Ranking

SZYBKA PIĄTKA #132. Filmowe teksty, które stosujemy w codziennym życiu

Autor: REDAKCJA
opublikowano

Filmowe dialogi i powiedzonka są często na tyle dobre i chwytliwe, że przechodzą do mowy potocznej, stając się częścią naszej codzienności. Niektóre z tych najbardziej kultowych na stałe trafiły do słownika. Są jednak i takie mniej oczywiste teksty, które niekoniecznie znają i cenią sobie wszyscy, ale po które mimowolnie sięgamy w różnych sytuacjach. Macie własne? Komentujcie!

Maja Budka

  1. „Mmm, this is tasty burger” (Pulp Fiction– Cytat używany przy kosztowaniu obojętnie jakiego dania. Dla lepszego wpasowania warto jednak zamienić słowo „burger” na to bardziej adekwatne. Może to być zatem „Mmm, this is tasty rosół” czy „Mmm, this is tasty kanapka z serem”. Najważniejsze jednak, by wyraźnie i dobitnie zaakcentować poprzedzające kwestię „Mmm”, tak jak uczynił to Jules, kosztując kanapkę z Big Kahuna Burger.
  2. „Spierdalaj mi z serca i z oczu” (Wojna polsko-ruska) – Jestem ogromną fanką filmu Xawerego Żuławskiego, a kwestie z niego znam dosłownie na pamięć. Niektóre, na przykład te z rozmową przez krótkofalówki między Silnym a Lewym bądź monolog Magdy o spadających panelach, mogę bez trudu wyrecytować z pamięci. Ale cytatem, który używam najczęściej, jest tekst Silnego „Spierdalaj mi z serca i z oczu”, jeden z najpiękniejszych cytatów z filmu. Używam je zawsze, kiedy chcę dobitnie, ale wciąż z przymrużeniem oka podkreślić moje zdenerwowanie na rozmówcę.
  3. „Niebawem nasze jaźnie stworzą jedną całość” (Shrek 2– Zawsze kiedy okazuje się, że ktoś pomyślał lub powiedział to samo, co ja, i to w tym samym momencie, rzucam: „Niebawem nasze jaźnie stworzą jedną całość”, zacierając rączki dokładnie tak samo jak Kot w Butach, kiedy wypowiada tę kwestię.
  4. „Dżizus, kurwa, ja pierdolę” (Dzień świra– Po prostu klasyczny polski przerywnik. Nic dodać, nic ująć.
  5. „Lekka bryza zmarszczyła morze gładkie jak stół” (Asterix i Obelix. Misja Kleopatra– Kiedy jesteś w towarzystwie ludzi, którzy mówią o mądrych bądź inspirujących rzeczach, możesz bez strachu rzucić „Lekka bryza zmarszczyła morze gładkie jak stół”. Wyjdziesz wtedy, podobnie jak Asterix, na natchnionego poetę. Jest to jeden z wielu genialnych tekstów pochodzących z jak dotąd najlepszego aktorskiego filmu o przygodach Asterixa i Obelixa. Niemniej powyższy cytat możesz wypowiadać zawsze i wszędzie, kiedy ci wygodnie, skutecznie intrygując rozmówców.

Szymon Skowroński

  1. „Wawawewa” (Borat) – Tak, wiem, to jest uznawane obecnie za cringe. Ale co zrobię, że ten tekst najlepiej oddaje takie emocje i stany jak podziw, aprobata, zdziwienie, zachwyt, hołd, respekt, poklask, zafascynowanie, zachwycenie, adorację…
  2. „Prawdopodobnie podpiwniczony” (Hi Way) – Profesjonalna, ścisła ocena mojego wewnętrznego rzeczoznawcy budownictwa na widok nowego mieszkania, domu, budynku. Teksty z genialnej, acz niedocenionej komedii Jacka Borusińskiego cytuję właściwie bez przerwy. W imieniu brata.
  3. „Fuck it, dude, let’s go bowling” (Big Lebowski) – Nie znam lepszego sposobu na zamknięcie jałowej dyskusji lub podsumowanie tematu, w którym nic nie da się już zrobić. Dodatkowo, na cześć bohatera Coenów nazwałem swojego kota Koleś. Gdy wkurza mnie, że całe dnie nic nie robi, mówię do niego: „Are you employed, mr. Lebowski?” (choć to delikatna parafraza).
  4. „Nie ty będziesz jadł. Ciebie będą jedli” (Poranek kojota) – Gdy ktoś mi mówi, że nie jest głodny.
  5. „Nienawidzisz mnie, bo jestem czarny” (Straszny film 3) – Gdy nie potrafię przyznać się do błędu i szukam winy we wszystkim wokół.

Odys Korczyński

  1. „Spoko, spoko” (Kingsajz) – Kiedy jestem pewny, że dam radę coś dla kogoś zrobić albo wykonać jakieś zadanie dla szefa. Niekiedy za tę pewność słono się płaci nerwami, ale zwykle się udaje.
  2. „Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę” (Seksmisja) – Kiedy ktoś mi przypadkiem zgasi światło w ubikacji.
  3. „W dupach się poprzewracało” (Seksmisja) – Cytat z nadszyszkownika Kilkujadka idealnie sprawdza się w moim życiu, kiedy spotykam się z kimś, kto bardzo szybko zapomniał o dawnym życiu i o ludziach, gdy szczęśliwie udało mu się wejść na przysłowiowe salony towarzyskie.
  4. „Wszystkie Ryśki to porządne chłopy” (Miś) – Wychodzi mi z ust niemal automatycznie, kiedykolwiek ktoś mówi w moim otoczeniu o jakimś Ryśku.
  5. „Normalnie, bo to zła kobieta była” (Psy) – Pamiętne słowa Franza Maurera do Angeli nadają się na wszelkie problemy osobiste z kobietami – ich wyrecytowanie działa jak magia na zadręczone serce.

Jacek Lubiński

  1. „D’oh!” (Simpsonowie) – Czy to kwestia jeszcze, czy może rodzaj chrząknięcia? Nie wiem, ale jest idealna na niemal każdą chwilę oczywistości lub walnięcie gafy.
  2. „I am serious, and don’t call me Shirley” (Czy leci z nami pilot?) – Kiedy trzeba sobie wyjaśnić kwestię powagi sytuacji.
  3. „A Jew? Here?” (Robin Hood: Faceci w rajtuzach) – Riposta na jakieś zaskakująco przewrotne odkrycie lub niespodziankę.
  4. „Hakuna matata” (Król Lew) – Tutaj chyba wyjaśnienie zbędne; natomiast na równi stawiam jeszcze: „Co niby mam zrobić? Wykonać taniec hula?”, jako argument o braku argumentów, pomysłu lub wyjścia z sytuacji.
  5. „Memory. Find. Siara – i wszystko jasne” (Kiler) – Gdy trzeba do kogoś szybko zadzwonić i/lub rozwiązać prostym ruchem pozornie trudną sytuację.

Bonus: w takiej czy innej formie różne kwestie z Przyjaciół.

Dawid Konieczka

  1. „Hallo!” (Serce, serduszko) – Przy odbieraniu telefonu. To specyficznie intonowane przez Gabrielę Muskałę „hallo!” trzeba usłyszeć w filmie, bo w formie pisanej nie jest niestety niczym charakterystycznym.
  2. „Zamknij się!” (RRRrrrr!!!) – Tak naprawdę funkcjonuje wyłącznie jako odzew na stwierdzenie, że „zaraz będzie ciemno”. Doskonale znane bywalcom Przystanku Woodstock/Pol’and’Rock i do dziś nie jestem pewien, co było pierwsze.
  3. „No i chuj, no i cześć” (Pod Mocnym Aniołem) – Zazwyczaj przejaw jednego z dwóch stanów: bezradności połączonej z rozczarowaniem albo obojętności wobec jakiejś sytuacji.
  4. „And remember – that’s life!” (Joker) – W sytuacji, w której po raz kolejny przekonuję się, że życie nie jest ani sprawiedliwe, ani usłane różami, zazwyczaj z winy ludzi.
  5. „Too bad, so sad” (Van Helsing) – Wyraz lekceważenia, zazwyczaj dotyczącego nieprzyjemności, które ktoś sprowadził na siebie wyłącznie przez własną głupotę albo nieodpowiedzialność.

Ostatnio dodane