Zestawienie

GWIAZDY, które zostały PORWANE w PRAWDZIWYM ŻYCIU

Autor: Katarzyna Kebernik
opublikowano

Porwanie, uprowadzenie, przetrzymywanie dla okupu – to wszystko bardzo popularne w kinie motywy. Wielu aktorów odgrywało role porywacza lub jego ofiary w mniej i bardziej kasowych filmach. Czy wiecie jednak, że zdarzali się i tacy, którzy mieli nieprzyjemność zostać porwanymi także poza planem filmowym? Jedni mieli sporo szczęścia, dla innych konsekwencje okazały się tragiczne…

Adrianna Biedrzyńska

Ta wybitna polska aktorka zachwycała widzów m.in. u boku Janusza Gajosa w Dekalogu IV. Pewien mężczyzna posunął się jednak za daleko w swym uwielbieniu dla artystki. W 2006 r. Andrzej G. zwabił kobietę do swojego domku letniskowego pod Częstochową. Biedrzyńska przyjechała do niego w odpowiedzi na zaproszenie do jury konkursu recytatorskiego: oczywiście, żaden konkurs nigdy się nie odbył, porywacz wymyślił go oraz całą intrygę wokół niego, by móc znaleźć się sam na sam z aktorką. Psychofan zamknął swoją „ukochaną” w chatce, gdzie wyznawał jej miłość i przekonywał do wspólnego życia. Uprowadzenie aktorki miało być dla niego prezentem na 50. urodziny. Na szczęście Biedrzyńskiej udało się wydostać z domku już po siedmiu godzinach uwięzienia i zgłosić całą sprawę policji. Andrzej G. nie zdążył wyrządzić jej żadnej krzywdy.

Meenakshi Thapar

bolywood hinduska aktorka porwana aktorka

Hinduska piękność została zabita w bestialski sposób.

Historia jak z koszmaru. Meenakshi Thapar w Bollywood miała status wschodzącej gwiazdy. To jej pieniądze skłoniły dwójkę kolegów z planu Heroine do porwania aktorki. 40-letni Amit Kumar i jego 36-letnia dziewczyna Preeti Surin uprowadzili niczego niepodejrzewającą Thapar podczas wspólnego spaceru w dniu wolnym od zdjęć. Najpierw wyczyścili jej konto bankowe, a następnie zaczęli szantażować jej matkę, żądając nierealnie wysokich kwot pod groźbą zmuszenia uprowadzonej do występu w filmie pornograficznym. Kiedy pieniądze nie wpływały, a porywacze zaczynali coraz bardziej denerwować się tym, że uwolniona aktorka mogłaby ich wsypać, postanowili ją zabić. Inspirację do zbrodni stanowił horror-thriller 404: film, w którym debiutowała Thapar. Zwyrodnialcy udusili dziewczynę, odrąbali jej głowę, poćwiartowali zwłoki i zawinęli w plastikowy worek. W chwili śmierci piękna aktorka miała zaledwie 27 lat. Morderców namierzono, ponieważ używali karty SIM z telefonu aktorki – oboje dostali dożywocie, choć oskarżyciele apelowali o karę śmierci.

George Clooney

Gwiazdor został porwany nie tylko w filmie Ave, Cezar! braci Coen. W 2007 r. Clooney kręcił w Darfurze dokument poświęcony wojennym zniszczeniom w Sudanie. Wojnę poznał jednak nie tylko jako reporter i obserwator – namiastkę piekła odczuł na własnej skórze, kiedy to wraz z ekipą został otoczony przez grupkę dzieciaków uzbrojonych w karabiny maszynowe AK 47. Zdaniem aktora większość agresorów wyglądała na nie więcej niż 12 lat. Podczas gdy część dzieci trzymała ekipę filmowców na muszce, reszta zajmowała się plądrowaniem planu i kradzieżą wszystkiego, co tylko uznali za cenne. Sytuacja trwała kilkanaście godzin – przetrzymywana ekipa dokumentalistów nie wiedziała, jaki będzie następny ruch zniszczonych przez wojnę, wyuczonych bezwzględnej walki o przetrwanie dzieci. Na szczęście młodociany gang był usatysfakcjonowany łupami i puścił filmowców wolno.

