Publicystyka filmowa
(NIE)POWTARZALNI BOHATEROWIE. Zestawienie aktorów wracających do roli superbohatera
(NIE)POWTARZALNI BOHATEROWIE to fascynujące zestawienie aktorów, którzy wielokrotnie wracają do ról superbohaterów w zaskakujących franczyzach.
W czasach złotej ery kina superbohaterskiego, gdzie każdy próbuje stworzyć własne uniwersum, nikogo nie dziwią aktorzy powtarzający swoje role w kolejnych odsłonach dochodowych franczyz. Nawet najgorsze filmy doczekują się chociażby jednego sequela, a aktorzy odgrywają ponownie swoje role, nawet jeśli ich pierwsze występy powinny dosadnie nauczyć, że w kolorowych trykotach im nie do twarzy.
Dlatego w poniższym zestawieniu aktorów, którzy najczęściej wracali do roli tego samego superbohatera, nie znajdziecie osób, którym udało się odegrać postać zaledwie dwukrotnie – od razu przechodzimy do potrójnych występów. Pamiętać należy też, że na listę trafili tylko superbohaterowie – bez swoich opiekunów, mentorów, współpracowników i antagonistów (chociaż do końca zastanawiałem się, czy umieścić tutaj Blade’a, Profesora X i młodszą wersję Mystique). Dla porządku liczyłem tylko do filmów mających premierę w tym roku. Mam też nadzieję, że nikogo nie pominąłem.
Trzy występy
Wywołany do tablicy w poprzednim akapicie Blade trzykrotnie (Blade – Wieczny łowca, Blade: Wieczny łowca II, Blade: Mroczna Trójca) odtworzony został na kinowym ekranie przez Wesleya Snipesa. Wymykający się z ram superbohaterstwa, ale jednak prekursor świata nowoczesnych ekranizacji komiksowych. Także w mnożeniu jednej roli.
Poza Snipesem wyczyn udało się osiągnąć sporej części ekipy X-Men. W mutanckiej telenoweli trzy razy wystąpili James McAvoy, Jennifer Lawrence, Nicholas Hoult, Lucas Till (jako Profesor X, Mystique, Beast i Havok w nowej trylogii o X-Menach – Pierwszej klasie, Przeszłości, która nadejdzie i Apocalypse) i Daniel Cudmore (Colossus w X-Men 2, Ostatnim bastionie i Przeszłości, która nadejdzie). Dla McAvoya, Lawrence i Houlta za pewne nie są to ostatnie występy w rolach (planowane X-Men: Dark Phoenix).
Do trzech liczył także pierwszy Spider-Man – Tobey Maguire we wszystkich odcinkach oryginalnej serii o Pajęczaku (Spider-Man 1–3), jak i Christian Bale, który jako pierwszy aktor w historii zagrał Batmana w więcej niż dwóch filmach – kolejno Batman – Początek, Mroczny Rycerz i Mroczny Rycerz powstaje.
Szybko dogonił go jednak Ben Affleck (Batman v Superman: Świt sprawiedliwości, Legion samobójców i Liga Sprawiedliwości) oraz jego koledzy z dzielonego uniwersum – Gal Gadot jako Wonder Woman (Batman v Superman: Świt sprawiedliwości, Wonder Woman i Liga Sprawiedliwości) oraz Henry Cavill jako Superman (Człowiek ze stali, Batman v Superman: Świt sprawiedliwości i Liga Sprawiedliwości). Dla całej trójki Warner Bros. szykuje oczywiście kolejne projekty (m.in. solowy film o Batmanie czy sequele powstałych już filmów).
Cztery występy
Czterokrotnie superbohatera na kinowym ekranie zagrał świętej pamięci Christopher Reeve w kultowej serii o Supermanie (Superman I–IV), i to w latach 1978–1987, na długo zanim ktokolwiek inny śnił chociażby o dwóch filmach superbohaterskich.
Jego wynik powtórzyła duża część ekipy aktorów znanych ze świata mutantów – Halle Berry, James Marsden, Anna Paquin oraz Shawn Ashmore (jako Storm, Cyclops, Rogue i Iceman w X-Men, X-Men 2, X-Men: Ostatni bastion i X-Men: Przeszłość, która nadejdzie). Halle Berry pojawiła się także na zdjęciu w drugiej części solowych przygód Rosomaka, ale zdjęcie to pochodziło z planu Ostatniego bastionu.
