Zestawienie

Filmy FAMILIJNE, w których ZGINĘŁO zaskakująco DUŻO OSÓB

Autor: Gracja Grzegorczyk
opublikowano

Wydawać by się mogło, iż kino familijne niewiele ma wspólnego ze śmiercią. Jednak badania pokazują, że to właśnie w tego typu produkcjach ginie najwięcej osób, nawet 2,5 raza więcej niż w przypadku filmów dla dorosłych. Świetnym przykładem są chociażby animacje Disneya, gdzie rzadko zdarza się, by główny antagonista przeżył do samego końca, a przy okazji ginie dodatkowo kilkaset osób. W niniejszym zestawieniu zebrałam przykłady filmów familijnych, w których ginie zaskakująco duża liczba postaci.

Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja

Gwiezdne wojny spełniają wszelkie kryteria do tego, by uznać je za film familijny. Większość z nas oglądała przygody Hana, Luke’a i Lei, będąc jeszcze dzieciakiem. Ale w czasie powstawania oryginalnej sagi nikt tak naprawdę nie przejmował się tym, że w filmach z serii ginie niewyobrażalna liczba osób. Nie oszukujmy się, zarówno po jednej, jak i drugiej stronie trup ściele się gęsto. Darth Vader i Imperium Galaktyczne mordowało bez skrupułów swoich przeciwników. A gdy rebelianci wysadzili Gwiazdę Śmierci, przełożyło się to na kolejne zwłoki. Nie należy zapominać też o zniszczeniu planety Alderaan, co znacznie zwiększyło liczbę osób, które zginęły w samym tylko Epizodzie IV. Szacunkowo na ekranie widzimy śmierć aż 40 osób, nie licząc szturmowców, budowlańców i sprzątaczy przebywających na Gwieździe Śmierci oraz zniszczonej planety, co w kinie przeznaczonym dla całej rodziny jest i tak zdumiewającym wynikiem.

Gremliny rozrabiają

Nikt chyba nie spodziewał się, że ta pozycja znajdzie się na niniejszej liście. Gremliny bowiem od samego początku jawią się jako przykład typowego horroru, gdzie ludzie giną w najdziwniejszy z możliwych sposobów. Kiedy jednak produkcja wchodziła do kin, nie była zaliczana do kategorii PG-13, gdyż taka nie istniała. Film ten w amerykańskich kinach oglądać mogły nawet trzyletnie dzieci, oczywiście w towarzystwie rodziców. Dopiero właśnie po premierze tak Gremlinów, jak i kolejnego dzieła Spielberga – drugiej części przygód Indiany Jonesa – postanowiono wprowadzić do kin powyższą kategorię. Ze względu na fakt, że całość to pomieszanie komedii i horroru, nikt tak naprawdę nie przejmuje się kolejnymi zgonami bohaterów, gdyż okazują się one niezwykle rozrywkowe. Tytułowi bohaterowie sieją bowiem zamęt w miasteczku, który można by określić właściwie mianem rzezi, a widzom koniec końców jest niezwykle przykro, gdy to właśnie Gremliny są siekane, mielone i dźgane na śmierć przez głównych bohaterów. W tym przypadku łączna liczba zabitych to 14 osób.

Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i szafa

Można byłoby przypuszczać, iż adaptacja powieści C.S. Lewisa będzie przykładem tego, jak powinno się robić epickie kino familijne. Okazało się jednak, że mimo wyśmienitej obsady i wielkiego komercyjnego sukcesu ma ona na swoim koncie niespodziewanie dużą liczbę martwych osób. W pierwszej kolejności należy wskazać na cztery zabite główne postacie, w tym Aslana i Białą Czarownicę. Pozostałe 81 zgonów dotyczy żołnierzy, którzy zginęli w finałowej walce. Daje to łączną liczbę aż 85 osób, które poniosły śmierć na przestrzeni całego filmu. To kolejny przykład na to, że aby zwiększyć liczbę zgonów w filmie familijnym, konieczne jest pokazanie epickiej bitwy.

Ostatnio dodane