publicystyka filmowa

50 prawd objawionych przez trylogię SPIDER-MAN

Autor: Tekst gościnny
opublikowano

24. W Nowym Jorku na porządku dziennym są szaleni naukowcy z wielkimi, metalowymi mackami, ale nikt nie ma komórki. Pewnie dlatego, że powodują raka.

25. Uboga ciocia mieszkająca w Queens po godzinach zajmuje się badaniem idei superbohaterów w obecnym świecie i promuje swoją książkę „Superbohater w każdym z nas”.

Cześć, jestem Otto. Lubię rzucać ludźmi.

26. Jeśli spadniesz z kilkunastopiętrowego budynku, to Twoim jedynym problemem jest ból pleców.

27. Znalezienie studenta w jednym z największych miast na świecie to pikuś. Przecież to pewne, że będzie w restauracji. TEJ restauracji.

28. Gdy chcesz od kogoś wyciągnąć informacje, rzuć w niego samochodem. Celnie!

29. Jeśli chcesz złapać Spider-Mana, koniecznie rzuć w niego kilkoma ludźmi (patrz też: rzut samochodem). To pomoże.

SPIDER-MAN 3

30. Brak pieniędzy, zawalanie życia osobistego i studenckiego przez rolę superbohatera – to dla Ciebie nie problem. Mimo że jeszcze niedawno owe problemy pojawiały się na każdym kroku. Pewnie zniknęły wraz z napisami końcowymi drugiej części.

31. Policja szuka uciekiniera w dzielnicy jego żony, ale nie wpada na pomysł zajrzenia do jej domu.

32. Dorosły mężczyzna waży tyle samo co ptak.

33. Żeby powiedzieć ciotce, że zamierzasz się oświadczyć swojej dziewczynie, musisz najść ją w nocy. I prawdopodobnie obudzić.

Spokojnie, zaraz odlecę.

34. Jeśli Ty i Twoje ubranie zmienią się w piasek, to nic nie stanie się medalikowi, który masz przy sobie. Pewnie jest z adamantium.

35. Jeśli zostałeś żywym piaskiem, to nie masz problemu z wróceniem do struktury ludzkiego ciała, włącznie z ubraniem i paletą kolorów. Pewnie dzieje się tak dlatego, że naoglądałeś się Terminatora 2.

36. Kiedy Azjatka z pierwszej części nawijała o pajęczym zmyśle, nikt nie przypuszczał, że chodzi jej o umiejętność zakładania kostiumu Spider-Mana w 0,1 sekundy.

37. Jeśli szukasz w górze piachu groźnego bandyty, schowaj broń i weź łopatę.

38. Co stałoby się, gdyby Spidey nie wpadł na imprezę zorganizowaną na jego cześć? Wszyscy poszliby do domu?

Poszedłbym już do salonu…

39. MJ dorobiła się komórki. Peter nie. Dodatkowo, zamiast zadzwonić w środku dnia na komórkę, woli nagrać się na sekretarkę w telefonie stacjonarnym.

40. Młoda dziewczyna zapisuje swoje kontakty na komórce na zasadzie imienia i nazwiska. I tak jej chłopak widnieje pod „Peter Parker”.

41. Jeśli jesteś bogaczem ledwo zdającym z klasy do klasy, pewnie masz skłonności do pisania romantycznych dramatów i malowania martwej natury.

42. Głupkowate tańczenie na ulicy i emo fryzura to oznaki bycia mrocznym. Szkoda, że Batman nie tańczył z Garym Oldmanem.

43. Jeśli jesteś złym Venomem, potrafisz odnaleźć ukrywającego się kryminalistę ot, tak – „pstryk”.

44. Harry zawsze stoi w salonie. Zawsze.

45. Jeśli wiesz, że zemsta Twojego chlebodawcy jest bezsensowna, mówisz mu to dopiero, kiedy ten w imię owej zemsty zostaje marvelowym Dwie Twarze.

46. Jeśli postanawiasz wprowadzić do swojego filmu o Spider-Manie jednego z najbardziej znanych i lubianych przeciwników Pająka, dajesz mu jak najkrótszy czas ekranowy. Pewnie liczysz, że powtórzy sukces Anthony’ego Hopkinsa z Milczenia Owiec.

47. Nikt nie wie, co Gwen Stacy i jej ojciec robią na pogrzebie Harry’ego. Nawet ciocia May.

* * *

Podoba mi się twój pomysł, ale wolałbym, żebyśmy jednak skończyli porwaniem MJ.

48. Nikt nie zastanawia się, skąd Peter ma swoje moce. Ani Osborn, ani Harry, ani MJ. Ani nikt.

49. Jeśli robisz serię jednych z najbardziej kasowych filmów ever, musisz zadbać, aby wyraźnie widać było, w których scenach użyliście blue screena, green screena, czy innego screena. Wyeksponuj też wyraźnie komputerowego dublera Maguire’a.

50. Jeśli tworzysz serię filmów, nie sil się na oryginalność i każdą część kończ porwaniem dziewczyny głównego bohatera przez złego.

PODSUMOWANIE

A cóż ja mogę w podsumowaniu napisać? Trylogia wyżej opisana to seria fajna. Sam Raimi moim zdaniem spisał się na medal i stworzył chyba jedyną tak równą serię filmów o superhero. Zaś większość (bo nie wszystkie!) głupotki opisane przeze mnie tylko pozytywniej wpływają na jej odbiór i nadają specyficznej „komiksowości”. Z drugiej strony liczę, że podobny tekst o Spider-Manie od reżysera (500) Days of Summer (yes! yes! yes!) nie będzie miał racji bytu. Czego Wam i sobie życzę.

Arrivederci, Raimi!

Tekst z archiwum film.org.pl (21.03.2010).

 

Ostatnio dodane