo Chłopaki nie płaczą („Bunkrów nie ma, ale też jest zajebiście”). Ja mam jednak sentyment do pewnej króciutkiej sceny z Kilera – tej, w której tytułowy bohater daje granej przez Kasię Figurę Ryszardzie Siarzewskiej 300 dolarów, a ta komentuje to słowami: „Ochujałeś? Co ja sobie za to kupię? Waciki?”. Tego produktu kosmetycznego używam niezmiernie rzadko, ale tekst wszedł do mojej mowy potocznej – kiedy gdzieś mało płacą, to po prostu kasa na waciki.

Bezsenność w Seattle

Bezsenność w Seattle

Destiny is something we’ve invented because we can’t stand the fact that everything that happens is accidental.

Pamiętne cytaty często dotyczą miłości i pochodzą z filmów romantycznych. Wszyscy znamy chyba „Love means never having to say you’re sorry” („Miłość oznacza nie musieć przepraszać”) z Love Story albo „I’m just a girl standing in front of a boy asking him to love her” („Jestem zwykłą dziewczyną, która stoi przed chłopakiem prosząc, by ją kochał”) z Notting Hill. Ja jednak postanowiłem wyróżnić mniej znaną kwestię – wypowiada ją Meg Ryan w Bezsenności w Seattle. Mądre to, nawet bardzo – „Destiny is something we’ve invented because we can’t stand the fact that everything that happens is accidental” („Przeznaczenie jest czymś, co wymyśliliśmy, ponieważ nie możemy znieść faktu, że wszystko jest dziełem przypadku”).

Ostatnio dodane