Choi Eun-hee i Shin Sang-ok

koreanska aktorka koreanski rezyser porwani przez kim dzong ila

Ta historia zasługuje na osobny artykuł, jest też świetnym materiałem na film – dlatego napiszę o niej trochę więcej niż o pozostałych przypadkach. Mało osób wie, że Kim Dżong Il, północnokoreański dyktator i ojciec obecnego przywódcy KRLD: Kim Dzong Una, pasjonował się kinem. Napisał nawet traktat O sztuce filmowej, który stał się prawdziwą Biblią dla północnokoreańskich filmowców. Jedna z anegdot, jakie krążyły na temat władcy, mówiła o tym, że jako kilkulatek udał się do studia filmowego i – niczym Jezus – nauczał obecnych w nim reżyserów i producentów na temat tworzenia udanych dzieł. Jednocześnie dorosły już dyktator bardzo ubolewał nad kiepskim stanem rodzimego kina, nie dostrzegając, że to on był za niego odpowiedzialny. Kinematografia innych państw była w Korei zakazana, jednak Kim Dżong Ila obowiązywały inne prawa – na jego potrzeby sprowadzono i przetłumaczono ponad 20 tys. zagranicznych filmów, tym samym czyniąc go posiadaczem największej prywatnej kolekcji filmowej na świecie. Fascynował się dziełami japońskimi, chińskimi, a przede wszystkim amerykańskimi. Co ciekawe, sądził, że filmy te pokazują prawdę o świecie, dlatego postrzegał np. serię o Bondzie jako niemal dokument: wierzył, że życie na Zachodzie tak właśnie wygląda.

To z jego rozkazu w tajnej akcji porwano słynnego południowokoreańskiego reżysera Shin Sang-oka i jego byłą żonę, wielką aktorkę Choi Eun-hee. Parę poddano pięcioletniej, intensywnej indoktrynacji, dodatkowo Shin za próbę ucieczki spędził dwa lata w obozie pracy. Wódz KRLD dał swoim „gościom” zadanie: mieli odnowić północnokoreańską kinematografię i zdobywać nagrody oraz uznanie na międzynarodowych festiwalach – ku chwale ojczyzny. Parze rozkazano też kłamać, że współpracują z rządem Kim Dżong Ila dobrowolnie. Dyktator wybierał tematy filmów i sprawdzał wszystkie scenariusze; z drugiej strony nie szczędził pieniędzy i środków. W ciągu trzech lat byli małżonkowie nakręcili siedem filmów, które rzeczywiście zaczynały prezentować się coraz lepiej.

Pokazano pierwszy pocałunek na ekranie, zrealizowano pierwszy melodramat (wcześniej w kinie miłość była uczuciem zarezerwowanym dla partii), wyprodukowano pierwszy rodzimy blockbuster z prawdziwego zdarzenia: odpowiedź na japońską Godzillę, czyli film Pulgasari: zjadacz żelaza o obdarzonym świadomością klasową potworze stającym w obronie chłopów. Do północnokoreańskich kin waliły tłumy, para twórców stała się bożyszczami mas. Wraz z kolejnymi sukcesami następowało poluzowywanie kontroli: para podróżowała na festiwale filmowe, a nawet przywoziła z nich nagrody, np. z Karlowych Warów – oczywiście cały czas towarzyszyła im ochrona. W czasie pobytu w Wiedniu, gdzie szukano koproducenta dla planowanej epopei o Czyngis-chanie, twórcy wykorzystali nieuwagę strażników i zbiegli, po czym poprosili o polityczny azyl.

Jessica Alba

jessica-alba

Dziś Jessica jest szczęśliwą matką i kobietą sukcesu: jej dzieciństwo nie należało jednak do najłatwiejszych. Chorowała na anoreksję, była prześladowana w szkole, a nawet… została porwana. Do zdarzenia doszło, kiedy przyszła gwiazda miała zaledwie 15 lat i występowała w serialu Nowe przygody Flippera, który był jej ekranowym debiutem. Śliczna nastolatka padła ofiarą psychofana: początkowo mężczyzna ograniczał się do wydzwaniania o różnych porach, wkrótce jednak przeszedł do czynów. Pewnego dnia Alba zaginęła w przerwie między zdjęciami. Poszukiwania dziewczyny trwały 14 godzin. W końcu odnaleziono ją w pobliskim lasku, zamkniętą w porzuconym samochodzie. Była związana i zakneblowana. Niestety, relacja Jessiki okazała się niewystarczająca do złapania sprawcy, a po pewnym czasie z niejasnych przyczyn odmówiła dalszego składania zeznań. Niektórzy sugerowali nawet, że do porwania nigdy nie doszło i całe zdarzenie było tylko nastoletnim wybrykiem.

