search
REKLAMA
Ranking

Ranking filmów o SPIDER-MANIE. Wybór czytelników

REDAKCJA

25 kwietnia 2021

REKLAMA

Miejsce 3. Spider-Man

spider-man

Premiera pierwszego Spider-Mana Sama Raimiego była zdecydowanie ogromnym popkulturowym wydarzeniem i jednym z najważniejszych momentów w krótkiej historii filmów superbohaterskich. Raimiemu udało się w lekki i przystępny sposób przedstawić genezę bohatera, a całości nadać klimat pierwszych komiksów o tej postaci. Film wypada miejscami – szczególnie z perspektywy czasu – niezręcznie, ale nigdy nie traci przy tym uroku. Duże brawa za stronę realizacyjną i wzorowe oddanie mocy Spider-Mana na wielkim ekranie oraz skompletowanie obsady, która do dziś dużej części widzów kojarzy się z filmowymi wersjami postaci z komiksu. Ja szczególnie cenię przepięknie szarżującego Williema Dafoe. [Filip Pęziński]

Miejsce 2. Spider-Man 2

Dla niektórych może być to niemałe zaskoczenie, ale to naprawdę dobry film superbohaterski, a w kategorii sequeli w ogóle należy do ścisłej czołówki. O ile oryginał rozwijał to, co wszyscy już o Spider-Manie wiedzieli, o tyle sequel wprowadza nas już niemalże w sam środek nowej przygody. Twórcy pokusili się o naprawdę interesującą fabułę – doktor Otto Octopus to jeden z najlepszych negatywnych bohaterów w filmach tego typu. Wzbudzający postrach, ale jednocześnie inteligentny i zniuansowany, świetnie sprawdził się jako przeciwnik Spider-Mana. Wcielający się w niego Alfred Molina to zresztą klasa sama w sobie. Poważniejsze wątki obyczajowe świetnie mieszają się tu z elementami komediowymi oraz stuprocentową akcją (scena w pociągu to majstersztyk). [Karol Barzowski]

Miejsce 1. Spider-Man Uniwersum 

spider-man-uniwersum

Twórcy wzbijają się na wyżyny kreatywności szczególnie wtedy, gdy próbują na szybko wyjaśnić widzowi reguły rządzące tymi światami, a jednocześnie nie tracąc przy tym chęci do zabaw narracyjnych korespondujących z medium opowieści graficznych. Nawet jeśli ocierają się o psychodelię, jest ona przejrzysta i przypomina odcinki serialu animowanego Rick i Morty. Na dokładkę mamy bardzo zgodne z duchem komiksowego oryginału postacie, więc finalnie wychodzi projekt, który nie jest w stanie rozczarować ani fanów uniwersum Marvela, ani tych, którzy do tego wieloświata pajęczego weszli przez przypadek. Produkcja bowiem nawet przez chwilę nie wstydzi się komiksowego rodowodu, zachowując przy tym zarówno powagę, jak i lekkość wszystkich poznanych dotychczas wersji Spider-Mana. [Jakub Koisz, fragment recenzji]

Zdjęcie główne: Screen Rant

REKLAMA