Archiwum

50 prawd objawionych przez HOLLYWOOD. Część I

Autor: Adam Sobieski
opublikowano

25. Każdy bohaterski mężczyzna wytrzyma najgorsze tortury, ale gdy kobieta zacznie opatrywać mu rany, będzie zwijać się z bólu*. Na dodatek, rany głównego bohatera goją się już po kilku ujęciach, obita ciosami twarz nigdy nie puchnie, a gdy bohater ma przestrzeloną nogę, urwaną rękę lub dziurę w brzuchu, na jego twarzy nie ma prawa pojawić się grymas bólu*.

Spokojnie, to tylko radiobudzik.

26. Wszystkie bomby są wyposażone w duże, czerwone zegary, dzięki którym dokładnie wiadomo, kiedy nastąpi wybuch*. Aby bohater zdążył rozbroić bombę, ostatnie 10 sekund odliczania zawsze trwa około 2 minut.

27. Naboje zawsze kończą się, gdy jest 100% szansa zabicia przestępcy, a kiedy ścigany jest wyraźnie widoczny, z pewnością zatnie się broń*.

28. Przepaść lub ściana, do której nieuchronnie zbliża się bohater w pędzącym aucie, zamiast się przybliżać… oddala się. Dzięki temu bohater zawsze zdąży się uratować*.

Sowiecka maszyna amerykańskiej produkcji.

29. Aby pokazać na ekranie rosyjski samolot, wystarczy pokazać amerykański samolot i powiedzieć, że to Mig.

GLINIARZE

30. Jedzą tylko donaty.

31. Detektyw rozwiąże sprawę tylko wtedy, kiedy zostanie od niej odsunięty*. Na dodatek zawsze dokładnie pamięta, co miało miejsce 10 czy 20 lat temu. Nawet zakładając, że zapamiętał to przypadkowo (bo to i tamto), to widz może być pewien, że ma to związek z właśnie prowadzoną sprawą.

Dobry glina / zły glina.

32. Patrol składający się z dwóch policjantów to zawsze „dobry glina” i „zły glina”. Ewentualnie dobrani są oni tak, że zawsze się nienawidzą – wtedy z pewnością jeden uratuje drugiemu życie. Często też jeden z nich jest alkoholikiem, bądź podejrzewa, że zdradza go żona.

33. Jeśli jedzie za tobą radiowóz na sygnale, nie martw się i jedź spokojnie – pewnie masz tylko stłuczony reflektor.

34. Jeśli jesteś ciężko pracującym policjantem, to uważaj. Zagrożenie życia nadejdzie na kilka dni przed emeryturą*.

35. Policjanci w USA zawsze narzekają na pensję i piją lurowatą kawę w papierowych kubkach z automatu*.

SAMOCHODY

36. Główny bohater zawsze wie, gdzie i jak dojechać – nie używa mapy ani nawigacji, nie jedzie taksówką, ani nie pyta się o drogę – zna wszystkie ulice w całym kraju i za granicą. A jak nie zna, to podczas pościgu rozkłada sobie na kierownicy mapę i bez trudu ucieka policjantom po nieznanym sobie mieście.

Uczymy się już?

37. Zapasowe kluczyki do auta zawsze ukryte są pod osłoną przeciwsłoneczną kierowcy.

38. Kierowca nigdy nie patrzy w lusterka.

39. Kierowca spokojnie robi długie wymiany spojrzeń z rozmówcą, nie patrząc na drogę.

40. W każdym schowku w każdym samochodzie ukryta jest zapasowa spluwa.

41. W samochodzie nigdy nie kończy się benzyna, a jeśli już się kończy, to kierowca odkrywa to w ostatniej chwili.

42. Opony piszczą na piasku i śniegu.

43. By zapalić silnik bez kluczyków, wystarczy spiąć pierwsze lepsze kabelki. Każdy to potrafi – pod warunkiem, że widział to na filmie.

44. Nieważne, dokąd jedziesz – zawsze znajdziesz wolne miejsce parkingowe centralnie przed celem swojej podróży.

45. Pojazd nie chce zapalić zawsze w sytuacji zagrożenia życia.

Panie aspirancie, to lekka stłuczka była.

46. Samochód bohatera wytrzyma dziesiątki uderzeń innych samochodów. Z kolei pojazdy, w które gablota naszego bohatera uderza koziołkują już od jednego obtarcia.

47. Podczas pożyczania samochodu znajomemu lub komuś z rodziny zawsze masz kluczyki pod ręką i obowiązkowo rzucasz mu je w powietrzu. Do tego nigdy nie dajesz dokumentów pojazdu, bo po co?

48. Podczas pościgów urwane lusterka odrastają, zbite szyby regenerują się, a wgięte błotniki prostują.

Rampa najazdowa podstawowym wyposażeniem każdego centrum handlowego.

49. Zawsze, gdy zachodzi potrzeba efektownego wywrócenia samochodu, na jego drodze pojawia się rampa najazdowa.

50. Jeśli według scenariusza dany samochód nie jest kuloodporny, wybuchnie po trafieniu w dowolny element karoserii.

PODSUMOWANIE

Uważam, że niektóre z wymienionych punktów można już chyba uznać za „archetypy kina akcji”. Czy jednak owe „prawdy” rzeczywiście są bez sensu? Nie wszystkie. W końcu jak by wyglądała bomba z zegarem wskazówkowym, albo co komu z superagenta, co z więzów nie potrafi się uwolnić? Owszem, nie każdy Azjata zna karate, a broń palna musi się czymś żywić, jednak szczerze przyznajmy, czy takie nonsensy potrafią odebrać nam całą przyjemność z filmu, szczególnie jeśli jest naprawdę dobry? Bohater, za plecami którego wybucha ładunek wybuchowy, prawie zawsze zyskuje w naszych oczach sympatię, a ujęcia tego typu dają widzowi sporo frajdy. Oczywiście trzeba przyznać, że niektóre z prawd są nazbyt często naciągane i nieumiejętnie wykorzystywane, ale co tam… przede wszystkim liczy się dobra rozrywka!
Tekst z archiwum film.org.pl (27.10.2010).

Ostatnio dodane