Zestawienie

10 NAJGORSZYCH momentów w filmowych STAR WARS

Autor: Filip Pęziński
opublikowano

Gwiezdne wojny to być może najważniejsza i najbardziej kochana marka filmowa. Czy znaczy to, że w jej ponad czterdziestoletniej i składającej się z 10 filmów historii obyło się bez wpadek? Oczywiście, że nie! Poniżej znajdziecie dziesięć subiektywnie wybranych, najgorszych momentów filmowych Gwiezdnych wojen.

1. Chewbacca nie dostaje medalu

Uwielbiam oryginalne Gwiezdne wojny z 1977 roku. Kocham je miłością najszczerszą i w finale filmu każdorazowo mam łzy wzruszenia w oczach, ale nie zmienia to faktu, że ostatnia sekwencja ma jedną znaczącą wadę. Księżniczka Leia wręcza medale bohaterom, którzy najpierw uratowali ją z rąk złowrogiego Imperium, a następnie zniszczyli potężną broń, która mogła raz na zawsze zakończyć istnienie Rebelii. Wręcza jednak je tylko ludziom, a biedny Chewbacca stoi z boku i czuje się z pewnością jako rebeliant gorszego sortu. Szkoda, że George Lucas we wszystkich stu szesnastu wersjach filmu nie dodał zasłużonemu Wookiemu medalu CGI.

2. Boba Fett nie żyje…?

Nie jestem wielkim fanem postaci Boby Fetta i uważam jej kult za mocno nieuzasadniony (jeśli kierujemy się filmami, a nie rozszerzonym uniwersum). Nie zmienia to jednak faktu, że poznany w Imperium kontratakuje łowca głów zwyczajnie budził respekt. Samą fizycznością, oszczędnością w artykułowanych słowach, ale przede wszystkim tym, jak stanowczo potrafił negocjować z Lordem Vaderem. W Powrocie Jedi Fett zostaje (prawdopodobnie) uśmiercony w ramach kiepskiej, slapstickowej sceny z niedowidzącym Hanem Solo, który spycha go niechcący wprost do jamy Sarlacca (gdzie trawiony miałby być tysiące lat – jakby miało to jakikolwiek sens).

3. Qui-Gon Jinn tłumaczy, czym są midichloriany

Mistyczna energia otaczająca i spajająca wszechświat? Trudna do uchwycenia siła, która wymaga wiary i zaufania? Nigdy w życiu! George Lucas po szesnastu latach myślenia, co pokazać może w kolejnej odsłonie swojej kultowej już sagi, decyduje się na zamianę Mocy w rządzony przez małe stworki pseudonaukowy bełkot. Od czasów Mrocznego widma potęgę Jedi zmierzyć możemy liczbą obecnych we krwi midichlorianów. Najgorszy z najgorszych pomysłów Lucasa i zdecydowanie najsłabszy moment w historii serii. Aż chce się powiedzieć, że skoro rada Jedi opierała się w swych decyzjach o badania krwi, to nic dziwnego, że została pokonana przez Imperatora Palpatine’a.

4. Anakin Skywalker tłumaczy, czemu nienawidzi piasku

Ikoniczna wręcz scena, bo każdorazowo przywoływana w kontekście krytyki powrotu Lucasa do słynnej marki. Atak klonów to zdecydowanie najgorsza odsłona sagi, oparta na okropnym wątku miłosnym i niemożliwie złych dialogach między Anakinem i Padme. W jednej ze scen młody Skywalker tłumaczy, dlaczego nienawidzi piasku, a partnerująca mu Natalie Portman sprawia wrażenie, jakby chciała uciec na drugą stronę galaktyki. Widzowie zresztą też. Niestety, w głowie Lucasa ten festiwal niepokojących zachowań miał być chyba romantyczny i cały film kończy się zawarciem małżeństwa.

5. C-3PO walczy na arenie

Kolejna scena z Ataku klonów, przy której mam ochotę wyłączyć telewizor. George Lucas po fali krytyki, która spotkała go w związku z postacią Jar Jar Binksa, postanawia przenieść ciężar humoru w drugiej części na postaci znanych i lubianych droidów. Niestety, w tym okropnie napisanym filmie każdy wątek to pułapka i nawet C-3PO nie budzi jakiejkolwiek sympatii, przeciwnie – jest niezwykle irytujący. Apogeum zostaje osiągnięte w momencie, gdy jego głowa zostaje omyłkowo podłączona do ciała droida separatystów, co skutkuje wygłaszaniem żenujących tekstów związanych z chęcią mordowania Jedi.

Ostatnio dodane