Zestawienie

CZARNE KOMEDIE, na których JESZCZE SIĘ NIE ŚMIAŁEŚ

Autor: Przemysław Mudlaff
opublikowano

Poskromienie złoczyńcy (1963)

Waldo Trumbull (Vincent Price) jest współwłaścicielem lokalnego zakładu pogrzebowego. Biznesowy partner Waldo, który jest przy okazji jego teściem, to starszy, niedosłyszący i niedowidzący jegomość – Amos Hinchley (Boris Karloff). Amaryllis (Joyce Jameson), córka Amosa i żona Waldo, samozwańcza śpiewaczka operowa, zdążyła już przez lata zauważyć, że jej mąż to pijaczyna, który nie dość, że doprowadza zakład pogrzebowy jej ojca do bankructwa, to jeszcze nie pozwolił jej rozwinąć skrzydeł. Jedyną osobą, która wierzy w Amaryllis, jest Felix Gillie (Peter Lorre), fajtłapowaty, ale dobroduszny pracownik zakładu pogrzebowego Waldo i Amosa. Wszystkie te postaci łączy jeden problem. Otóż już wkrótce mogą znaleźć się na bruku, ponieważ Waldo od roku nie płacił czynszu Johnowi Blackowi (Basil Rathbone). Permanentnie pijany Trumbull w celu podratowania interesu wpada na pewien pomysł, dzięki któremu zakład szybciej pozyska klientów.

Poskromienie złoczyńcy to czarna komedia, która zdecydowania wyprzedziła swoje czasy ostrym jak spojrzenie Vincenta Price’a żartem.

Poskromienie złoczyńcy to zupełnie inna pozycja w filmografii Jacquesa Tourneura, którą do tej pory wypełniał głównie gatunek grozy. Chociaż w jego filmie z 1963 roku również znajdziemy elementy horroru, to Poskromienie złoczyńcy jest przede wszystkim czarną komedią. Skuteczność mrocznego humoru przepełniającego produkcję Tourneura jest nie tylko zasługą reżysera, ale także autora scenariusza – Richarda Mathesona. Śmiech wywołują tu więc przede wszystkim świetnie rozpisane, ironiczne monologi oraz wulgarne dialogi. Ogromną wartością filmu jest także wspaniała gra aktorska. Vincent Price błyszczy zatem w roli Waldo, jako z jednej strony elegancki, a z drugiej gardzący wszystkimi i wszystkim demoniczny przedsiębiorca. Dzielnie wtórują mu Peter Lorre w roli Gilliego, stanowiący idealny kontrapunkt dla postaci swojego przełożonego, Boris Karloff wypowiadający imponujący monolog na jednej ze styp czy Basil Rathbone wtłaczający nieco teatralności w najbardziej zabawnych sekwencjach filmu. Poskromienie złoczyńcy to czarna komedia, która zdecydowania wyprzedziła swoje czasy ostrym jak spojrzenie Vincenta Price’a żartem.

Zimny bufet (1979)

Zimny bufet Bertranda Bliera był swego czasu – po sukcesach komercyjnych takich filmów reżysera jak Jaja (1974) czy Przygotujcie chusteczki (1978) – jednym z najbardziej niedocenianych i źle rozumianych tytułów lat 70. w kinematografii francuskiej. Dziś Zimny bufet uzyskał należny mu status kina kultowego. To z pewnością jedna z najbardziej anarchicznych, niepokojących, pozbawionych uczuć i logiki, pesymistycznych wizji rzeczywistości w kinie. Blierowskie połączenie motywów twórczości Kafki i Becketta z humorystycznym surrealizmem Buñuela „układa się” w senną narrację, która w nieprzewidywalny sposób łączy inspektora policji (Bernard Blier), Alphonse’a Trama (Gérard Depardieu) i mordercę (Jean Camet). Zimny bufet tonie w absurdzie i grotesce, aby opowiedzieć o samotności, bezsensie istnienia i zachowaniach, które społeczeństwo łatwo przyjmuje za normę. To z pewnością arcydzieło czarnego humoru.

Ostatnio dodane