Benedict Cumberbatch

Odtwórca ról Sherlocka Holmesa i Doktora Strange’a został uprowadzony w czasie kręcenia zdjęć do miniserialu historycznego Na koniec świata. Do zajścia doszło w 2004 r. na terenie RPA, kiedy początkujący wówczas aktor wracał z kursu nurkowania wraz z kolegami z planu – Theo Landeyem i Denise Black. Grupka złapała gumę, po czym w jednej chwili została otoczona przez szóstkę uzbrojonych mężczyzn. Aktorów związano ich własnymi sznurówkami, a następnie okradziono ze wszystkiego, co przy sobie mieli, i wepchnięto do samochodu, aby zawieźć w nieznane. W czasie jazdy Cumberbatch zorientował się, że przestępcy planują zabić uprowadzonych. Mimo strachu spróbował wyperswadować bandytom ten pomysł – o dziwo, porywacze posłuchali go i uwolnili trójkę aktorów. Cumberbatch wspominał później w wywiadach, że to traumatyczne doświadczenie nauczyło go doceniać życie i cieszyć się każdym dniem. Po tym, jak stanął oko w oko ze śmiercią już nic nie wydawało mu się straszne.

Jeremy London

Aktor szczyt popularności przeżywał w latach 90., kiedy to był gwiazdą m.in. Szczurów z supermarketu Kevina Smitha oraz popularnego serialu Siódme niebo; jednak do jego porwania doszło wiele lat później, bo w 2010 r. Grupka mężczyzn, która pomagała Londonowi przy zmienianiu opony, wpadła na dziwaczny, niecny plan. Zmusili go do wspólnej przejażdżki samochodem, podczas której siłą podawali mu metamfetaminę i ecstasy. Po kilku godzinach przetrzymywania porywacze zostawili nieprzytomnego aktora na odludziu, odjeżdżając jego luksusowym autem. Początkowo nikt nie wierzył w opowieść Londona: mężczyzna miał w przeszłości problem z narkotykami, a nawet był aresztowany za posiadanie marihuany i wandalizm. Rodzina i znajomi byli więc przekonani, że opowieść aktora to wyjątkowo pokrętna przykrywka dla kolejnego wybryku z używkami. Skradziony samochód udało się jednak namierzyć, a złapany złodziej szybko przyznał się do winy i wsypał pozostałych wspólników.

A te gwiazdy były o włos od nieszczęścia:

Steven Spielberg

Recydywista Jonathan Norman tygodniami stalkował słynnego reżysera, ponieważ uroił sobie, że ten… pragnie być przez niego zgwałcony. W 1997 r. mężczyznę schwytano pod domem Spielberga. W jego samochodzie odkryto zestaw noży, sznurów i szeroką taśmę do kneblowania; znaleziono też naklejki z podobiznami dinozaurów z Parku Jurajskiego oraz kasetę VHS z filmem E.T. Przestępca planował uprowadzić Spielberga z jego domu, wywieźć i wielokrotnie zgwałcić. Jak przyznawał sam reżyser, jeszcze długi czas po tym wydarzeniu żył w lęku przed prześladowcą i momentem, kiedy opuści on mury więzienia.

Russell Crowe

Na początku XXI wieku, po występie w Gladiatorze, australijski aktor był na szczycie. Interesowali się nim nie tylko fani kina, ale i… Al-Kaida. Islamscy terroryści planowali porwać Russella tuż przed galą wręczenia Oscarów, na której miał odebrać statuetkę za rolę Maximusa. Nie jest do końca jasne, co chcieli osiągnąć porywacze: najpewniej chodziło o zakłócenie święta zachodniego kina lub wymuszenie czegoś na rządzie amerykańskim pod groźbą zabicia aktora. Na całe szczęście informacje o zamiarach Al-Kaidy przechwyciło FBI. Przez następne dwa lata Crowe znajdował się pod opieką i nadzorem służb specjalnych. Na każdym kroku towarzyszyli mu agenci – czy to na zakupach, czy to na planie Pięknego umysłu. Russell tak podsumował po latach całą akcję:

Do tej pory nie mam cholernego pojęcia, o co w tym wszystkim chodziło. Był to najbardziej absurdalny i groteskowy okres mojego życia. Mówiono mi tylko o tym, co było absolutnie konieczne. Wszędzie chodziłem z obstawą i potem czytałem w gazetach, że sodówa uderzyła mi do głowy i mam się za pieprzonego Elvisa. Aż nagle FBI dostało cynk, że zagrożenie minęło i z dnia na dzień przestali się mną interesować.

Ostatnio dodane