50 prawd

50 PRAWD OBJAWIONYCH przez REKLAMY

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Drażnią, kiedy trzeba je oglądać w kinie przed seansem wyczekiwanego filmu. Irytują, gdy przerywają seans filmu w telewizji. Nie zawsze zachęcają do zakupu – równie często, a może nawet w większości przypadków, zadziwiają przedstawianiem świata jako utopii, którą rządzą zupełnie inne zasady niż w rzeczywistości. Poniżej pięćdziesiąt prawd objawionych nam przez reklamy na przestrzeni lat – również te, które nie są już w emisji, a do których paradoksalnie wracamy teraz chętniej, niż gdy oglądaliśmy je w telewizji (szczególnie że część z nich jest naprawdę udana). Sentyment działa, a czytając poniższe podpunkty, można się przy okazji przekonać, czy stare reklamy wciąż ma się w pamięci. Tym bardziej że część podpunktów to cytaty wprost z danych spotów.

Artykuł oczywiście nie jest sponsorowany!

Patologia.

1. Herbaty można się napić dopiero wtedy, gdy dzieciaki pójdą spać. Dzieci nie mogą patrzeć, jak ktoś pije herbatę – to podstawowy błąd wychowawczy.

2. Najlepszą melodią do piosenki o ubezpieczeniach jest Felicita – jak już śpiewać o pożarach i zalaniu, to z ikrą.

3. Na podobnej zasadzie nic tak dobrze nie sprzedaje artykułów RTV i AGD jak Ściernisco braci Golec.

4. Inna sprawa, że nie kupi się ich bez odpowiedniego IQ.

5. Nikt nie wychodzi z domu bez płynu do płukania i specyfiku do czyszczenia dywanów.

6. Bywa zresztą, że w twoim domu znikąd może się pojawić pani z takim właśnie preparatem – nie obawiaj się, nie skrzywdzi cię, a jeszcze będziesz mieć czysty dywan.

7. Jeśli ubrudzisz się dżemem w centrum handlowym (jak to bywa), nie martw się – gdzieś w pobliżu na pewno stoją panie, które chętnie wypiorą twoją koszulkę.

8. Paczki chipsów nie mają nawet śladu zagniecenia.

9. Ponadto są wypełnione niemal w 100%! Utopia.

10. Zawsze jest szansa, że w twoim domu zagości również Irek Bieleninik z płynem do mycia naczyń.

Już dzisiaj w twoim domu.

11. Wzrost zależy od tego, ile mleka wypiło się w dzieciństwie.

12. Czekoladę produkuje Pan Yapa i rysunkowa krowa.

13. Gene Kelly był tak naprawdę animowanym groszkiem i śpiewał o przebojowych warzywach.

14. Jedną z odmian zespołu Tourette’a jest wykrzykiwanie słów „karmel”, „ciastko” i „czekolada”. Łatwo dzięki temu znaleźć przyjaciół.

15. Świstaki spędzają czas na zawijaniu czekolady w sreberko (choć nie tej wyprodukowanej przez Pana Yapę).

16. Ananas to największy kryminalista spośród wszystkich owoców. Strach się bać!

17. Jeśli bardzo pragniesz napić się konkretnego napoju, jest szansa, że sklep sam do ciebie przyjdzie. Musi ci się po prostu bardzo nie chcieć (a przynajmniej tak było w latach dziewięćdziesiątych).

18. Choćby się waliło i paliło, nie martw się – jeśli pita przez ciebie herbatka jest dobra, wszystko się ułoży. Gorzej, jeżeli okaże się niesmaczna…

19. Ugotowanie kilku parówek można nazwać zrobieniem obiadu.

20. Jest to zresztą tak wykwintny obiad, że twoi bliscy mogą zemdleć z wrażenia.

Ja? Na obiad?

21. Wysyłając dziecko na podwórko, licz się z tym, że może wziąć udział w sesji plenerowego robienia prania.

22. O swoich problemach gastrycznych najlepiej rozmawiać z obcymi osobami. Może się to opłacić, bo zawsze jest szansa, że rozmówca akurat ma w torebce lek na zaparcia.

23. Pies nie jest w stanie nauczyć kota wymawiać słowo through, choćby bardzo się starał.

24. Owoce i warzywa to nie jedzenie. Serek homogenizowany nim jest.

25. Obiad bez zupy to jak dom bez dachu.

26. Są parówki i są berlinki. Nie da się tego podważyć, w czym dodatkowo utwierdzają nas polskie komedie romantyczne.

27. Spierasz się z dzieckiem o to, co ugotować na obiad? Zapewne zaraz zaczepi cię obca kobieta, która podaruje ci saszetkę z proszkiem do zrobienia sosu.

28. Wszyscy bez wyjątku są zawsze uśmiechnięci i pełni entuzjazmu.

29. Każdy ma rano czas bezstresowo zjeść porządne śniadanie.

30. Golimy przede wszystkim ogolone nogi lub twarze.

Ale się zapuściłam!

31. Fortuna kołem się toczy, fortuna się toczy owocem.

32. Podobnie jak w polskich komediach romantycznych, wszyscy zawsze budzą się całkowicie wypoczęci, nigdzie się nie spieszą i mają perfekcyjnie ułożone włosy.

33. Kiedy Bogusław Linda słyszy, że nie wolno palić, nie odpowiada – po prostu zionie ogniem.

34. Spożyte leki przynoszą ulgę już w jakieś dwadzieścia pięć sekund od ich zażycia (i to te wolniej działające). Nieważne, o jaką dolegliwość chodzi! Katar, ból gardła i ból brzucha nie mają absolutnie żadnych szans.

35. „Prawie” robi wielką różnicę.

36. Kiedy doskwiera ci głód, uważaj – gdzieś za rogiem może czaić się wredny, napalony stworek. W zlikwidowaniu go pomoże łyżeczka serka homogenizowanego (patrz: punkt dwudziesty czwarty).

37. Kiedy boli cię głowa, stajesz się niewidzialny (więc może warto się przemęczyć).

38. Jeśli przejedziesz po klawiaturze dwoma pędzelkami, napiszesz „kopytko”.

39. Zerwała ci się struna w gitarze? Nie idź do sklepu z akcesoriami muzycznymi – jako zamiennika użyj żelków.

40. Dłuższe życie każdej pralki to Calgon (ukłony w stronę tych, którzy są to w stanie tak po prostu przeczytać).

41. Wciąż nie wiemy, czy to był jej urok, czy może jednak preparat do włosów.

42. Nie ma nic lepszego niż barszcz czerwony.

43. Idealny posiłek skutecznego sportowca to bułka z bananem.

44. Rdzenni Amerykanie uwielbiają jeść batony.

45. Cenią sobie także dobry, mocny klej.

46. Nie ma sensu wydzierać się na maskotki jedzące lizaki na siłowni. Raczej nie zwrócą na ciebie uwagi.

47. Jak kąpiel, to tylko w makijażu.

48. Jeśli macie wśród znajomych Leona, pamiętajcie, że on zawsze ma fajne pomysły. Oraz witaminy!

49. Kiedy kobieta mówi ci, żebyś nauczył ją przyjemności, wsadź jej do ust czekoladę. Właśnie po to powstała!

50. Myślicie, że Joker z Mrocznego Rycerza wymyślił dużo wersji genezy swoich blizn? To nic w porównaniu do animowanego psa opowiadającego o powstaniu płatków czekoladowych.

Czy wynieśliście z reklam jeszcze jakieś inne prawdy życiowe? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Ostatnio dodane