search
REKLAMA
Zestawienie

Filmy SCIENCE FICTION idealne dla tych, którzy NIE LUBIĄ tego gatunku

Lubicie SF? Nie? To obejrzyjcie te filmy.

Jakub Piwoński

13 lutego 2022

sf dla nielubiących
REKLAMA

Science fiction to gatunek bardzo specyficzny, wymagający szczególnej wrażliwości. Nie każdy lubi odlatywać w nierealne światy, nie każdy czuje się komfortowo, obcując z robotem czy kosmitą. Powstało jednak wiele filmów, w których fantastycznonaukowa podbudowa fabuły jest tylko pretekstem do opowiedzenia ciekawej, wciągającej i przede wszystkim uniwersalnej historii. Historii, w której odnajdzie się każdy – nawet ten, kto na co dzień od SF stroni. Oto kilka przykładów.

Truman Show

Truman Show 1

Już sam udział niezrównanego Jima Careya w tej produkcji z miejsca sugeruje, że uprzedzenia gatunkowe można odłożyć na bok, gdyż kto jak kto, ale Carrey zabawić potrafi nas zawsze. Truman Show jest jednak tytułem dość przewrotnym. Nie jest bowiem ani typowym science fiction, ani też nie należy do typowej reprezentacji komedii sygnowanych nazwiskiem słynnego komika. To bardziej dramat obyczajowy, osadzony w fantastycznonaukowym kontekście. Rzecz tyczy się bowiem sytuacji, w której popularność telewizyjnych reality show rozwija się do tego stopnia, że przestaje nam wystarczyć oglądanie jedynie chwilowego wycinka z życia danej postaci. W telewizorze zamknięto w związku z tym całe życie Trumana. Cały myk polega na tym, że nie jest on tego świadomy. Bohater budzi się jednak pewnego dnia, niczym Neo w Matrixie, dochodząc do wniosku, że przez cały czas miał do czynienia z iluzją rzeczywistości. Iluzją zaprojektowaną ku uciesze gawiedzi. Niby całe nasze życie to teatr, którego jesteśmy aktorami, ale dopiero u Petera Weira sformułowanie to nabrało dosłownego wymiaru.

Skóra w której żyję

filmorgpl the skin that i live in05

Pedro Almodóvar nie jest kojarzony jako twórca science fiction. Co to, to nie. Swego czasu nakręcił jednak film, który w subtelny sposób nawiązał do tradycji gatunku. Jeśli bowiem uznamy, że fantastyka naukowa traktuje o rozwoju nauki i technologii, to przecież wątek ze Skóry, w której żyję pasuje do niej jak ulał. Nie jestem pewien, czy powinienem zdradzać główny zwrot fabularny filmu, ale warto jedynie zasugerować, że film przywołuje postać pewnego szalonego naukowca, który niczym nowy Victor Frankenstein poprawia naturę i bawi się w Boga, eksperymentując z kobiecym ciałem (a ściślej – skórą). To zdecydowanie mój ulubiony film hiszpańskiego twórcy, który tym razem, konstruując społeczne przesłanie, posłużył się iście fantastycznym punktem wyjściowym dla fabuły. Oglądając film, kompletnie nie zdajemy sobie sprawy z jego przynależności gatunkowej, dlatego jest idealną pozycją dla tych, którzy nie przepadają za typowym kinem SF.

Ona

HER

Joaquin Phoenix to urodzony samotnik. Jego twarz idealnie nadaje się do wyrażenia smutku egzystencjalnego. Dostrzegł to Todd Philips, obsadzając go w Jokerze. Dostrzegł to też wcześniej Spike Jonez, angażując aktora do filmu Ona. O czym ten film opowiada? Theodore Twombly jest osobnikiem aspołecznym, introwertycznym, któremu brakuje bliskości drugiej osoby. Wybawieniem okazuje się dla niego rewolucyjny system operacyjny, który przemawia do niego z komputera i telefonu sympatycznym i ciepłym kobiecym głosem. Ona to według mnie jeden z najbardziej intrygujących i najbardziej oryginalnych filmów traktujących o relacji człowieka ze sztuczną inteligencją. Jest to też jeden z najbardziej przystępnych utworów podejmujących ten temat, ponieważ opowiada o rzeczywistości bardzo nam bliskiej, bardzo autentycznej. Właściciele iPhone’ów z funkcją Siri coś o tym wiedzą.

