50 prawd

FACECI SSĄ, CHOĆ NIE CHCĄ. 50 PRAWD OBJAWIONYCH PRZEZ KOBIETY MAFII

Autor: Szymon Pewiński
opublikowano

14. Gdy jest się funkcjonariuszem PPP(P), wtedy metodą na radzenie sobie ze stresem i poczuciem wstydu w związku z nocą spędzoną z gangsterem jest prysznic i powtarzanie sobie „jestem kurwą”. Trzy razy. Tego też pewnie uczą agenci FBI.

W życiu nie chodzi o pieniądze, ale o to, żeby coś znaczyć. Ha!

15. Kolejny instruktaż i kilka ostrzeżeń – tym razem w kwestii włamania do sklepu jubilerskiego zlokalizowanego w galerii handlowej. W piękny słoneczny dzień 11 listopada (!) wchodzimy na dach budynku. Za pomocą niewielkich noży wycinamy dziurę w dachu. Jedna osoba wchodzi do środka, rozbija gabloty, kradnie wszystko, co znajdzie. Zero emocji, bo co może pójść źle? Niespodzianka! W pół minuty niebo z błękitnego może stać się sino-szare. Gdy lunie deszcz, woda wpada też do okradanego właśnie sklepu.

16. W centrach handlowych zatrudniani są głuchoniemi i niewidomi ochroniarze. Dlatego nawet w tak trudnych warunkach wystarczy, że włamywaczka schowa się za regałem i nikt jej nie zauważy. Przechodzący obok strażnik nie zwróci też uwagi na wlewającą się do sklepu wodę ani nie usłyszy dźwięków rozbijanego w gablotach szkła. Wniosek – jak wyżej.

17. „W życiu nie chodzi o pieniądze, ale o to, żeby coś znaczyć”. Ha!

18. Tak wygląda standardowy, doskonale zaplanowany napad na konwój przewożący pieniądze. Bez ostrzeżenia zabijamy jednego konwojenta, drugiego ciężko ranimy. Potem bierzemy pieniądze, podchodzimy do zranionego strażnika, wypowiadamy zdanie: „Popatrz na mnie… dziś jest twój szczęśliwy dzień”.

19. Żony gangsterów zatrzymuje się na środku drogi. Zatrzymania dokonuje kilkunastu policjantów, którzy kilkoma radiowozami zajeżdżają kobiecie drogę. Potem wywlekają ją z auta i rzucają na glebę.

20. Policjanci z oddziałów specjalnych dokonujący nalotów na mieszkania podejrzanych gangsterów nie boją się niczego. No, prawie, bo zdarza im się przestraszyć swojego odbicia w lustrze i odruchowo do tych luster strzelać.

21. W czasie prywatnych wizyt lekarze zawsze noszą w torbach ulotki informujące o szkodliwości zażywania kokainy. Taką ulotkę można przekazać ojcu uzależnionej z zaleceniem: „niech sobie poczyta”.

22. Żeby dowiedzieć się od zatrzymanego męża-gangstera, gdzie schował pieniądze, należy pójść pod budynek więzienia, wejść na dach auta i poprosić strażnika na wieży, żeby to on zapytał męża, gdzie schował pieniądze. Gdy to nie działa, trzeba wejść na dach budynku naprzeciw więzienia i krzyczeć do męża, który (absolutnie przypadkowo) akurat stoi z kolegami na spacerniaku.

23. Coś takiego jak odrzut w przypadku karabinu AK-47 nie istnieje. Podczas strzelania trzeba go tylko trzymać do góry nogami.

24. Po przypadkowym opróżnieniu całego magazynku w mieszkaniu na osiedlu nie dzieje się nic. Ech, ta sąsiedzka znieczulica!

25. Oficerowie z ABW zawsze obserwują akcje zatrzymania żon gangsterów z tylnego siedzenia swoich aut. Nieważne, że trzeba ją obserwować przez kilka godzin. Szefowie mają czas.

26. Nic nie daje takiego kopa jak przemyt narkotyków przez granicę.

27. Ze skorumpowanym szwedzkim konsulem trudno się dogadać w sprawie interesów. Po polsku nie ma szans. Można oczywiście próbować po angielsku, ale nawet z tajnymi hasłami idzie to opornie. Wystarczy jednak słowo „kurwa”, żeby rozmowa od razu wskoczyła na właściwe tory.

28. Narkotykami handlują Arabowie. Zwłaszcza ci mieszkający w Danii. W razie potrzeby namiary na nich przekaże skorumpowany szwedzki konsul.

29. Gdy handlujemy narkotykami i w ramach przemytu udajemy się najpierw do Szwecji, potem do Danii, to możemy być pewni, że po powrocie w naszym mieszkaniu zastaniemy ważnych gangsterów, którzy będą mierzyć do nas z broni. Pewnie oni też mieli czas i czekali kilka dni. Cierpliwość jest cnotą nie tylko królów.

30. Drzwi, które  nie dają się otworzyć, można bez problemu otworzyć jednym kopniakiem w zamek. Ślady uszkodzeń: brak.

31. Szkolenia w ABW rzeczywiście są genialne! Po przejściu błyskawicznego kursu PPP(P) potrafi nawet wcielić się w rolę psychoterapeutki w OTU (ośrodku terapii uzależnień).

Ostatnio dodane