Ranking

NAJLEPSZE FILMOWE POCAŁUNKI. Romantycznie, ekscytująco, przewrotnie

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Anna i Dan – Closer (2004, reż. Mike Nichols)

Dawka erotyzmu rozsadza ekran.

Pocałunek zakazany. Flirtując z Anną podczas sesji fotograficznej, Dan dopuszcza się zdrady na swojej partnerce. Odczuwane przez nich pożądanie osiąga apogeum, gdy zbliżają się do siebie na mniej niż wyciągnięcie ręki. Twarze krążą tak blisko siebie, że niemal da się wyczuć wzajemne przyciąganie. Myśl, że nie mogą, przegrywa z fizyczną wręcz potrzebą. Stopniowo dochodzi do pocałunku, najpierw czułego i delikatnego, potem przerodzonego w zbliżenie wypełnione pasją i namiętnością. Dan nie wypuszcza Anny z rąk, przesuwa po niej dłońmi, trzyma jej głowę, całkowicie przejmuje kontrolę nad sytuacją, a ona daje się ponieść i momentowi, i jemu samemu. Dawka erotyzmu rozsadza ekran, choć gdzieś z tyłu głowy wiemy, że niewiele w tym moralności.

Elizabeth i Will – Piraci z Karaibów: Na krańcu świata (2007, reż. Gore Verbinski)

Nie jest to szczególnie popularna opinia, ale trzecią odsłonę perypetii piratów darzę największą sympatią spośród wszystkich w serii. Owszem, całość jest nieco za długa, a poszczególne wątki komplikują się niekiedy niemal na siłę, ale to wciąż fantastyczna przygoda z kapitalnie poprowadzonym i rozwiązanym wątkiem miłosnym Willa i Elizabeth. Okoliczności ich pocałunku są dokładnie tak niekonwencjonalne, jak sam związek tej pary, wszak ślub wzięty w środku morskiej bitwy z przeklętą załogą nie jest czymś, co widzi się w kinie często. Zabawna, wzruszająca i fantastyczna wizualnie scena. Gdy bohaterowie stykają się w pocałunku, świat wokół zwalnia, dla widza dosłownie, dla nich – metaforycznie. Przepiękna muzyka Hansa Zimmera doskonale podkreśla uczucie, którym do siebie pałają, ale zapowiada też tragizm nadchodzących wydarzeń. Dzięki temu pocałunek ten nabiera dodatkowy wymiar i w tej perspektywie robi jeszcze większe wrażenie.

Kierowca i Irene – Drive (2011, reż. Nicolas Winding Refn)

Drive pełen jest momentów, w których Refn osiąga maestrię w reżyserii i perfekcyjnie zgrywa ze sobą kadry oraz muzykę. Nie jest wyjątkiem przepięknie sfilmowany pocałunek Kierowcy i Irene w windzie. Pokazując ich zbliżenie, Refn nigdzie się nie spieszy, pozwalając widzowi rozsmakować się w atmosferze, ambientowej ścieżce dźwiękowej Cliffa Martineza i cudownej grze świateł. Pocałunek piękny i smutny, bo czuć tutaj znamiona swoistego fatalizmu. Kierowca wie, że dosłownie za chwilę jego relacja z Irene zmieni się diametralnie za sprawą musu pozbycia się czyhającego na niego zamachowca. Nagłe przejście z onirycznego wręcz klimatu do wyjątkowo brutalnej bójki jest jak cios w twarz, choć tutaj – paradoksalnie – w pozytywnym znaczeniu, bo sprawia, że pocałunek i jego okoliczności jeszcze trudniej wyrzucić z głowy.

Siedem pocałunków, każdy trochę inny, ale wszystkie zapadające w pamięć dzięki sposobie ich ukazania, podbudowie i okolicznościom. Po prostu wspaniałe sceny. Czekam na wasze propozycje tych najlepszych.

korekta: Kornelia Farynowska

Ostatnio dodane