Ranking

NAJLEPSZE PIOSENKI Z ANIMACJI DISNEYA. Ranking sentymentalny

Autor: Maja Budka
opublikowano

Od najmłodszych po względnie dużych dorosłych. Disney oczarowuje nas wszystkich piękną animacją, baśniowymi historiami pełnymi księżniczek, potworów, bohaterów i złoczyńców. Nie od dziś także wiadomo, że bajki te muzyką stoją. Zróżnicowane ścieżki dźwiękowe, jazzowa, bogata instrumentalnie muzyka, skoczna, wesoła czy melancholijna. Bez niej filmy te są jak Piękna bez Bestii, jak Dżin bez lampy, jak jedynie 100 dalmatyńczyków. Zapewne nie tylko ja zachwycałam się tymi produkcjami w dzieciństwie. Rodzice z pobłażliwością obserwowali, jak ich córka ewoluuje przed ekranem telewizora. Długo po zrzuceniu płaszczyka dziecka nie rozstawałam się z bajkami. Ku memu zdziwieniu nigdy z tego nie wyrosłam. Widocznie dojrzałość ominęła mnie szerokim łukiem.

Różowolica Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, pierwsza pełnometrażowa animacja wytwórni Walta Disneya, obchodzi w tym roku osiemdziesiąte urodziny. Nie pozostaje nam nic innego, jak uczcić to zestawieniem najlepszych piosenek z naszego dzieciństwa oraz młodości (w oryginalnej wersji językowej, od najstarszej do najmłodszej).

Walt Disney tworzył swoje słynne animacje od roku 1923, krótko przed nadejściem ery dźwiękowej. Całe szczęście dźwięk zawitał do kin jeszcze przed zaangażowaniem wytwórni w produkowanie długometrażowych filmów. Śpiewak jazzbandu, pierwsza produkcja z synchronizowanymi partiami dialogowymi oraz piosenkami, która w 1927 roku zrewolucjonizowała kino, podsyciła jedynie chęć do stworzenia w pełni udźwiękowionej animacji. Już rok później Disney zaprezentował Steamboat Willie, pierwszą tego typu kreskówkę wytwórni. A później było już tylko lepiej.

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków z 1937 roku słynie nie tylko z bycia pierwszą długometrażową animacją Walta Disneya. Jest także pierwszym amerykańskim filmem w historii i wydał album z oryginalną ścieżką dźwiękową.  

Utwór Whistle While You Work z muzyką Franka Churchilla jest zdecydowanie najbardziej charakterystyczną sceną filmu. Uroczy epizod sprzątania w towarzystwie pociesznie niezdarnych leśnych zwierząt na trwałe zapisał się na kartach popkultury. Piosenka jest wykorzystywana oraz coverowana w wielu filmach i serialach, zawsze tam, gdzie humorystycznie odnoszono się do procesu porządków i prac domowych (The Simpsons, odcinek Wild Barts Can’t Be Broken lub Family Guy, Whistle While Your Wife Works). Niezaprzeczalnie najmilej się jej słucha w trakcie prozaicznych czynności mycia naczyń bądź odkurzania.

Muzykę z filmu Dumbo osadzono w jej teraźniejszości, w roku 1941. Znakomicie odzwierciedla brzmienia i nastroje lat czterdziestych. Wiele utworów wokalnych utożsamia się z popularnymi w  tamtym okresie stylami muzycznymi, takich jak R&B. Ma to również swoje mroczne strony, słyszalne między innymi w Song of the Roustabouts. Choć jej tekst odnosi się w sposób krzywdzący i stereotypowy do czarnoskórych pracowników cyrku, siedemdziesiąt lat temu była ona w pełni akceptowalna społecznie.

Utwór Baby Mine jest jednak tym, który wzbudza w filmie największe emocje, i pokuszę się o stwierdzenie, że jest jedną z najbardziej wzruszających w dorobku Disneya. Została nominowana do Oscara w roku 1942, a American Film Institute wymienia ją w swoim „100 Years… 100 Songs” jako jedną z najlepszych amerykańskich piosenek filmowych. Kołysanka słonicy jest śpiewana synkowi Dumbo, który przyszedł nocą do uwięzionej w wozie cyrkowym matki. Jest przepełniona smutkiem i tęsknotą, choć jednocześnie daje chwilowe ukojenie rozdzielonej dwójce słoni.

Choć tradycyjnie Bambi, kolejny film Disneya, zgarnął w 1943 roku statuetki za muzykę oraz piosenkę, ścieżka dźwiękowa nie zaliczana jest do najlepszych. Stylistyka filmu jest mniej muzyczna. Dzieje się tak, ponieważ to nie poszczególne postacie śpiewają. Utwory są jedynie tłem rozgrywanych scen.

Jedna piosenka zasługuje jednak na uwagę, Little April Shower. Wszystko w niej, od delikatnego śpiewu po instrumenty, świetnie naśladuje odgłosy natury. Deszcz, nagły, porywisty wiatr czy grzmoty pioruna.

Zakochany kundel to symboliczny koniec muzycznej ery Disneya, a to za sprawą Oliviera Wallace’a. Kompozytor był odpowiedzialny za dźwięk wczesnych filmów wytwórni, zwanej złotym wiekiem animacji. Począwszy od Dumbo, za którego dostał Oscara, ostatni film z jego muzyką to właśnie Zakochany kundel z 1955 roku. Po jego odejściu następuje delikatna zmiana stylu. Każdy z kompozytorów jest rozpoznawalny na swój sposób. Danny Elfman zawsze w parze z produkcjami Tima Burtona, Alan Menken zaś jest odpowiedzialny za niemal każdą piosenkę z filmów o księżniczkach Disneya.

He’s a Tramp jest najlepszym utworem z filmu, choć nie najważniejszym. W rolę śpiewającej Peg wciela się Peggy Lee, amerykańska piosenkarka, dzięki której kawałek zyskuje świetny, jazzowy charakter. Ta sama artystka była znana jako Miss Piggy Lee i stała się inspiracją dla Miss Piggy z Muppetów.

Once Upon a Dream to słynna piosenka romantyczno-miłosna, śpiewana przez księżniczkę Aurorę oraz księcia Filipa z filmu Śpiąca królewna z 1959 roku. Melodię utworu zaczerpnięto z baletu Iljicza Czajkowskiego o tym samym tytule, a dokładniej z utworu o przyjętym tytule Walc śpiącej królewny.

Utwór stał się na tyle popularny, iż wykorzystano go ponownie jako cover Lany del Rey w formie oryginalnej  ścieżki dźwiękowej filmu Czarownica z 2014 roku. Nowa wersja piosenki odchodzi jednak stylistycznie od lekkiego i melodyjnego oryginału. Głos artystki zmienia oblicze Once Upon a Dream, nadając mu złowrogi, niepokojący charakter, który do filmu opowiadającego historię głównej antagonistki Śpiącej królewny pasuje zdecydowanie lepiej.

Od roku 1961 coś ciekawego stało się z muzyką wytwórni Walta Disneya, a mianowicie: jazz. Odpowiedzialny za tę przemianę był George Bruns, zatrudniony przez Disneya do skomponowania muzyki dla Śpiącej królewny. Choć film nie wychylał się przed szereg klasycznej muzyki poprzednich produkcji, Bruns już niedługo miał przelać swoją miłość do jazzu na nowe animacje. Udowodnił to w 1967 roku w Księdze dżungli oraz trzy lata później w filmie Aryskotraci.

Piosenka I Wanna Be Like You mocno zalatuje swingiem. Bracia Sherman, Robert oraz Richard, twórcy tekstu do piosenek Księgi dżungli, uzupełnili utwór o jazzowe brzmienie podobne do charakterystycznego, gorącego stylu tej muzyki. Nieodłącznym elementem scen śpiewanych w produkcjach Disneya jest humor. Małpia piosenka śpiewana jest przez króla swingersów, Louiego, który pragnie rozpalać ogień i przejąć władzę nad dżunglą. Utwór zostaje w pewnym momencie przerwany przez scat, charakterystyczną dla jazzu wokalną improwizację, naśladującą odgłosy instrumentów. Baloo popisuje się tym dźwiękonaśladowczym sposobem śpiewania w prowizorycznym przebraniu małpy. 

Ostatnio dodane