Seriale TV

AWATAR: LEGENDA AANGA

Jedna z najpopularniejszych serii anime.

Autor: Tekst gościnny
opublikowano

Być "Otaku"

Autorem tekstu jest Olgierd Sarzyński.

Jestem „Otaku”. Nałogowo, stale, z ogromną namiętnością oglądam anime. Uwielbiam charakterystyczną kreskę, przykuwająca oko animację, niesamowitą fabułę, bardzo często czerpiącą z orientalnej mitologii. Przerobiłem większość produkcji Ghibli i Sunrise Studio. Widziałem wiele filmów pełnometrażowych. Przyznam się szczerze. Byłem „anime faszystą”. Mówiłem: „Jeśli oglądać, to tylko to co japońskie, ewentualnie koreańskie”. Początek roku przyniósł w tym względzie duże zmiany. Zobaczyłem Awatara

Ziemia, woda, ogień, powietrze

Świat, w którym ludzie mają niesamowitą władzę nad siłami natury.

Wyobraźcie sobie świat, w którym ludzie mają niesamowitą władzę nad siłami natury. Przynależą do jednej z czterech grup związanych z określonym żywiołem. Wodne Plemię, Królestwo Ziemi, Powietrzni Nomadzi albo Ogniowładni. W każdej z nich istnieją wybrańcy. Jednostki obdarzone specjalnymi zdolnościami. Dzięki nim przy pomocy sztuk walki i elementów magii mogą wpływać na ruch żywiołu, nadawać mu określony kształt, stosować jako broń. Przez tysiące lat zbiorowość koegzystuje w harmonii, zapewnionej przez tytułowego Avatara. Będąc ludzką inkarnację ducha wszechświata, może utrzymywać w ryzach siły przyrody. Ale…. pewnego razu znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Zaistniałą sytuację wykorzystuje członek klanu Ogniowładnych – Lord Sozin i rozpoczyna podbój pozostałych ludów. Mija sto lat. Katara i Sokka, rodzeństwo z wodnego plemienia, uwalniają Avatara uwięzionego w lodowym bloku. I razem wyruszają w podróż pełną niebezpieczeństw. Tymczasem Lord Ozaj, wnuk Sozina, chce dokonać ostatecznego uderzenia. Pomóc mu w tym ma przelatująca nad ziemią kometa, która zwielokrotni moc Ogniowładnych. Tylko Avatar Aang może zapobiec tragedii. Nie jest to bardzo proste. Szczególnie, gdy zapomniało się swoich cudownych umiejętności….

Na Podbój Globu

Tak przedstawia się zarys fabuły serialu animowanego Avatar: The Last Airbender. Wyprodukowany na zlecenie sieci Nickelodeon, swój debiut telewizyjny miał 21 lutego 2005 roku. Szturmem zdobył ogromną rzeszę miłośników, i to nie tylko w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Jest nadawany w Ameryce Łacińskiej, Australii, Kanadzie, Nowej Zelandii, Chinach, Hong Kongu, Makao, Malezji, Singapurze, Filipinach, Turcji, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Niemczech, Hiszpanii, Niderlandach, Belgii i Portugalii. Ponadto dostępny na DVD i w sklepach iTunes oraz XboX Marketplace. Nie posiadam informacji czy, i ewentualnie kiedy, rodzimi nadawcy rozpoczną emisję serii w Polsce.

Mieć „szósty zmysł”

8 stycznia 2007 roku Paramount Pictures, MTV Films i Nick Movies zwołało nadzwyczajną konferencję prasową. Ciekawi Jesteście, co na niej ogłoszono? Otóż wybrano reżysera, który przeniesie historię Avatara na Wielki Ekran. Napisze scenariusz, wyreżyseruje i wyprodukuje trylogię filmów. Wiecie, co to za jegomość? To M. Night Shyamalan. Twórca Osady i Kobiety w Błękitnej Wodzie. Zapewne zadacie sobie pytanie: dlaczego? Według mnie odpowiedź jest prosta. W grę wchodzą ogromne pieniądze. Możliwe też, że fabuła daje duże możliwości do popisu. W końcu gdzie tak wspaniale nakreślonych charakterów głównych postaci dawno nie widziałem.

