Publicystyka filmowa
Egzorcysta, Psychoza, Kabaret… SCENY FILMOWE ZAINSPIROWANE SŁYNNYMI DZIEŁAMI SZTUKI
SCENY FILMOWE ZAINSPIROWANE SŁYNNYMI DZIEŁAMI SZTUKI ukazują, jak malarstwo przenika kino, tworząc zaskakujące wizje i nieoczywiste interpretacje.
Filmy oraz sztuka zawsze wydawały się iść w parze. Wielu reżyserów ma artystyczną duszę, zamiłowania do malarstwa flamandzkiego, akademizmu francuskiego, niemieckiego ekspresjonizmu czy nowej figuracji. Dzieło filmowe może jedynie na tym zyskać, gdy kadr podkreślimy płaską plamą barwną, zaakcentujemy dramaturgię ekspresyjnym pociągnięciem pędzla, odniesiemy się do antycznej harmonii. Film jest w końcu ruchomym płótnem. Malarstwo to niewyczerpalny zasób stylów, wizji postrzegania świata oraz inspiracji, z których twórcy czerpali garściami na wiele sposobów. Czy jednak wszystkie są tak łatwe do rozpoznania? Mam nadzieję, że choć trochę was zaskoczę.
Uwaga! Do wielu opisów wkradły się niechciane ciekawostki artystyczne!
Leonardo da Vinci, Ostatnia wieczerza (1498) – Paul Thomas Anderson, Wada ukryta (2014)
Najbardziej rozpoznawalne malowidło naścienne renesansowego mistrza (a może i najsłynniejsze na świecie) przeniósł na ekran Paul Thomas Anderson w swoim ostatnim, nagradzanym filmie, Wada ukryta.
Fresk Leonarda, znajdujący się w klasztorze dominikanów przy Podobnie jest w dziele filmowym. Ekstrawaganccy bohaterowie Andersona
Edward Hooper, House by the Railroad (1925) – Alfred Hitchcock, Psychoza (1960)
Obrazy Edwarda Hoppera intrygują swoją tajemnicą oraz intymnością.
Cisza, lakoniczność motywów oraz sugestywność wizji przeplatane z oszczędnością środków wyrazu sprawiają, że przestrzeń, miejsca, postaci uchwycone przez malarza zdają się istnieć poza realnym czasem i przestrzenią. Nadaje to jego obrazom wręcz metafizyczny, surrealistyczny charakter. Prostota przedstawienia świata rzeczywistego zaintrygowała również mistrza suspensu, Alfreda Hitchcocka. Uważa się, że płótno House by the Railroad silnie wpłynęło na projekt architektoniczny Bates Motel, miejsca akcji filmu Psychoza.
Dom zamieszkiwany przez
Otto Dix, Portret dziennikarki Sylvii von Harden (1926) – Bob Fosse, Kabaret (1972)
Uwieczniona przez niemieckiego malarza Otto Dixa dziennikarka Sylvia von Harden jest jakby żywcem wycięta z płótna i wklejona w kadr filmu Boba Fosse’a Kabaret. Jej wygląd-wizerunek Nowej Kobiety, monokl, poza, dłoń spoczywająca na prawym udzie oraz papieros i koktajl na stoliku. Wszystkie atrybuty bohaterki zostały odtworzone w pierwszych sekwencjach filmu, kiedy kobieta widoczna jest na widowni kabaretu.
Akcja rozgrywa się w 1931 roku w Berlinie. W tym samym czasie oraz mieście malowali i pisali Otto Dix i Sylvia von Harden. Geneza portretu jest dość osobliwa. Von Harden w 1959 roku napisała artykuł Wspomnienia Otto Dixa, w którym tłumaczy, jakoby malarz miał krzyczeć za autorką na ulicy: „Muszę cię malować! Po prostu muszę! Jesteś przedstawicielem całej epoki!”. Rzeczywiście była ona znaczącą personą w ówczesnej Republice Weimarskiej. Podziwiana była jako poetka, istotna osobistość świata kulturalnego. Przede wszystkim jednak była żywą ikoną feminizmu, niezależnej oraz wpływowej kobiety XX wieku.
