Wpadki

WPADKI FILMOWE #19. Kogut Małgorzaty Kożuchowskiej i porządek u Wonder Woman

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Nadszedł pierwszy piątek tego roku – już lada moment rozpocznie się weekend, podczas którego niektórzy z was będą jeszcze odsypiać szaleństwa sylwestrowej nocy. Być może śpiący byli też montażyści i scenarzyści wymienionych poniżej filmów, gdy przed oczami przemykały im niezauważenie kolejne wpadki, które ostatecznie trafiły do finalnego montażu.

Plagi Breslau (2018)

Najnowszy film Patryka Vegi nie powtórzył finansowego sukcesu Botoksu i Kobiet mafii, ale na osłodę zebrał nieco lepsze opinie niż wymieniona dwójka. Opisywana wpadka ma miejsce na początku znanej ze zwiastuna sceny, w której po mieście biegnie koń, powodując zresztą absolutny chaos (jakby był co najmniej rozpędzonym tirem). Kamera pokazuje auto, w którym znajdują się Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Oświeciński – wyraźnie widać wtedy, że na dachu umieszczony jest policyjny kogut. Co ciekawe, sam moment montowania go na dachu pokazany jest… dopiero później. Najwyraźniej w montażu zaplątało się ujęcie, które miało znaleźć się w dalszej części sceny. Nie sądzę bowiem, by policjanci na zmianę ściągali i umieszczali kogut na dachu. (wpadka nadesłana przez Rafała Donicę).

Obcy: Przymierze (2017)

Powiem szczerze, że z tej odsłony Obcego zapamiętałem głównie scenę z fletem, która stała się dla mnie definicją poczucia niezręczności, oraz absolutną głupotę kapitana załogi, bez oporów wkładającego głowę w potężne jajo obcego pochodzenia. Już sam fakt istnienia tych dwóch momentów mógłbym uznać za wpadkę, skupię się jednak na błędzie montażowym zaistniałym akurat w jednym z tych lepszych momentów filmu Ridleya Scotta. Z pleców bohatera imieniem Ledward zaczyna wychodzić obcy – pękająca skóra opryskuje twarz Maggie, która w szoku biegnie wezwać pomoc. Tu właśnie zaistniała wpadka – gdy kobieta prosi o wsparcie, krew na jej twarzy znika, by po chwili pojawić się ponownie. Być może obecność obcego w ciele zmienia właściwości osocza?

Wonder Woman (2017)

Diana w imponującym stylu przebija się przez okno, lądując w klasycznej pozie, którą rok wcześniej wyśmiał Deadpool w swoim pierwszym filmie. Przez chwilę mamy okazję dokładnie się przyjrzeć temu, co wylądowało razem z nią na podłogę – są to oczywiście kawałki zbitej szyby i okienna rama. Po cięciu, gdy widzimy Dianę z oddali, w jakiś sposób bałagan na podłodze znacznie się zmniejsza – trudno dostrzec kawałki drewna, zostało jedynie szkło. Być może w pierwotnym montażu była scena, w której jeden z żołnierzy pędzi z miotłą i zamiata pole walki, aby nic przeszkadzało Dianie w spuszczaniu im łomotu – śmiem jednak w to wątpić.

Spider-Man 2 (2004)

Jedną z najlepszych scen środkowej części trylogii Sama Raimiego jest ta, w której macki Doktora Octopusa stają się samoświadome i zabijają lekarzy – realizacja tego fragmentu przywodzi na myśl skojarzenia z Martwym złem i wyróżnia się na tle reszty. Chwilę po masakrze Octopus odzyskuje przytomność i wychodzi na ulicę, gdzie niemal przejeżdża go taksówka. Z opresji wybawiają go macki, wyrzucając samochód w powietrze na pustą drogę. Przynajmniej do czasu cięcia, po którym auto ląduje na drugą taksówkę, pojawiającą się znikąd. Są raczej małe szanse, by samochód w ułamku sekundy zdołał podłożyć się pod ten spadający. W jaki sposób to przeoczono – nie mam pojęcia.

Ciche miejsce (2018)

O filmie Johna Krasinskiego przeczytałem chyba tyle zachwytów, co opinii pełnych rozczarowania i wytykających scenariuszowe głupoty. Sam uważam Ciche miejsce za udany film, znakomicie trzymający w napięciu i rewelacyjnie wyreżyserowany, wzbogacony dodatkowo świetną rolą Emily Blunt. Wątek narodzin dziecka i cała scena porodu solidnie potrafi zszargać nerwy, a otwierająca scena podkopać emocjonalnie. To właśnie po niej (oraz po planszy tytułowej) kamera pokazuje nam Regan leżącą na piasku. Przyjrzymy się ozdobom znajdującym się na ręce – są one w wyraźnym nieładzie. Przynajmniej do czasu, aż następuje cięcie, bo zaraz po nim ozdoby są ułożone wprost idealnie. Widzimy je zresztą w zbliżeniu, jakby twórcy sami chcieli zwrócić uwagę na błąd. Może mieli nadzieję, że widzowie – wzorem bohaterów filmu – będą milczeć na ten temat.

Tradycyjnie zachęcam do przesyłania własnych propozycji wpadek na maila lukasz.budnik@film.org.pl lub w komentarzach. Kolejny odcinek – jak zwykle – w następny piątek.

 

Ostatnio dodane