Zestawienie

AKTORZY, którzy NAPRAWDĘ byli PIJANI na planie

Autor: Jan Dąbrowski
opublikowano

W branży filmowej nie brakuje anegdot na temat przeróżnych ekscesów poza planem i podczas pracy. Najpopularniejsze (i często przezabawne) są te związane z alkoholem. Upici na smutno, na wesoło, nerwowo i na spokojnie – aktorzy pijani na planie swoimi wyczynami ubarwiają kulisy powstania niejednego filmu. Poniżej wybór takich alkoholowych anegdot. Na zdrowie!

1. Margot Robbie (Wilk z Wall Street)

Niektórym alkohol pomaga ukoić nerwy w stresowych sytuacjach. Niewątpliwie za taką można uznać występ Margot Robbie w Wilku z Wall Street. To była jej pierwsza duża rola w filmie znanego reżysera, na dodatek grała u boku samego Leonarda DiCaprio. Jakby tego było mało, miała na dzień dobry pokazać się przed nim (i przed kamerą) nago. W wywiadzie dla „New York Timesa” Robbie wspomina, że w tym momencie kariery alkohol okazał się świetnym wsparciem. Roztrzęsioną aktorkę uspokoiła tequila, którą zaproponował jej członek ekipy. Ręce przestały się trząść, wzrosła pewność siebie, a Margot Robbie wypadła olśniewająco.

2. Martin Sheen (Czas apokalipsy)

Podczas kręcenia Czasu apokalipsy Martin Sheen nie był w najlepszej kondycji psychicznej. Nie dość, że sam miał problemy z alkoholem, to jeszcze miał zagrać żołnierza z podobną przypadłością. Aktor postanowił przenieść swój wewnętrzny ból na zewnątrz, czego efektem jest scena w hotelowym pokoju, w dużej mierze improwizacja. Rozbicie lustra pięścią było spontaniczną decyzją Sheena, a stojący za kamerą Francis Ford Coppola nie zdążył nawet zareagować. Nie przestał też kręcić, dzięki czemu ta pełna negatywnych emocji scena weszła do filmu.

3. Witold Pyrkosz (Vabank)

Skłonność do niewylewania za kołnierz dotyczy również polskich aktorów. O pracy na planie Vabanku krążą alkoholowe legendy. W scenie planowania napadu na bank grany przez Pyrkosza Duńczyk mówi: „Jak to się wszystko uda, to się chyba upiję”. Podobno na końcu filmu, podczas tańca z Elżbietą Zającówną, Pyrkosz był kompletnie pijany. Aktor zresztą potwierdził tę historię w rozmowie z Anną Pawłowską słowami: „Tam bez przerwy byłem na bani! Wtedy jeszcze popijałem. Teraz już dłużej choruję, niż piję. Słyszałem słowa reżysera, Julka Machulskiego, do kamerzysty: Trzymaj go, trzymaj go!”. Słowny facet był z tego Duńczyka – jak zapowiedział, tak zrobił.

4. Daniel Radcliffe (seria Harry Potter)

Niejednego miłośnika Harry’ego Pottera musiało zgorszyć wyznanie aktora, który w 2012 roku przyznał się do regularnego picia nocami, po zakończeniu zdjęć. Radcliffe wieczorami upijał się do tego stopnia, że nietrzeźwy był jeszcze następnego dnia na planie. W wywiadzie dla „Heat Magazine” Radcliffe powiedział, że potrafi wskazać dużo scen, w których był na kompletnym rauszu.

5. Carrie Fisher (seria Gwiezdne wojny)

Nieśmiertelna dzięki roli księżniczki Lei w Gwiezdnych wojnach, Carrie Fisher miała opinię dość… rozrywkowej. W wywiadzie dla „The Daily Beast” aktorka powiedziała, że w czasie pracy nad Imperium kontratakuje nie wylewała za kołnierz. Apogeum melanżu nastąpiło w nocy, kiedy Carrie Fisher i Harrison Ford ostro imprezowali w towarzystwie… Rolling Stonesów! Aktorka przyznała, że następnego dnia, w scenie, kiedy Leia i Han przylatują do Miasta Chmur, oboje byli jeszcze pijani.

6. Gary Oldman (Szkarłatna litera)

W latach 90. Gary Oldman był praktykującym alkoholikiem. Choć bywał z tego powodu uciążliwy (np. na planie Draculi), zawsze wywiązywał się z kontraktu. Był na czas, znał tekst i grał bez zarzutu. Zorientował się, że nałóg zaczął wpływać na jakość jego pracy dopiero na planie Szkarłatnej litery. Podczas seansu nie widać po nim niczego, ale w jednym z wywiadów przyznał, że w ogóle nie pamięta swojego udziału w tym filmie. Po alkoholu nie był w stanie skupić się na tyle, by zapamiętać tekst. Skończyło się na tym, że grał z małą słuchawką w uchu, przez którą podawano mu kolejne kwestie. Oldman przyznał, że to był dla niego znak, że chyba sprawy zaszły za daleko.

7. Nicolas Cage (Zostawić Las Vegas)

Jest taka scena w Zostawić Las Vegas: główny bohater, Ben (Cage), siedzi w kasynie i przez chwilę rozmawia z dziewczyną z obsługi. Po chwili wpada w szał, przewraca stół, miota się rozpaczliwie i krzyczy „Jestem jego ojcem!”. W programie Za drzwiami Actors Studio Nicolas Cage przyznał, że był wtedy bardzo pijany. Chciał dodać trochę procentów do swojej roli alkoholika. Nie da się ukryć, że dodał swojemu aktorstwu (jeszcze więcej) intensywności. Tym samym powiększył swój dorobek szarż w pięknym stylu.

8. Jason Mewes (Sprzedawcy)

W pewnych kręgach rola pyskatego dilera Jaya (Mewes) ze Sprzedawców Kevina Smitha jest kultowa. Sam film zresztą też. Okazuje się, że między scenami aktor nie tylko popalał trawkę, lecz także zapijał kolejne machy jeżynową brandy. Skończyło się na tym, że raz pod koniec zdjęć trzeba było odholować Mewesa do domu, bo ledwo trzymał się na nogach. Niemniej ordynarny i gadatliwy Jay stał się jedną z najbarwniejszych postaci w Sprzedawcach. I świetnym dopełnieniem Cichego Boba (Kevin Smith).

 

Ostatnio dodane