Usprawiedliwia to surowy styl, w jakim Dix uwiecznił dziennikarkę. Miejsce zaś, w którym wykonano portret, to Romanisches Café, miejsce spotkań awangardowej śmietanki towarzyskiej Berlina. Jej uznana pozycja może zatem wyjaśniać symboliczną obecność bohaterki w musicalu Fosse’a.
Maurits Cornelis Escher, Względność (1953) – Jim Henson, Labirynt (1986)
Maurits Cornelis Escher był niezwykłym artystą, ponieważ swoje drzeworyty oraz litografie tworzył z inspiracji matematycznych. Formy przestrzenne ukazywał w sposób sprzeczny z doświadczeniem wzrokowym. Będąc artystą kierującym się głównie logiką matematyczną, balansował między sztuką a techniką. Dla krytyków dzieła Eschera były za mało liryczne, a za bardzo intelektualne. Mimo wszystko jego rysunki są silnie surrealistyczne. Korzystał z nieregularnych perspektyw, które są niemożliwe w naturalnej formie, tworząc tym samym złudzenia optyczne. Jedno dzieło artysty odegrało dużą rolę w filmie Jima Hensona, Labirynt.
Litografia Względność przedstawia świat, w którym nie obowiązują normalne prawa grawitacji. Podobnymi zasadami rządzi się miejsce z kultowej sceny filmu. Bohaterka Sarah stawia czoło władcy goblinów, Jarethowi. Miejscem pojedynku jest labirynt schodów, łudząco podobny do ilustracji Eschera.
Wenus z Milo – Bernardo Bertolucci, Marzyciele (2003)
Jedyny przykład w zestawieniu, gdy zainspirowano się rzeźbą. Bohaterowie filmu Bernardo Bertolucciego rozprawiają o filozofii, czytają poezję, odwzorowują sceny filmowe. Żywo interesują się również sztuką.
Isabelle odsłania swoje wdzięki, kusicielsko wiąże włosy oraz zakłada długie, czarne rękawiczki, aby wyglądać jak Wenus z Milo. Hellenistyczna rzeźba jest wystawiona w Luwrze, gdzie bohaterowie Matthew, Isabelle oraz Theo przebywają, gdyż to nie jedyny flirt ze sztuką w filmie. Trójka przebiega przez sale muzeum, odtwarzając słynną scenę z francuskiego filmu
Caravaggio, Powołanie świętego Mateusza (1600) – Martin Scorsese, Ulice nędzy (1973)
Kto by pomyślał, że nowojorskie knajpy pełne gangsterów będą dobrym miejscem na wspominanie Caravaggia? Barokowego malarza, który w mistrzowski sposób operował światłocieniem, łączył fizyczne formy z psychologiczną treścią.
Realizm, który obrał artysta, nie zaś renesansową idealizację, widać na płótnie Powołanie świętego Mateusza. Wpadająca z prawej strony wiązka światła wyraża nawrócenie Mateusza, zastępując tym samym rozstępujące się chmury czy chóry anielskich kupidynów. Hołd dla prostoty oraz gry światła Caravaggia składa sam Martin Scorsese. Przyznaje, że dzieła malarza nadały kształt scenom w barze. Fluorescencyjne, czerwone światło sprawia, że wnętrze baru wydaje się brudne i obskurne. Nastrój tajemnicy i zagrożenia dodaje subtelna gra światła z cieniem, które wymijają się w kątach knajpy. Reżyser bawi się barokową głębią koloru, dodając, iż wyczucie światła Caravaggia świetnie sprawdziłoby się na ekranie.
„Byłby znakomitym filmowcem, nie ma wątpliwości”, mówi o artyście. Podobny zabieg zastosowano w filmie Droga do zatracenia Sama Mendesa, który przekazuje atmosferę obrazu New York Movie Edwarda Hoppera. Kręcono tam szeroko otwarte sceny, skupiające uwagę widza w jednym punkcie, bawiąc się również pojedynczymi światłami, jak na płótnach malarza.
Pieter Bruegel Starszy, Wieża Babel (1563) – Fritz Lang, Metropolis (1927)
Dzieło ekspresjonizmu niemieckiego, Metropolis z 1927 roku, stworzyło mocne podwaliny dla przyszłego kina science fiction. Tworzony z rozmachem dystopijny świat Fritza Langa stał się legendą gatunku, inspirując późniejszych twórców.