Deja Vu

Miałem dziesięć lat, kiedy w moje ręce wpadła książka Urszuli Le Guin – Czarnoksiężnik z Archipelagu. Wciągająca opowieść o Gedzie Krogulcu, młodym adepcie sztuki magicznej, który musi przejść wiele ciężkich prób, jakie postawi przed nim los, aby stać się najpotężniejszym czarnoksiężnikiem w mitycznej Krainie zwanej Sródziemiomorzem. Byłem zafascynowany zasadami rządzącymi tym uniwersum. Magia jest wszechobecna, ale kto nią włada – rzadko posuwa się do jej faktycznego wykorzystania. Zdolność czarowania niesie ze sobą ogromna odpowiedzialność. Czemu? Ponieważ w świecie musi istnieć równowaga. Jeśli gdzieś stworzymy orzeźwiający deszcz, to gdzie indziej może powstać susza. Podobne zasady rządzą światem Avatara. I chociaż Czarnoksiężnik z Archipelagu to pozycja książkowa, a Awatar: Legenda Aanga to seria animowana – obie niosą ze sobą takie same wartości. Uczą, że aby coś osiągnąć, trzeba na to ciężko zapracować. Jednocześnie nie wolno łatwo się poddawać. I należy mocno w siebie wierzyc. A jeśli chodzi o ludzi, którzy nas otaczają. Nie możemy dokonywać podziału na tych dobrych i na tych złych. Na białe i czarne. Bo przecież świat jawi się w wielu odcieniach szarości. Może jest to sztampowe, co napisałem i bardzo oczywiste. Niestety w dobie Harry’ego Pottera zapomina się o tak znanych zasadach.

Księga Wody, Księga Ziemi

Do tej pory widziałem dwa sezony serialu. Myślę, że można spodziewać się co najmniej dwóch kolejnych. Skąd ta pewność? Każdy sezon nazywany jest Księgą. Sezon pierwszy to Księga Wody, drugi – to Księga Ziemi. Zatem logika podpowiada, że powstaną następne. Serwis IMDb poinformował, że emisja sezonu trzeciego ma się rozpocząć z końcem kwietnia 2007 roku.

Przepraszam, czy to już Japonia?

Seria została stworzona pod ogromnym wpływem kultury orientu. Można wskazać wiele tego przykładów. Weźmy na celownik sztuki walki. Bryan Konietzko i Michael Dante, pomysłodawcy całej historii, przyznali, że czerpali z istniejących stylów takich jak tai chi, kung fu, shaolin oraz ba gua – mocno związanego z filozofią feng shui. Zwróćcie uwagę na to jak poruszają się wojownicy Wodnego Klanu. Tai Chi się kłania? A pismo? Nawet największy laik zauważy, że ludzie ze świata Avatara używają piórek z włosiem i kaligrafują starannie symbole przypominające chińskie kanji. Teraz coś dla duszy. Religia. Wymieszano wiele elementów z hinduizmu, taoizmu i buddyzmu. Określenie „awatar” jest ściśle związane z religią hindu. Oznacza ono personifikację bóstwa, istne boskie objawienie. Z kolei możliwości reinkarnacji naszego głównego bohatera, to widoczne nawiązanie do buddyzmu. W przystępny sposób tłumaczy nam to Wikipedia:

„Samo słowo […] jest zestawieniem dwóch członów: inkarnacja (wcielenie) i przedrostka re (oznaczającego powtórzenie czegoś). Dosłownie […] reinkarnacja oznacza powtórne wcielenie”.

No i może tylko ja mam takie wrażenie, ale Aang bardzo przypomina uśmiechniętego Buddę. Jedyna różnica to charakterystyczna strzałka na głowie i rękach. A pamiętacie scenę z Małego Buddy Bernarda Bertolucciego, w której domniemane reinkarnacje Sidhatthy Gotami mają wskazać należące do niego przedmioty? Ta sama próba staje przed Aangiem. Nawiązanie jest bardzo tutaj widoczne. Amerykanie garściami czerpali z najlepszych produkcji japońskich. Zafascynowani „kotobusem” z Mojego Sąsiada Totoro, stworzyli postać Appy. Appa to latający bizon z trzema parami nóg. Pomysł iście zwariowany. Trzeba jednak zobaczyć stwora w akcji. Miłość od pierwszego wejrzenia gwarantowana.

And The Winner Is…

Najbardziej zaskoczyło mnie, jak bardzo ludzcy są bohaterowie serialu. Nie obce jest im uczucie strachu, przerażenia czy gniewu. Ale potrafią także śmiać się, kochać, przebaczać. Nic dziwnego zatem, że serial otrzymał wiele prestiżowych nagród, między innymi w 2005 otrzymał dwie statuetki Pulcinella za „najlepszy serial przygodowy” i „najlepszy serial roku”. Zatem jeśli chcesz zmierzyć się z 40 odcinkami, to czas przygotować sobie wygodne miejsce do leżenia / siedzenia, zamknąć drzwi, wyłączyć telefon, i rozpocząć podróż razem z Avatarem.

GŁÓWNE POSTACIE:

AANG | Dwunastolatek. Inkarnacja Avatara. Główny bohater całej serii. Uwielbia podróżować i zgłębiać tajniki sztuk walki. Momentami bardzo naiwny. Właściciel dwóch przedziwnych zwierzaków: latającego bizona Appy i skrzydlatego lemura Momo. Jest ostatnim członkiem klanu Powietrznych Nomadów.
KATARA | Czternastolatka, wywodząca się z Wodnego Klanu zamieszkującego Wschodnie Rubieże. Siostra Sokki. Włada żywiołem wody. Odpowiedzialna, ambitna, nad wyraz dorosła. Często podejmująca decyzję za cała grupę. Sekretnie podkochuje się w niej Aang.
SOKKA | Piętnastolatek. Starszy brat Katary. Sarkastyczny, pewny siebie, strasznie przemądrzały. Pozuje na przywódcę. Nie posiada zdolności kontrolowania żywiołów. Swoim zachowaniem przypomina chwilami Sherlocka Holmesa z powieści Artura C. Conan-Doyle’a.
BEI FONG | Dwunastolatka. Opanowała do perfekcji kontrolę nad ziemskim żywiołem. Niewidoma, ale dzięki swoim zdolnościom „widzi” otoczenie, wyczuwając wibracje obiektów. Równie sarkastyczna co Sakka. Bez ogródek mówi co leży jej na sercu. Sprawia to często zakłopotanie reszty drużyny.
ZUKO | Szesnastoletni książę wywodzący się z Klanu Ogniowładnych. Syn lorda Ozaja, bratanek Iroh, brat księżniczki Azuli. Ma charakterystyczną bliznę na lewym policzku. Początkowo zimny i okrutny, mający obsesję na punkcie złapania Aanga. Pod wpływem swojego wujka zachodzi w nim ogromna pozytywna zmiana. Można się domyślić , że w dalszych częściach przejdzie na „jasną stronę mocy” i dołączy do drużyny Aanga.
AZULA | Czternastoletnia księżniczka z Klanu Ognia. Młodsza siostra Zuko. Ulubione dziecko Lorda Ozaja. Okrutna, sadystyczna, diabelnie inteligentna.. Bardziej biegła w sztukach walki niż jej starszy brat.
IROH | Wujek księcia Zuko. Jego mentor i nauczyciel. Starszy brat lorda Ozaja. Znawca i wielbiciel herbaty. Choć jest Ogniowładnym – skrycie kibicuje Aangowi.

Tekst z achiwum film.org.pl (10.04.2007)

Ostatnio dodane