Powrót do przyszłości

back to the future emmett brown

Czy komuś trzeba przedstawiać ten film? Czy komuś trzeba tłumaczyć wyjątkowość przygód Marty’ego McFlya i doktorka Emmetta Browna? Przecież Powrotu do przyszłości nie da się nie lubić. Nie da się odrzucić tego zaproszenia do odbycia fantastycznej przygody w czasie i przestrzeni. Skądś to znamy? W zestawieniu celowo nie umieściłem Wehikułu czasu, filmu, do którego Powrót do przyszłości jawnie nawiązuje. W filmie Zemeckisa nie ma bowiem znaczenia przyszła kondycja cywilizacji, nie mają znaczenia naukowe teorie i inne zbędne konteksty. Tu liczą się tylko bohaterowie i ich przemożna potrzeba naprawiania czegoś, czego naprawić się nie da. Hit z 1985 roku pod grubą warstwą humoru uczy nas zatem przede wszystkim akceptacji dla przeszłości i odwagi przed tym, co będzie. Akceptacji niezmienności losu po prostu.

Człowiek, który się nieprawdopodobnie zmniejsza

Incredible Shrinking Man e1581979717108

Sięgając w historii science fiction nieco dalej, bo do lat 50., warto wymienić film Jacka Arnolda (ważne nazwisko w historii SF) jako przykład bardzo wdzięcznej formuły. Film posiada bowiem tak szalenie intrygujący w swej prostocie pomysł wyjściowy, że nie trzeba sugerować się gatunkowym przydziałem, by wyrazić zainteresowanie tą tematyką. Bohater filmu, za sprawą kontaktu z radioaktywną mgłą, zaczyna się stopniowo zmniejszać. Doprowadza to do momentu, w którym zaprzyjaźniony kot staje się dla niego śmiertelnym zagrożeniem. Dobrze się to ogląda nawet po wielu latach od premiery. Duża w tym zasługa bardzo praktycznych i pomysłowych efektów specjalnych. Końcowa konkluzja też jest nad wyraz trafna. Myślimy o sobie jak o władcach świata, a tymczasem dla kosmosu jesteśmy mrówkami.

Grawitacja

GRAVITY

Nie da się przejść obojętnie wobec tej historii. Spór o to, czy jest to science ficiton sensu stricto, czy tylko dramat, odłóżmy na bok. Z punktu widzenia użytej estetyki i nade wszystko tematyki mamy do czynienia z przygodą w kosmosie, która od pierwszych do ostatnich minut zapiera dech. W Grawitację się po prostu wsiąka. Siłą napędową tego projektu pozostają brawurowe zdjęcia. Na samym końcu tej przygody zostajemy z bardzo uniwersalnym przesłaniem, które dodatkowo podkreśla wrażenie, iż Grawitacja ma nam do powiedzenia coś więcej. Chociażby to, że każdy z nas posiada siłę, by stanąć na nogi, bez względu na to, jak bardzo nasza przeszłość odcięła nas od stabilnego gruntu. Dodam, że Sandra Bullock także jest w tym filmie bardzo przekonująca.

Testament

testament 1983

Ten film pewnie słabo kojarzą zarówno ci, którzy science fiction lubią, jak i ci, którzy preferują inne gatunki. Nakręcony w latach 80. film przedstawia sytuację, w której małe miasteczko nawiedza widmo nuklearnej katastrofy. Spokój bohaterów i ich rodzin zostaje zaburzony rozbłyskiem światła i widzianym z oddali wybuchem układającym się w kształt grzyba. Tym razem nie wchodzimy jednak w epicentrum katastrofy, ponieważ o wiele bardziej twórców interesowały emocje zwykłych ludzi stojących w jej obliczu. To bardzo subtelne kino, przywodzące na myśl najlepsze tradycje kina obyczajowego. Ciekawostka – jedną z drugoplanowych ról obstawił sam Kevin Costner.

Wall-E

walle

To jeden z pierwszych filmów, który przychodzi mi do głowy, gdy myślę o temacie tego zestawienia. W istocie, arcydzieło Pixara jest tworem szalenie uniwersalnym. Proekologiczna opowieść, łącząca tradycje kina postapokaliptycznego i antyutopii, stanowi zarazem bardzo ciepłą historię o przyjaźni i potrzebie wspólnoty. Tego robota po prostu nie da się nie kochać. Dodatkowym atutem filmu jest fakt, iż stanowi on rodzaj listu miłosnego wysłanego do science fiction, z racji wielości ukrytych nawiązań. Ci, którzy z gatunkiem są zatem na bakier, najprędzej właśnie dzięki tej produkcji mogą poczuć zainteresowanie tematem.

Jakub Piwoński

Jakub Piwoński

Kulturoznawca, pasjonat kultury popularnej, w szczególności filmów, seriali, gier komputerowych i komiksów. Lubi odlatywać w nieznane, fantastyczne rejony, za sprawą fascynacji science fiction. Zawodowo jednak częściej spogląda w przeszłość, dzięki pracy jako specjalista od promocji w muzeum, badający tajemnice początków kinematografii. Jego ulubiony film to "Matrix", bo łączy dwie dziedziny bliskie jego sercu – religię i sztuki walki.

zobacz inne artykuły autora >>>

REKLAMA