Connect with us

Publicystyka filmowa

SIEDMIU NIEUSTRASZONYCH. Gwiazdy, które nie potrzebują kaskaderów

SIEDMIU NIEUSTRASZONYCH to opowieść o aktorach, którzy z odwagą stawiają czoła niebezpieczeństwu na planie filmowym.

Published

on

SIEDMIU NIEUSTRASZONYCH. Gwiazdy, które nie potrzebują kaskaderów

Nie oszukujmy się – wszyscy aktorzy, choćby nie wiem jak bardzo kozaczyli, prędzej czy później muszą skorzystać z usług kaskaderów. Im zresztą większa renoma takiej osoby, tym bardziej pilnowana jest ona pod tym względem przez producentów. Oczywiście w historii kina zdarzali się ludzie więksi niż życie, tacy, którzy gros niebezpiecznych popisów wykonywali samodzielnie z przyczyn różnych – można wspomnieć tu choćby Steve’a McQueena, Bruce’a Lee, Bustera Keatona, Burta Lancastera czy Douglasa Fairbanksa. Ale to wyjątki od reguły. Poniżej kilka żyjących gwiazd, które starają się im dorównać.

Advertisement

Christian Bale

Lubiący pełnoprawne transformacje aktorskie Brytyjczyk miał oczywiście przydzielonego kaskadera przy pracy nad trylogią o Mrocznym Rycerzu. Wielokrotnie okazywało się jednak, iż Bale wydatnie zmarginalizował jego rolę, wykonując większość swoich wyczynów w masce Batmana – wliczając w to także liczne pojedynki. Nie sprawiało mu to większych problemów, nie tylko przez wzgląd na osiągnięcie fizycznej optymalności, ale również doskonałe opanowanie sztuki walki o nazwie Keysi, którą to Bale bardzo sobie ceni w życiu prywatnym. To także on stoi na szczytach wieżowców w wielu sekwencjach, zapewne po cichu naigrywając się z ról Toma Cruise’a. Szczęśliwie wszelkie skoki z wysokości oraz operowanie jeżdżącymi zabawkami Gacka wykonali już za niego profesjonaliści – Buster Reeves i Jean-Pierre Goy. W końcu nawet obrońca Gotham musi mieć swoich pomocników.

Jackie Chan

Bezapelacyjny król kaskaderki. Jackie od najmłodszych lat nie bał się fizycznych wyzwań, co nie powinno dziwić, zważywszy na jego naturalny dar sprawności, giętkość, a także samo pochodzenie. Jak na Azjatę przystało, Chan zna bowiem kilka różnych sztuk walki, a za sobą ma także trening akrobatyki oraz tańca. To wszystko wraz z pozytywną osobowością Jackiego sprawia, że do pewnego momentu – wszak ma już ponad 60 lat! – samodzielnie wykonywał zdecydowaną większość swoich ekranowych popisów, nawet tych najbardziej niebezpiecznych, co oczywiście nieraz kończyło się dla niego wizytą w szpitalu (część z tych nieudanych wyczynów pojawia się często w ramach bonusu na napisach końcowych jego filmów).

Advertisement

Mało tego! Nieraz robił za kaskadera dla swoich kolegów, a także był reżyserem scen kaskaderskich. W latach 80. założył zresztą grupę Jackie Chan Stunt Team i od tego momentu sam nadzoruje choreografię oraz wszelkie inne elementy związane z kaskaderką w filmach, w których gra.

Advertisement

Tom Cruise

I jeszcze jeden gwiazdor, który przez lata zasłynął swoimi podnoszącymi adrenalinę akcjami – głównie na planie kolejnych odsłon Mission: Impossible, składającej się wszak w dużej mierze właśnie z kaskaderskich popisów. Rzecz jasna, wytwórnia Paramount, do której należy ta marka, ani na chwilę nie dała Cruise’owi całkowicie ponieść ryzyka i zawsze był on w jakiś sposób ubezpieczany linkami bądź innymi rzeczami, które następnie usuwano w postprodukcji (wyjątkiem od reguły pozostaje „scena wodna” z części pierwszej).

Co nie zmienia faktu, iż wspinaczka po stromych skałach i na najwyższe piętra Burdż Chalify czy uczepienie się startującego samolotu wymagało od Toma stalowych nerwów i olbrzymiej pewności siebie. Zresztą listę jego dokonań można ciągnąć długo i namiętnie. Cruise między innymi nauczył się operować myśliwcem na potrzeby Top Gun, władać i walczyć prawdziwymi mieczami samurajskimi w trakcie kręcenia Ostatniego samuraja (gdzie, jakby w ramach konkurencji, Tony Goldwyn też samodzielnie wykonał swoje sceny kaskaderskie), w profesjonalny sposób pruć z karabinu M60 w Szkole kadetów czy też ścigać się na motocyklu z Cameron Diaz na plecach w Wybuchowej parze. Jak można się domyślić, nie zawsze wszystko szło zgodnie z planem, o czym świadczy słynny wypadek na planie ostatniej części niemożliwych misji – Fallout – gdzie Tom złamał sobie stopę, skacząc z budynku na budynek. I pomyśleć, że swego czasu brykał jedynie po kanapie u Oprah Winfrey. ..