Powoli wchodzimy na teren Marvel Cinematic Universe. Czteroma występami (znów – dotychczas) w tym świecie pochwalić się mogą Don Cheadle (War Machine/Iron Patriot w filmach Iron Man 2, Iron Man 3, Avengers: Czas Ultrona i Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów), Mark Ruffalo (Bruce Banner/Hulk w dwóch częściach Avengers, epizodzie w scenie po napisach w trzecim Iron Manie oraz zbliżającym się Thor: Ragnarok) i Jeremy Renner (Hawkeye w filmach Thor, Avengers, Avengers: Czas Ultrona, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów). Wszystkich też z pewnością zobaczymy w drugim sequelu Avengers, ale dopiero w 2018 roku.
Pięć występów
Zacznę kontrowersyjnie od Famke Janssen, która oczywiście zagrała Jean Grey/Phoenix w trzech pierwszych filmach z serii o X-Menach (X-Men, X-Men 2, X-Men: Ostatni bastion) oraz jednoczącym stare i nowe pokolenie mutantów Przeszłości, która nadejdzie. Kontrowersyjnym pozostaje jednak jej występ w filmie Wolverine, w którym co prawda gra Jean Grey, ale nie jest to Jean prawdziwa, a stanowiąca jedynie zjawę senną tytułowego bohatera.
Pięć występów (i to rzeczywistych) zaliczyli także Chris Hemsworth w roli Thora (wszystkie Thory, obie części Avengers) oraz Scarlett Johansson jako Natasha Romanoff/Czarna Wdowa (Iron Man 2, Avengers, Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz, Avengers: Czas Ultrona, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów).
Sześć występów
Znów mała kontrowersja. Tym razem przy Chrisie Evansie, czyli Kapitanie Ameryka, w solowych filmach o tym bohaterze (Kapitan Ameryka 1–3), obu częściach Avengers i… filmie Thor: Mroczny świat, gdzie Evans co prawda wystąpił w charakterystycznej roli i kostiumie, ale nie grając prawdziwego Steve’a Rogersa, a zaledwie efektowną mistyfikację Lokiego.
Chris prawdopodobnie pojawi się także w Spider-Man: Homecoming (znalazł się w zwiastunie), ale obecne trailery hollywoodzkich produkcji bywają mylące, więc póki co nie mogę doliczyć mu kolejnego występu.
Siedem występów
Sir Patrick Stewart wykonał doskonałą robotę, siedmiokrotnie wcielając się w Profesora Xaviera (przyznam, że bardziej z niego mentor niż bohater, ale nie mogłem się powstrzymać) w pierwszej trylogii o X-Menach, trzech filmach o Loganie (w dwóch pierwszych w pojedynczych scenach), jak i oczywiście w Przeszłości, która nadejdzie. Aktor zapowiedział, że nie ma zamiaru wracać już do roli.
Osiem występów
Lidera dogania (i, znając tempo Disneya, niedługo przegoni) Robert Downey Jr. w kochanej przez miliony roli geniusza, miliardera, playboya, filiantropisty – Tony’ego Starka aka Iron Mana. Downey Jr. odgrywał rolę w następujących filmach – Iron Man, The Incredible Hulk (epizod), Iron Man 2, Avengers, Iron Man 3, Avengers: Czas Ultrona, Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów. W tym roku powróci w Spider-Man: Homecoming, a myślę, że zobaczymy go jeszcze w co najmniej kilku filmach Marvela (w The Avengers: Infinity War na pewno).
Dziewięć występów
W roku 2017 nie można mówić o innym zwycięzcy tego kompetencji – jedyny i niepowtarzalny Hugh Jackman jako Wolverine. Rola, która otworzyła mu drzwi do Hollywood i zaskarbiła miłość fanów na całym świecie.
Kiedy pod koniec 2015 roku Hugh na swoich kontach społecznościowych umieścił zdjęcie postaci z hashtagiem one last time (ostatni raz), wszyscy wiedzieli, że muszą przygotować się na trudne pożegnanie. Jak mówił sam aktor, chciał odejść, kiedy jest na szczycie. Udało się. Jego ostatni film to znakomity obraz i doskonałe, poruszające zwieńczenie wieloletniej przygody.
Jackman wcielał się w Logana w oryginalnej trylogii o X-Menach, w Przeszłości, która nadejdzie, trzech filmach solowych – X-Men Geneza: Wolverine, Wolverine i Logan: Wolverine, a także zaliczył przezabawne cameo w Pierwszej klasie i kompletnie niepotrzebne, nielogiczne (jak cały film) w Apocalypse. Nie pojawił się zatem tylko w Deadpoolu, ale i tak możemy podziwiać tam jego – wyciętą z gazety – twarz.
Dziewięć filmów, siedemnaście lat. Dziękuję!
korekta: Kornelia Farynowska
