Recenzje

ANALIZA MUZYCZNA FILMU CARRIE

Autor: Paweł Łudzeń
opublikowano

Ten tekst stanowi próbę analizy filmu z punktu widzenia kompozycji Pino Donaggio. Jest też próbą zwrócenia uwagi na muzykę, która jest bardzo ważnym elementem tego niezwykłego filmu.

Oparty na powieści Stephena Kinga film Carrie to specyficzny obraz, którego głównym bohaterem jest nieśmiała nastolatka – Carrie White (znakomita Sissy Spacek). Jej wyrwana z konwencji całości historia życia związana jest nieodłącznie z dwoma aspektami – dojrzewania oraz aspektem rodzicielskim. Oba z nich są wykładnikiem fizycznego i psychicznego załamania osobowości tytułowej Carrie. W konsekwencji okrutny świat dojrzewających nastolatków i represyjna, fanatycznie pobożna matka doprowadzają do tragicznego finału. Ten tekst stanowi próbę analizy filmu z punktu widzenia kompozycji Pino Donaggio. Jest też próbą zwrócenia uwagi na muzykę, która jest bardzo ważnym elementem tego niezwykłego filmu. Analizując konstrukcyjne połączenie obrazu oraz samego scenariusza z ilustracją muzyczną Pino Donaggio, postanowiłem podzielić film na siedem najważniejszych moim zdaniem scen, które krok po kroku przygotowują widza i słuchacza do przerażającego, kulminacyjnego apogeum…

SCENA 1. SZKOLNA ŁAŹNIA

Szkolne boisko to miejsce, na którym wydarzenia wstępnie uświadamiają widza, że Carrie to postać będąca przykładem szkolnej ofiary. Podczas kąpieli po zajęciach gimnastycznych Carrie po raz pierwszy dostaje miesięcznego okresu. Zupełnie nieprzygotowana do tego dziewczyna wpada w panikę, co pociąga za sobą łatwą do przewidzenia reakcję pozostałych nastolatek. Obrzucona tamponami, zawstydzona Carrie kolejny raz staje się pośmiewiskiem. Po raz pierwszy ujrzymy także panią Collins (Betty Buckley) – nauczycielkę gimnastyki, która stanie się powoli jedyną postacią, której Carrie kiedykolwiek zaufa.

Oba te fragmenty przedzielone są bardzo ładną, liryczną sceną, gdy Carrie czesze włosy. Jest to jeden z niewielu pozytywnych momentów filmu w przekroju całości, kiedy Carrie przedstawiona jest jako zupełnie normalna, niczym nie wyróżniająca się w tłumie nastolatka. Nastolatka, która jest częścią szkolnej, jakże specyficznej społeczności. Co najważniejsze – akceptowaną częścią…

Pino Donaggio zdecydował się podporządkować muzykę do typowo „łamanego” sposobu przedstawienia zdarzeń. Pierwszy bowiem fragment tej sceny (szkolne boisko) pozbawiony jest muzycznej interpretacji. Podobnie jak obrzucenie Carrie tamponami, zawierające jedynie krótką, smyczkową sekwencję, która służy zwróceniu uwagi na to, że Carrie nie jest przeciętną nastolatką. Podobna w wymowie koda (czyli krótki, urywany, a przy tym niezwykle ekspresyjny fragment muzyczny) pojawia się jeszcze przy scenie z popielniczką w gabinecie dyrektora i podczas powrotu Carrie do domu. Dla odmiany fragment (czesanie włosów) znajdujący się pomiędzy dwoma, wspomnianymi na samym początku scenami (boisko i prysznic) zilustrowany jest doskonałym, głównym tematem przewodnim. I to właśnie ta scena, podparta znakomitą muzyką Pino Donaggio jest swego rodzaju prologiem otwierającym drogę późniejszym wydarzeniom.

Na ścieżce dźwiękowej utwór, który prawie w całości ilustruje tą scenę to „Theme From Carrie”.

SCENA 2. MATKA CARRIE

Despotyczna, a przy tym chora kobieta o fanatycznych poglądach religijnych, którą z tego powodu opuścił niegdyś mąż… Ciekawostką jest fakt, że w ogólnodostępnej wersji filmu temat ojca Carrie sprowadza się jedynie do wspomnienia o tym, że w ogóle istnieje. We wcześniejszym założeniu Carrie miała nosić na szyi klucz, który otwierał ukryte pod jej łóżkiem pudełko. W pudełku tym nastolatka przetrzymywała zdjęcia ojca oraz Tommy’ego Rossa (William Katt). Jednak z niewiadomych do końca przyczyn wycięto wszystkie sceny dotyczącego tego tematu bądź związane z nim w jakikolwiek sposób. Prawdopodobnie o takiej decyzji zadecydowały „ramowe czynniki czasowe”.

Szkoda, ponieważ zawieszony na strunie klucz miał symbolizować Hacate – grecką boginię cieni i czarów. Miał być związany z odkrywaniem przez Carrie swojego „magicznego” potencjału i stanowić – poprzez pudełko – bramę ucieczki od przerażającej rzeczywistości w świat podświadomego dążenia do czegoś, co w praktyce jest nieosiągalne, przynajmniej tak wynika z początkowej fazy filmu.

Pierwsza konfrontacja pomiędzy Carrie a jej chorą matką ma miejsce tuż po szkolnych wydarzeniach, co jest głównym tematem tej sceny. Seksualny rozwój córki jest dla Margaret White (Piper Laurie) karą za jakiś straszny i bliżej nieokreślony grzech. Zamyka za karę Carrie w ciasnym pomieszczeniu – jako pewną formę pokuty. W pomieszczeniu tym znajduje się figurka przebitej w kilku miejscach postaci Jezusa. Owa figurka będzie miała swoje tragiczne nawiązanie w końcowych fragmentach filmu. Drugi, niezwykle ważny element tej sceny związany jest z faktem, że Carrie pomału zaczyna odkrywać prawdziwy mechanizm obronny, w jaki obdarzyła ją natura.

Scena ta jako całość interpretowana jest na dwa sposoby. Pierwszy z nich wykorzystuje fragmentarycznie linię melodyczną Pino Donaggio. Drugi sposób właściwie trudno nazwać ilustracją, gdyż specyficzność niektórych fragmentów tej sceny nie wymaga podparcia muzycznego. Dotyczy to przede wszystkim dialogu pomiędzy Carrie a jej matką oraz jego części, która brzmi – „(…) I kruk zwał się grzech…„. Na ścieżce dźwiękowej Pino Donaggio także wykorzystał ten właśnie monolog Margaret, który stanowi idealne uzupełnienie oraz poprzedzenie właściwego już scenicznego podkładu.

Po tej scenie widz utwierdza się w przekonaniu, że świat Carrie White to świat pełen mroku, psychicznej przemocy oraz zupełnego braku tolerancji. Świat stworzony przez jej despotyczną matkę i zamknięty w czterech ścianach jej odizolowanego od rzeczywistości domu. Świat znacznie gorszy od przysłowiowej „beczki śmiechu” w wykonaniu szkolnej młodzieży, który został przedstawiony na samym początku filmu.

Na ścieżce dźwiękowej utwory i monolog, które ilustrują tą scenę to „Telekinesis”, „And God Made Eve” oraz „The Raven Was Called Sin”.

Ostatnio dodane