Archiwum

50 prawd objawionych przez WANTED – ŚCIGANI

Autor: Rafał Donica
opublikowano

25. Kod Leonarda Da Vinci to betka przy kodzie z tkaniny, gdzie ukrywa się sekretny kod zero-jedynkowy z nazwiskami osób do zabicia. Weźcie pod mikroskop wasze ubrania, może też skrywają jakieś tajne zlecenia…

26. Strzelanie z pistoletu jest jak gra w tenisa. Można bez problemu podkręcać kule, wystarczy tylko przejść morderczy trening (czyt. dać się obić po ryju i pociąć nożem) i odpowiednio machnąć lufą podczas strzału – prościcho.

27. Aby zamiast czołowego zderzenia dwóch aut wykonać salto, wystarczy w jednym aucie wcisnąć gaz do dechy, a w drugim hamulec, też do dechy – prościcho.

28. Najtwardszy z twardych John Rambo własnoręcznie zszywał sobie przecięte ramię i nie wyglądał przy tej czynności na zbyt szczęśliwego. Ty jesteś lepszy, bo wyjmujesz kulę z ramienia własnymi palcami, nieznacznie tylko się przy tym krzywiąc.

Pamiętaj, trening czyni mistrza.

29. Po wyszkoleniu cię na zabójcę, polegającym (przypominam) na laniu cię po mordzie i krojeniu nożem na kawałki, a także późniejszym kąpaniu cię w zastygniętym budyniu (dopiero w dodatkach do filmu wyjaśniają, że to parafina), z dnia na dzień stajesz się specjalistą od… balistyki. Nie dość, że potrafisz znaleźć oznaczenia na pocisku, który właśnie wyjąłeś sobie z ramienia, to wiesz, kto go wykonał i gdzie mieszka. Możliwe, że znasz także kod PIN do jego karty kredytowej…

30. Mnich uciekający przed tobą chowa się w szczelinie w ścianie, skąd udaje mu się cię zaskoczyć. Po chwili pojawia się Angelina Jolie, która… wychodzi z tej samej szczeliny i zaskakuje mnicha. I tak dobrze, że zza pleców Angeliny nie wyszedł jakiś inny mnich i nie zaskoczył wszystkich.

31. Masz tak wyczulony szósty zmysł, że wyczuwasz obecność ściganego kolesia (twojego ojca) w pociągu i wracasz, aby wsiąść do odpowiedniego wagonu, jednak gdy jesteś już w wagonie, podchodzisz do pierwszego lepszego pasażera, łapiesz go za grzywę i przystawiasz mu pistolet do głowy – tym samym wprowadzając wśród pasażerów i obsługi panikę. Nie masz ani szóstego zmysłu ani zdrowego rozsądku. Przydałoby ci się chyba jeszcze trochę lania po gębie, to znaczy szkolenia.

32. Ruska Łada jest najlepszym pojazdem do ścigania szybkiego pociągu. I do wskoczenia w sam środek szybkiego pociągu ze znalezionej naprędce skoczni.

33. Robin Hood oddał kiedyś tak dobry strzał z łuku, że trafił strzałą w strzałę. Ty i twój ojciec jesteście lepsi – trzy razy z rzędu udaje się wam trafić kulą w kulę. Nie cieszcie się jednak, Cień grany przez Aleca Baldwina potrafił to robić bez przeszkolenia (tzn. obrywania po ryju).

34. Jeden wagon pociągu jest w stanie utrzymać wiszące na nim 5 wagonów, a pasażerowie wyparowują ze spadającego w przepaść pociągu – w końcu to kino akcji a nie film katastroficzny z setkami niewinnych ofiar.

Puść mnie, ty draniu!

35. Gdy twoja niedoszła ofiara podaje ci pomocną dłoń, ratując cię przed upadkiem w przepaść, niewiele myśląc strzelasz do niej.

36. Bez problemu i uszczerbku na zdrowiu przeżywasz upadek wagonu w przepaść. Nie tylko zresztą ty. Cało z upadku wychodzi również twój ojciec i Angelina Jolie, która pewnie znów ukryła się w schowku w ścianie.