Advertisement

Angelina Jolie

Samotna reprezentantka płci pięknej tutaj – na pewno niejedyna skłonna do takich rzeczy w ogóle, co nie umniejsza faktu, że lubująca się w nożach i tatuażach Angie jest jedną z nielicznych A-klasowych aktorek, które nie boją się kaskaderskich wyzwań. Oczywiście ma swoje dziewczyny od najbardziej brudnej roboty (najczęściej jest to Eunice Huthart), ale sama często potrafi się przed kamerą wykazać, dodając swoim filmom autentyczności. Jeśli wierzyć niektórym źródłom, Jolie wykonała nawet 99% wszystkich swoich niebezpiecznych scen, co jest godne pozazdroszczenia. Jeśli im nie wierzyć, to wtedy na pewno niemal w całości poświęciła się akcji w takich filmach, jak: Lara Croft: Tomb RaiderPan i Pani Smith, Wanted – Ścigani (nie licząc użycia CGI) oraz… Czarownica. Jej opus magnum w temacie pozostaje natomiast Salt, na którego planie m.in. przemieszczała się po krawędziach budynku i skakała z wiaduktu na rozpędzoną ciężarówkę, ostatecznie dorabiając się permanentnych blizn. Szacunek.

Arnold Schwarzenegger

Austriacki Dąb Bar… eee Arnold m(i)a(ł) taką kupę mięśni na ciele, iż nie powinno specjalnie dziwić, że nie bał się zaprzęgać swych muskułów do kaskaderskiej pracy. Abstrahując, rzecz jasna, od pamiętnych momentów Terminatora 2, w których jak na dłoni widać, że jadący na motorze gość to jednak nie Arni (a jego stały współpracownik Peter Kent), to trzeba byłemu gubernatorowi oddać co gubernatorskie – z wiekiem jego zaangażowanie nie słabnie. Poczynając od lat 80., kiedy to sam machał wielkim mieczem i walczył z wilkiem w Conanie Barbarzyńcy oraz rzucał na odległość budką telefoniczną i wyskakiwał z lecącego samolotu w Komando, bo twórcy zwyczajnie nie mogli znaleźć nikogo, kto choć trochę odpowiadałby jego kształtom, sylwetce oraz formie; a przechodząc do chwili obecnej, kiedy to wraz ze swoim dawnym rywalem – Slyem Stallone’em – skończył w… szpitalu po serii kaskaderskich wyczynów z cyklu „zrób to sam po sześćdziesiątce”. No, ale jemu wolno.

Advertisement

I’m back, baby!

Sylvester Stallone

A skoro już o Stalowym Sylwestrze mowa, to i on ma na swoim starzejącym się ciele mnóstwo dowodów na kaskaderską samowolkę.

Serie o zabójczym weteranie wojennym oraz o pewnym pięściarzu same w sobie są kopalnią złota pod tym względem. Na planie Rambo III Włoski Ogier miał zatem szansę ujeżdżać, cóż… prawdziwego ogiera. Z kolei w trakcie zdjęć do Rocky’ego IV Stallone trafił na oddział intensywnej terapii po uderzeniach zaserwowanych mu przez Dolpha Lundgrena. Również grając w nogę w Ucieczce do zwycięstwa, jak na piłkarza przystało, nie uniknął kontuzji i doznał zwichnięcia ramienia.

Advertisement

A na potrzeby epickich wręcz ujęć w Na krawędzi przełamał swój lęk przed wysokością, skacząc, wisząc i wspinając się po skałach. Tak było w młodości, choć oczywiście – wzorem poprzednika – Sly nie odpuszcza wraz z wiekiem. Tak właśnie, bawiąc się z młodszymi od siebie w (wciąż) trylogii Niezniszczalni (gdzie przy innej okazji zginął także kaskader), doszło u niego do… złamania szyi. Ale w końcu prawdziwy bohater idzie zawsze na całość.

https://www.youtube.com/watch?v=ijO094w00DY

Advertisement

Jason Statham

Statham powiela trochę przykład Cruise’a, wykonując zdecydowaną większość swoich kaskaderskich scen samodzielnie i przy okazji z filmu na film śrubując swój limit. Czemu? Bo może. Bo nie lubi oszukiwać publiczności. I chce. Według niego samego jest to czysta głupota, ale napędzająca go adrenalina to jego małe uzależnienie. Jasne jest, że tu i ówdzie towarzyszą mu linki, CGI i okazjonalnie jakieś inne pomoce, lecz jeśli oglądacie film z Jasonem i on zwisa z położonego na pięćdziesiątym piętrze balkonu (Mechanik) albo z lecącego helikoptera (Crank – u nas trafnie przetłumaczone na.

.. Adrenalinę), to na 99,99% jest to Statham. Tego zaangażowania aktor/model/ mistrz sztuk walki /kierowca omal nie przypłacił życiem, kręcąc wspomnianych już Niezniszczalnych, na których planie poszedł wraz z prowadzonym przez siebie autem na dno. Tytuł jednak zobowiązuje i Jasonowi udało się wypłynąć na powierzchnię. Samochodu szukają do dziś.

Advertisement

KINO - potężne narzędzie, które pochłaniam, jem, żrę, delektuję się. Często skuszając się jeno tymi najulubieńszymi, których wszystkich wymienić nie sposób, a czasem dosłownie wszystkim. W kinie szukam przede wszystkim magii i "tego czegoś", co pozwala zapomnieć o sobie samym i szarej codzienności, a jednocześnie wyczula na pewne sprawy nas otaczające. Bo jeśli w kinie nie ma emocji, to nie ma w nim miejsca dla człowieka - zostaje półprodukt, który pożera się wraz z popcornem, a potem wydala równie gładko. Dlatego też najbardziej cenię twórców, którzy potrafią zawrzeć w swym dziele kawałek serca i pasji - takich, dla których robienie filmów to nie jest zwykły zawód, a niezwykła przygoda, która znosi wszelkie bariery, odkrywa kolejne lądy i poszerza horyzonty, dając upust wyobraźni.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *