Zestawienie

5 filmów do obejrzenia ZAMIAST nowego TERMINATORA

Autor: Mikołaj Lewalski
opublikowano

Mroczne przeznaczenie zdążyło pojawić się w amerykańskich kinach, zebrać względnie przyzwoite recenzje i zaliczyć fatalny weekend otwarcia. Film okazał się lepszy niż nędzne Genisys, a powrót Lindy Hamilton zapewne ucieszył niejednego fana serii; niestety trzy poprzednie rozczarowujące sequele i zapowiedź ponownego mielenia motywów fabularnych z dwóch pierwszych części ostudziły entuzjazm widzów. Jeśli przepadacie za klasykami Camerona, a trailery i opinie na temat Mrocznego przeznaczenia nie przekonują was do seansu, mogę w zamian zaproponować pięć (a właściwie sześć) tytułów, które mogą okazać się lepszą rozrywką. Zapraszam, proszę się częstować.

1) Upgrade

Jasne, Mroczne przeznaczenie może sobie mieć kategorię wiekową R (pierwszy raz od trzeciej części), ale tamtejsze sceny akcji i cyfrowo wygenerowana krew nie umywają się do przerysowanego (i będącego w dużej mierze zasługą starych dobrych praktycznych efektów specjalnych) gore obecnego w potyczkach, które możemy podziwiać w filmie Leigha Whannella. Ustępują im także kreatywnością, a kapitalna praca kamery z Upgrade zawstydza festiwal przeciętnego CGI znacznie droższego Terminatora i poprawną reżyserię Tima Millera. Nie polecałbym jednak tego dzieła, gdyby nie miało ono do zaoferowania nic ponad latające flaki i dobrze nakręconą akcję; jest to także bardzo interesujące podejście do kina zemsty. Cyberpunkowe realia niedalekiej przyszłości, wysmakowana forma (te kadry, te kolory, ta głównie elektroniczna ścieżka dźwiękowa!) oraz interesujące koncepty technologiczne sprawiają, że ograna historia wybrzmiewa niezwykle świeżo i interesująco. Wątek ulepszania ludzkiego ciała powinien zaś wyjątkowo zainteresować fanów posthumanistycznych motywów w Terminatorach.

2) Looper – Pętla czasu


Rian Johnson niedawno dał światu świetny i zaskakujący epizod Gwiezdnych wojen/bezpowrotnie zniszczył 40-letnią serię i wspomnienia z dzieciństwa milionów udręczonych widzów (niepotrzebne skreślić). Pięć lat wcześniej nakręcił zaś wyjątkowo udanego Loopera, który wykorzystywał motyw podróży w czasie w sposób z pewnością znajomy dla fanów serii o Connorach i T-800. W tym filmie główny bohater działa jako wyspecjalizowany zabójca, który dostaje zlecenie na zabójstwo… siebie z przyszłości. Czasoprzestrzenny bajzel, alternatywne linie chronologiczne, telekineza jako rzadka ludzka umiejętność – dzieje się tu sporo, fabuła jest zawiła i skąpana w bezceremonialnej przemocy. Miłośnicy Skynetu powinni być zadowoleni.

3) Strefa X

Mrocznym przeznaczeniu bohaterowie muszą zmierzyć się z misją przeprawy przez granicę meksykańsko-amerykańską, a cała historia nosi znamiona kina drogi. W Strefie X para głównych bohaterów stoi przed podobnym wyzwaniem, z tym że tytułowy obszar zdominowany jest przez monstra tajemniczego pochodzenia. Spory kawałek kontynentu zajmuje niemal całkowicie porzucona przez ludzi kraina pełna rozmaitych niebezpieczeństw. Tutaj całość ma jednak mocno społeczny wydźwięk i operuje metaforami nawiązującymi do współczesnej kondycji tamtego regionu, robiąc to znacznie skuteczniej niż Mroczne przeznaczenie. W centrum uwagi znajduje się natomiast rozwijająca się relacja między wspomnianą dwójką, co potęguje melancholijno-refleksyjna atmosfera filmu. Postapokaliptyczna sceneria na pewno przypadnie do gustu fanom takich realiów i trochę niedocenionego Terminatora: Ocalenia – warto tylko pamiętać, że akcji tu tyle, co kot napłakał; to nie ten typ produkcji.

Ostatnio dodane