search
REKLAMA
Artykuł

FILM.ORG.PL kończy 20 LAT! Czyli jak to się wszystko zaczęło…

Rafał Donica

10 sierpnia 2019

REKLAMA

Pod koniec lat 80. ubiegłego stulecia zaczął się w Polsce boom video. To właśnie wtedy dziecięciem będąc, na zdartych kasetach VHS, u znajomych na różnego rodzaju maratonach filmowych (na „odtwarzaczach z możliwością nagrywania” kupionych w Pewexie), oglądałem po raz pierwszy takie hity, jak Pierwsza krew, Top Gun, Krwawy sport, RoboCop, Terminator, Predator czy Obcy: Decydujące starcie. W 1989 roku, gdy miałem 12 lat, w moim domu pojawił się wymarzony magnetowid firmy NEC. I pierwsza kaseta z lewego obiegu, na której napisano czcionką maszynową tytuł: Autostopowicz (drugiego tytułu, bo niemal zawsze na kasecie E-180 tudzież E-240 były dwa, nie pamiętam, ale to był jakiś koszmarek “Karate coś tam któraś część”). Wtedy po prostu jarałem się filmami, jak 3/4 moich rówieśników i nic nie zapowiadało, że kiedyś ewoluuje to w coś poważniejszego…

W roku 1992 przeleżałem niemal sześć miesięcy w szpitalu, z czego prawie dwa w pojedynczej sali tzw. izolatce. Filmy, dowożone regularnie przez rodziców w ilościach hurtowych (przeważnie kino akcji kopano-strzelane i komedie), stały się moimi kompanami w samotności i radosną odtrutką na szpitalną rzeczywistość. To właśnie wtedy przerobiłem dziesiątki, jeśli nie setki tytułów z wareckiej wypożyczalni Video. Po powrocie do domu zacząłem tworzyć własną kolekcję filmową. Nałogowo nagrywałem z telewizji co ciekawsze pozycje, kopiowałem filmy z wypożyczalni (jak nie były kodowane, a jak były, to obraz kamerą, a dźwięk chinchami), a gdy na rynku pojawiły się kasety VHS do tzw. Domowej Videoteki (ITI Home Video czy coś w ten deseń) – moje kolekcjonerstwo ruszyło pełną parą. Lata 90. XX wieku, to był piękny czas dla X muzy. W kinie oglądało się takie hity jak Forrest Gump (3 wizyty w kinie!), Wodny Świat, Król lew, Leon czy Żołnierze kosmosu. Przez pewne ograniczenia fizyczne, o których nie czas ni miejsce tu pisać, więcej czasu spędzałem w kinie i przed telewizorem, niż z rówieśnikami czy na aktywnościach fizycznych.

Kluczowym dla mnie momentem, gdy kino porwało mnie na dobre i wiedziałem już, że jest to moja pasja jak jasna cholera (!), był rok 1996, gdy jako 19-latek obejrzałem po raz pierwszy świadomie i uważnie m.in. 2001: Odyseję kosmiczną i Łowcę androidów w ramach cyklu 100 Filmów na 100-lecie kina w TVP. Gdy w roku 1998 do Warki dotarł INTERNET, z którego korzystało się wówczas przy pomocy modemu i telefonu stacjonarnego, otworzyła mi się zupełnie nowa furtka na filmową rzeczywistość. Oto w końcu mogłem poszukać podobnych sobie maniaków filmowych i pogadać o kinie! Ale początkowo jakoś nie mogłem takowych ludzi znaleźć, wiecie, nie było wtedy Facebooka, Naszej klasy, Grona, GG, czy w ogóle czegoś takiego, jak szeroko pojęte i znane nam dziś portale społecznościowe, nie było też YouTube’a (powstał dopiero w 2005), z dzisiejszej perspektywy można by rzec, że wtedy po prostu niczego nie było. W 1998 roku był za to komunikator ICQ, grupy dyskusyjne i chat mIRC, ale nie interesowały mnie rozmowy filmowe, które po wyłączeniu okna programu, znikałyby w internetowej nicości. Szukałem jakiejś strony WWW, która zrzeszałaby miłośników kina. No i nie znalazłem. Owszem, trafiałem na jakieś Fankluby Z Archiwum X (ileż tego wtedy w sieci było!), Gwiezdnych Wojen  czy Star Treka, ale ja chciałem czegoś więcej, czegoś, co traktowałoby o filmach w ogóle, a nie o danej serii czy serialu. Dotarło do mnie końcu i olśniło jak Pomysłowego Dobromira, że skoro czegoś takiego nie ma, to trzeba spróbować coś takiego stworzyć.

I tak, w roku 1999, 10 sierpnia, pod adresem http://www.film.warka.pl – odpaliłem w sieci własnoręcznie napisaną koślawym HTML-em stronę, zatytułowaną KLUB MIŁOŚNIKÓW FILMU – niestety żaden ślad po tej “ramotce” nie zachował się (poniżej możesz zobaczyć w oryginalnej wersji najstarszą wersję strony, jaką posiadamy w archiwum, pochodzi z roku 2000 i wykonana została przez Glovę, możesz nawet w niej nawigować, ale przed tym musisz wyłączyć ad blocka).

Rafał Donica

Rafał Donica

Od chwili obejrzenia "Łowcy androidów” pasjonat kina (uwielbia "Akirę”, "Drive”, "Ucieczkę z Nowego Jorku", "Północ, północny zachód", i niedocenioną "Nienawistną ósemkę”). Wielbiciel Szekspira, Lema i literatury rosyjskiej (Bułhakow, Tołstoj i Dostojewski ponad wszystko). Ukończył studia w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie na kierunku realizacji filmowo-telewizyjnej. Autor książki "Frankenstein 100 lat w kinie". Założyciel, i w latach 1999 – 2012 redaktor naczelny portalu FILM.ORG.PL. Współpracownik miesięczników CINEMA oraz FILM, publikował w Newsweek Polska, CKM i kwartalniku LŚNIENIE. Od 2016 roku zawodowo zajmuje się fotografią reportażową.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA