Zestawienie

BŁĘDY NA PLANIE, które kosztowały FORTUNĘ

Autor: Gracja Grzegorczyk
opublikowano

Ryk lwa

Zdaniem niektórych produkcję z 1981 roku należy uznać za jeden z bardziej niebezpiecznych filmów, jakie kiedykolwiek powstały. W filmie pojawia się około 150 różnych zwierząt, w tym: lwy, lamparty, tygrysy, jaguary oraz słonie. Co prawda żadne z nich nie ucierpiało, ale nie można tego samego powiedzieć o 70 członkach obsady. W filmie wystąpił nie tylko sam reżyser, ale też członkowie jego rodziny. Wielokrotnie byli oni atakowani przez zwierzęta, a reżyser nawet w obliczu niebezpieczeństwa nie krzyczał „cięcie!”, bo chciał uzyskać jak najbardziej realistyczny efekt. Produkcja znacznie przekroczyła zaplanowany budżet i ostatecznie kosztowała 17 milionów dolarów, a całość kręcono przez 11 lat. Wynikało to z konieczności częstych wizyt członków ekipy w szpitalach, gdyż ustawicznie ulegali oni wypadkom na planie. Cóż, w tym przypadku możliwe jest uznanie, iż cała ta produkcja to jednak wielka gafa i ogromne nieporozumienie.

Siedem

W przypadku filmu Siedem trudno mówić o gafie, a raczej o nieszczęśliwym wypadku jednego z głównych aktorów – Brada Pitta, który kosztował twórców filmu nie tylko sporo pieniędzy, ale też nerwów. Aktor wcielający się w rolę detektywa Millsa w trakcie jednej ze scen pościgu w deszczu tak niefortunnie uderzył ręką w przednią szybę samochodu, że przeciął sobie ścięgno. Nie można zapominać, że filmy nie są kręcone w kolejności chronologicznej, scena po scenie, dlatego konieczne było przepisanie scenariusza w taki sposób, by możliwe było uwzględnienie kontuzji Pitta. Wiązało się to z dodatkowymi kosztami i czasem, który trzeba było dodać do harmonogramu produkcji. Okazało się to bowiem znacznie tańsze niż wstrzymanie zdjęć do czasu wyzdrowienia aktora.

Skyfall

Kolejna odsłona przygód agenta Jej Królewskiej Mości pojawiła się w roku 2012 i szturmem zdobyła serca fanów oraz box office. Niemniej jednak w tym przypadku konieczne było poniesienie dodatkowych kosztów przez gafę popełnioną przez odtwórcę głównej roli – Daniela Craiga. W jednej ze scen poprosił bowiem reżysera o możliwość nałożenia skórzanych rękawiczek, na co ten przystał. Na późniejszym etapie produkcji okazało się jednak, że kłóci się to z logiką całego ujęcia, w którym 007 korzysta z broni odczytującej jego linie papilarne. Jej użycie w momencie noszenia rękawiczek byłoby więc niemożliwe. Po obliczeniu kosztów potencjalnych dokrętek okazało się, że znacznie tańszym rozwiązaniem jest usunięcie rękawiczek w sposób komputerowy, choć i tak był to spory wydatek.

Resident Evil

Franczyza Resident Evil nakręcona na podstawie gier wideo na całym świecie zarobiła ponad miliard dolarów. Jednak zanim pierwsza część okazała się sukcesem, twórcy do budżetu musieli dopisać kilka zer. Okazało się bowiem, że gwiazda serii Milla Jovovich miała do wypowiedzenia w filmie tyle samo kwestii co inna bohaterka. Bardzo jej się to nie spodobało i zażądała zmian w scenariuszu pod groźbą odejścia z obsady. Niestety zarówno jedna, jak i druga opcja byłaby dla producentów niezwykle kosztowna. Zdecydowano się więc na przepisanie scenariusza i oszczędzenie sobie kłopotów związanych z ponownym castingiem. Niestety warunkowało to napisane scenariusza praktycznie od nowa, co koniec końców nie było tanim zabiegiem.

Mistrz kierownicy ucieka

Fani pokochali postać, w którą wcielił się Burt Reynolds w pierwszej części cyklu Mistrz kierownicy ucieka z 1977 roku. Nikt nie był więc zaskoczony decyzją twórców o tym, by aktor powrócił na plan w sequelu. Niestety, podobnie jak Marilyn Monroe, miał on dużo problemów z odpowiednim wypowiadaniem dialogów, a niekiedy nawet wypowiadaniem ich w ogóle. Spowodowało to nie tylko opóźnienie produkcji, ale też dodatkowe koszty, gdyż konieczne było ustawiczne powtarzanie poszczególnych scen. Twórcy żartowali nawet, że tak naprawdę kręcą film o wpadkach Burta Reynoldsa na planie filmowym.

Bonus

Rewolwer i melonik

Adaptacja klasycznego już serialu z Ralphem Fiennesem oraz Umą Thurman okazała się nie tylko porażką kasową, ale też artystyczną. Produkcja uzyskała jedynie 5% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Na domiar złego chwilowa nieuwaga na planie spowodowała, iż twórcy musieli dodać do budżetu niespodziewane koszty. W trakcie jednej ze scen pirotechnicznych przypadkowo został podpalony dach studia, w którym kręcona była produkcja, co spowodowało pożar i całkowite spalenie się planu filmowego. Przełożyło się to na straty oszacowane na ponad milion dolarów.

Ostatnio dodane