Zestawienie

Filmowi SERYJNI MORDERCY, którzy mają na koncie NAJWIĘCEJ ofiar

Autor: Gracja Grzegorczyk
opublikowano

Chucky, Freddy czy Pinhead to tylko niektórzy filmowi zabójcy, którzy mogą poszczycić się dwucyfrową liczbą trupów pozostawioną za sobą w kolejnych odsłonach serii. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, kto z nich zabił najwięcej osób? Na razie tytuł „mistrza wszechwag” należy do Arnolda Schwarzeneggera, który ma ponoć udokumentowane 369 zabójstw na ekranie, mimo że seryjnego mordercy nie zagrał nigdy. A kto w tej dziedzinie dzierży palmę pierwszeństwa? Przekonajcie się sami.

NORMAN BATES (Psychoza) – 20

Nie ma chyba bardziej ikonicznego mordercy aniżeli Norman Bates, znany przede wszystkim z niecodziennych stosunków z nieżyjącą matką. Nasz psychopata nie ma lekkiego życia i niestety większość osób, z którymi próbuje nawiązać choć nic porozumienia, ginie. Dzieło Hitchcocka zmieniło sposób postrzegania gatunku i dało światu wiele kultowych już scen, w tym klasyczne zabójstwo pod prysznicem. Niestety w niniejszym rankingu Bates znalazł się na samym końcu stawki z wynikiem jedynie 20 morderstw.

LEATHERFACE (Teksańska masakra piłą mechaniczną) – 31

Prawdziwy morderca Ed Gain, który ze swoich ofiar robił między innymi meble, zainspirował całe rzesze filmowych psychopatów, w tym wspomnianego wyżej Normana Batesa oraz Buffalo Billa w Milczeniu owiec. Dzięki niemu Tobe Hooper stworzył postać Leatherface’a, który wystąpił w ośmiu filmach z serii. Jego charakterystycznymi atrybutami były maska z ludzkiej skóry i nieodłączna piła łańcuchowa. A jak wyglądała liczba ofiar na przestrzeni kolejnych filmów? W oryginalnym filmie – Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną – ginie tylko pięć osób. Najwięcej umiera w odsłonie filmu w 3D, gdzie naliczono aż 14 trupów. Co prawda, w całej serii ofiar śmiertelnych jest około 100, jednak Leatherface’owi można przypisać wyłącznie 31.

PINHEAD (Hellraiser) – 38

Gdy pod koniec lat 80.  gatunek horroru zaczął się robić niesamowicie wtórny, Clive Barker dał światu postać Pinheada – mrocznego strażnika z innego wymiaru, który czerpał przyjemność z sadomasochistycznych tortur. Na przestrzeni ośmiu filmów, z których cztery trafiły prosto na rynek kina domowego, udało mu się zabić prawie 40 osób. Nie mówię tu o morderstwach, które wykonywali jego pachołkowie, a o osobach, które zginęły tylko z jego ręki.

CHUCKY (Laleczka Chucky) – 38

Uwielbiana przez większość fanów horroru laleczka Chucky nie tak dawno triumfalnie powróciła na ekrany, bowiem Kult laleczki Chucky z 2017 roku nie trafił do dystrybucji kinowej. Nieco lepiej poszło najnowszej odsłonie serii – Laleczce z 2019 roku. Zanim jednak to się stało, morderca, który za sprawą rytuału voodoo przeniósł swoją duszę do dziecięcej zabawki, zdołał zamordować 38 osób. W filmie z 1988 roku udało mu się zabić skromne cztery osoby, jednak w kolejnych produkcjach liczba ta ustawicznie rosła. Chucky zagrał bowiem jeszcze w sześciu filmach, gdzie trup ściele się gęsto.

Ostatnio dodane