37. Do momentu stania się super zabójcą byłeś nieudacznikiem, popychadłem i rogaczem. Marzyłeś o innym życiu i udało ci się – stałeś się maszynką do zabijania, wyluzowanym kolesiem z jajami. Wówczas dowiadujesz się, że… istnieje także inne życie i o prowadzeniu takiego życia marzył dla ciebie twój ojciec. Ale przecież właśnie takim zwykłym życiem do niedawna żyłeś…

38. Komendę „zabić go” szemrasz sobie pod nosem, siedząc na parapecie. Oczywiście twoi ludzie ją słyszą i wykonują.

39. Zanim wyszemrasz pod nosem komendę „zabić go”, twoi świetnie wyszkoleni i uzbrojeni po zęby ludzie będą tylko bezwiednie obserwować, jak ktoś im bezkarnie wjeżdża śmieciarką na podwórko, rozwalając bramę. Cóż, gość w dom, bóg w dom.

40. Bez trudu udaje ci się znaleźć i złapać kilka tysięcy szczurów. I każdemu z nich przymocować ładunek wybuchowy. Oczywiście w ciągu kilku godzin. Montaż był twoim sprzymierzeńcem.

41. Biegniesz sobie przez szwalnię radośnie strzelając, a tłum uzbrojonych zabójców tylko czeka, aż ich po kolei wystrzelasz.

42. Lepiej strzelać do zabójców, trzymając lufę w dziurze w głowie jednego z nich, niż porzucić zwłoki i strzelać normalnie. Pomaga ci w tym zwolnione tempo, w którym się poruszasz, a które jest prawdopodobnie mniej zwolnione od zwolnionego tempa, w jakim poruszają się twoi przeciwnicy.

43. Mimo postrzału w ramię, wciąż możesz normalnie strzelać i oburącz chwytać się przedmiotów niczym Tarzan. Prawdopodobnie kula nie uszkodziła ani kości, ani mięśni, ani ścięgien. Zrobiła tylko dziurę w koszulce.

Wszystko mi się poplątało.

44. W tkalni wybucha kilkadziesiąt szczurów, ale nici zamiast popękać, po prostu się ze sobą splątują i tkalnia wygląda nie jak po eksplozji, a jak po wizycie Szeloby.

45. Twoja lufa zostaje zablokowana ułamanym ostrzem i przy próbie oddania strzału pistolet powinien eksplodować ci w ręku. Zamiast tego po strzale kawałek ostrza zostaje wystrzelony w kierunku przeciwnika. I przebija go. I wygrałeś!

46. Krosno, które spełniając rolę przeznaczenia wskazywało nazwiska ludzi do zabicia, jak się okazuje w finale, już dawno wskazało nazwiska członków Klanu Tkaczy… czyli ludzi pracujących dla krosna. Czy przypadkiem krosno nie ma ze sobą jakichś problemów?

47. Dobrze podkręcona kula jest w stanie przebić czaszki sześciu ludzi. Źle podkręcona… boli przez całe życie?

Przy odpowiednio długim wpatrywaniu się można dostrzec okręt.

48. Jak głupim trzeba być, żeby wykonywać na ludziach wyroki ferowane przez KROSNO? Chyba tak głupim, żeby wykonać taki wyrok także na sobie.

49. Stwierdzasz: „Sześć tygodni temu byłem zwyczajnym, żałosnym kolesiem, tak jak wy” – zwracając się do nas, widzów filmu. Skąd wiedziałeś, że jesteśmy żałośni?

50. Jesteś ranny, zakrwawiony i wycieńczony. Jakie jest pierwsze miejsce, do którego się udajesz? Szpital? Przychodnia? Komisariat? Nie. Bankomat.

Aha, i najważniejsze: pamiętaj, aby podczas robienia samochodem salta zawsze krzyczeć w zwolnionym tempie „I’m sorry!” – oczywiście nie wiadomo po co… ale kogo to obchodzi.

PODSUMOWANIE
Konwencja konwencją – potrafię kupić to, że bohaterowie posiedli tajemną sztukę podkręcania kul, ale nie kupię latających na zamówienie samochodów czy nielogicznego postępowania (podobno błyskotliwych) postaci. Przeto Wanted jest dla mnie wydmuszką, filmem z poziomem logiki i sensu odwrotnie proporcjonalnym do widowiskowości, zwyczajnym przerostem formy nad treścią. Po prostu bzdurą z kilkoma fajnymi akcyjkami – w sam raz na raz, bo przy drugim seansie wyłazi z niego wszystko, co najgorsze.

Tekst z archiwum film.org.pl (31.08.2010).

Ostatnio dodane