Nim to jednak nadeszło, sam reżyser został natchniony obrazem niderlandzkiego malarza, Petera Bruegela Starszego. Jego najsłynniejsze dzieło, Bohaterka filmu Maria, przedstawicielka klasy robotniczej, przywołuje zaś biblijną historię wieży, aby podkreślić niezgodę między intelektualistami a robotnikami. W jej wizji rysuje się obraz budowli identyczny, jak na obrazie Bruegela.
Jan Vermeer, Alegoria malarstwa (1665) – Peter Greenaway, Zet i dwa zera (1985)
Jednym z najbardziej znanych twórców kina autorskiego lat osiemdziesiątych był brytyjski reżyser Peter Greenaway. W filmie Zet i dwa zera konfrontuje się z cielesnością człowieka oraz jego umieraniem. Obsesją, której reżyser daje upust w filmie, jest jednak sztuka. Jest dla niego ucieczką od śmierci, próbą jej okiełznania. Film bije po oczach malarskością kadrów. Reżyser nadaje jednej z bohaterek imię Wenus z Milo. Kreuje również postać chirurga zafascynowanego amputacjami, który maniakalnie próbuje rekonstruować dzieła malarskie Jana Vermeera.
Jeden z kadrów dokładnie odwzorowuje płótno
Pieter Bruegel Starszy, Droga krzyżowa (1564) – Lech Majewski, Młyn i krzyż (2011)
Obrazy Petera Bruegela Starszego stały się inspiracją dla niejednego filmu. Słynny malarz niderlandzki malował przede wszystkim pejzaże zapełnione postaciami chłopskimi, które go fascynowały.
Czerpał motywy z codziennego życia ludu. Często nawiązywał do stylu Zawiłość oraz złożoność dzieła przyciągnęła Lecha Majewskiego, który postanowił opowiedzieć za pomocą filmu scenki i fragmenty uwiecznione na obrazie. Dzieło jest istną mozaiką, która składa się ze scalonych ze sobą kadrów filmowych oraz fragmentów obrazu. Wiele elementów scenografii oraz postaci nakładano na siebie warstwowo, imitując ożywienie dzieła malarskiego Bruegela. To nie jedyny jednak romans reżysera ze sztuką. W Ogrodzie rozkoszy ziemskich (jak sam tytuł wskazuje) Majewski nawiązuje do malarstwa
Jacques-Louis David, Śmierć Marata (1793) – Alexander Payne, Schmidt (2002)
Schmidt jest portretem starzejącego się człowieka, któremu przychodzi rzucić się w nieznaną otchłań emerytury. Atakowany rutyną i desperacją Warren Schmidt postanawia adoptować osieroconego chłopca poprzez fundację pomagającą afrykańskim dzieciom.
Bohater zaczyna regularnie pisać do chłopca, sześcioletniego Został zamordowany
René Magritte, Imperium światła (1953-1954) – William Friedkin, Egzorcysta (1973)
René Magritte, belgijski surrealista, nazywany jest „autorem słów i rzeczy”. Jego dzieła wyróżniają się poetycką nastrojowością oraz precyzyjnym rysunkiem. Artysta przedstawiał świat zuniformizowany, odbity w kolejnych powieleniach. Takie jest również Imperium światła. Oniryczne płótno przedstawia ulicę pogrążoną w mroku, nad którą unosi się błękitne niebo. Przedstawienie samotnej lampy ulicznej przed ciemnością ulicy stało się wyznacznikiem słynnej sceny z filmu Egzorcysta Williama Friedkina.
Smuga światła z lewego okna oświetla postać ojca Merrina. Podobnie jest na obrazie malarza, tylko w jednym oknie namalowanej kamienicy pali się światło. Nastrojowe dzieło surrealisty wzbudza ten sam niepokój, co dzieło filmowe Friedkina. Łączą je tajemnica oraz niewyjaśnione zjawiska. Kadr filmu pozwala nam dostrzec jedynie kamienicę pogrążoną w mroku. Nie pokazuje jasnego i baśniowego nieba, które być może unosi się nad budynkiem. Film zamyka się w ramie tej niepokojącej i złowieszczej części płótna Magritte’a.
korekta: Kornelia Farynowska
