Star Wars – Ewolucja scenariusza | FILM.ORG.PL

Star Wars – Ewolucja scenariusza








Adam Sobieski
27.03.2012


W 1971 roku, na ekrany kin wszedł film George’a Lucasa „THX 1138”. Była to kinowa wersja jego studenckiej etiudy z 1967 roku pod niemalże tym samym tytułem. Pamiętając napięte stosunki z produkującą ten film wytwórnią Warner Bros. (Lucas musiał wykraść zmontowany negatyw), dla dobra swych następnych filmów postanowił założyć własną wytwórnię – Lucasfilm Limited. Na dziewiczy projekt wybrał „Amerykańskie graffiti”, podczas produkcji którego nieraz wspominał producentowi Gary’emu Kurtzowi, że marzy, by nakręcić film o przygodach w kosmosie w stylu „Flasha Gordona”. Możliwe więc, że geneza kosmicznego projektu Lucasa sięga na długo przed „Graffiti”, ok. 1970 roku. Co ciekawe, pierwotnie reżyser chciał nakręcić kinową wersję właśnie „Flasha” – starano się wykupić prawa do realizacji, jednakże King Features chciało za dużo pieniędzy i kontroli. Ostatecznie prawa do projektu zakupił Dino De Laurentiis, a Lucas porzucił ów projekt i zaczął pracować nad własnym – „The Star Wars”.

Tworząc fabułę nowego filmu, Lucas zdecydował się wykorzystać uniwersalne struktury mityczne i wpleść je do opowieści. W tym celu posłużył się „Bohaterem o tysiącu twarzy” – pracą Josepha Campbella (badacza powstawania wierzeń oraz mitów z różnych kultur). Co ciekawe, Lucas czytał „Bohatera o tysiącu twarzy” podczas studiów, jednakże „przypomniał” go sobie dopiero po napisaniu dwóch pierwszych wersji scenariusza.

Jednym z wątków zebranych przez Campbella jest pojawiający się w „Gwiezdnych wojnach” motyw „podróży herosa”. Herosem jest młodzieniec (w filmie Luke Skywalker), który musi opuścić ojczyznę (Tatooine) i wyruszyć z ważną misją (dostarczyć plany). Spotyka na swej drodze magika (Ben Kenobi), księżniczkę (Leia) i potwory (Ludzie Pustyni, Lord Vader, itp.), a następnie, w decydującym starciu (zniszczenie Gwiazdy Śmierci), odnosi ostateczne zwycięstwo.

 

Nabierając kształtów, projekt stawał się coraz bardziej ambitny. Zawdzięczamy to między innymi wprowadzeniu epickiego konfliktu pomiędzy Sojuszem Rebeliantów, a złowrogim Imperium Galaktycznym. Scenariusz był jednakże zmieniany setki razy. Rycerze Jedi na przykład początkowo nazywani byli Jedi Bendu, czy też mianem Dai Nogów – po zrezygnowaniu z tej nazwy, Lucas nazwał wężowatego potwora w zgniatarce śmieci Dianogą. Sama nazwa „Jedi” wywodzi się od japońskiego gatunku filmowego Jidai-geki, którego akcja zazwyczaj rozgrywa się w czasach samurajów.

 

Jeszcze innym pomysłem było to, aby miecze świetlne były pospolitym uzbrojeniem w świecie „Gwiezdnych Wojen”. Inspiracją dla umieszczenia w filmie broni ręcznej były chociażby filmy z Errolem Flynnem, w których, według Lucasa, miecze reprezentowały romantyczną formę walki. Miały one ogromne znaczenie w tradycji i mitologii, gdzie reprezentowały honor i rycerskość, co doskonale odpowiadało ideologii Rycerzy Jedi. Lucas chciał jednak stworzyć futurystyczną formę oręża, więc wymyślił miecze laserowe, ostatecznie nazwane świetlnymi. Dodatkowo, w czasach blasterów pasowały do Rycerzy jako broń służąca jedynie do obrony, a nie do ataku.

 

Kolejne wersje kosmicznej baśni pełne były najróżniejszych zmian i pomysłów. W niektórych mutacjach scenariusza pojawiła się chociażby nazwa dobrze znanej z „Zemsty Sithów” (2005) planety Utapau. Innym razem, Wielki Moff Tarkin z „Nowej nadziei” przewodził Rebeliantom zamiast Imperium. Kolejnym pomysłem Lucasa było, by całą opowieść opowiedział pewien wookie, który czytał swemu synowi „Pamiętnik wujka Chewbaki”.

Czarnym charakterem był znajdujący się w opowieści niemalże od samego początku Darth Vader. Pierwotnie był on jednak międzygalaktycznym łowcą nagród, co wykorzystano później przy postaci Boby Fetta z „Imperium kontratakuje” (1980). Ostateczna biografia Sitha powstała bardzo wcześnie z połączenia dwóch postaci: „dobrego ojca” – Annikina (Anakina) Starkillera i „złego ojca” – Dartha Vadera. Imię „Vader” było wariacją słowa „father” (z kolei „ojciec” po holendersku to właśnie „vader”).

Skoro o nim mowa, należy jako ciekawostkę dodać, że w jednej z pierwszych wersji scenariusza przesłuchanie na pokładzie Łamacza Blokady było o wiele bardziej drastyczne. Vader wyrwał nawet jednemu z rebeliantów rękę, co dobrze widać na wczesnych storyboardach Alexa Tavoularisa.

 

Tworząc postaci droidów, Lucas widział w nich odpowiedniki Tahei i Matakihiego – chłopów pańszczyźnianych z filmu „Ukryta forteca”. Co ciekawe, w pierwszym zarysie fabuły, łudząco podobnym do „Fortecy”, zamiast droidów pojawiało się dwóch biurokratów o dokładnie identycznych cechach. Reżyser chciał, aby w „Gwiezdnych wojnach”, podobnie jak w filmie Akiry Kurosawy, historia była opowiedziana z punktu widzenia postaci drugoplanowych, będących swoimi przeciwieństwami, niczym Flip i Flap. Jeden z nich (ostatecznie R2-D2) miał być pękaty i posiadać różne gadżety, a drugi (C-3PO) bardziej humanoidalny – pochodzący z wyższych sfer. Pierwotnie oba potrafiły też rozmawiać. Lucas zdecydował jednak usunąć dialogi Artoo, więc większość jego kwestii włączono w monologi 3PO. Wspomnę, iż nazwę R2-D2 Lucas „odkrył” podczas produkcji „Amerykańskiego graffiti”. Otóż, gdy szukano pewnej rolki taśmy, ktoś krzyknął „dajcie r2-d2”, co oznacza rolkę drugą – dialog drugi.

 

Równie spore zmiany dotyczyły trójki głównych bohaterów: walecznej księżniczki o imieniu Leia Organa, korelliańskiego przemytnika Hana Solo oraz idealistycznego farmera – Luke’a Starkillera. Podczas swych przygód, chłopak miał zgłębiać tajniki mistycznej siły nazywanej Mocą, gdyż chciał zostać jednym z Rycerzy Jedi. W jednej z „przeróbek” scenariusza Luke był sześćdziesięcioletnim generałem ochraniającym 14-letnią księżniczkę. Innym razem Luke został dziewczyną, a niektóre cechy jego siostry zostały włączone w postać niejakiego Montrossa. Księżniczka Leia z kolei wzorowana była na zadziornej Yukihime ze wspomnianej już „Ukrytej fortecy” Kurosawy. Jej nazwisko (Organa) wzięto od pojawiającej się w jednej z wersji scenariusza planety o nazwie Organa Major.

 

Starkiller (później Skywalker) w pewnym stopniu wzorowany był na postaci Flasha Gordona, a także na samym Lucasie – imię „Luke” pochodzi od nazwiska reżysera, a dokładniej ksywki, jaką nosił w czasach szkolnych. Twórca ulokował w jego postaci także bardziej osobiste nawiązania. Jednym z nich jest umiejętność pilotażu – Luke jest świetnym pilotem, podczas gdy nastoletni George chciał zostać wyścigowcem. Dodatkowo, postać wuja Owena niejako przypomina ojca naszego reżysera. Lucas był zależny finansowo od swego staruszka, który nie popierał żadnej decyzji syna – twórca nawiązał do tego w scenie rozmowy Luke’a i Owena o wylocie do Akademii (Owen, podobnie jak Lucas Senior, ciągle omamiał syna mówiąc: później, kiedy indziej itp.). Ponadto, postać Luke’a jest farmerem, a wuj Owen chce, by został na roli – Lucas urodził się w rolniczym Modesto, a ojciec nalegał by przejął po nim firmę.

W filmie, gdy rodzina Luke’a zostaje zabita przez Imperium, chłopak podąża za mentorem (Ben Kenobi) – w rzeczywistości natomiast, 12 czerwca 1962 roku Lucas miał niefortunny wypadek samochodowy, który odmienił jego los – podczas rekonwalescencji w szpitalu, Lucas postanowił zostać filmowcem. Wielce prawdopodobne też, że genezy słynnego konceptu „używana przyszłość” (by pojazdy i scenografia były zniszczone i zużyte) można doszukiwać się poniekąd właśnie w fascynacji reżysera samochodami – pierwszym jego autem był bardzo stary Fiat Bianchina, który nastoletni Lucas naprawiał i ulepszał całymi miesiącami. Dodam, że kolejnym źródłem wspomnianego konceptu może być twórczość Akiry Kurosawy, do której Lucas wielokrotnie porównywał „Gwiezdne wojny”.

 

Han Solo pierwotnie był beznosym kosmitą posiadającym skrzela i zieloną skórę, a także paskudną dziewczynę o imieniu Oeeta. Później Solo został starym Jedi i przyjacielem generała Skywalkera. Lucas rozważał także, by w tejże roli obsadzić czarnoskórego aktora, co wykorzystał dopiero tworząc postać Lando Calrissiana do „Imperium kontratakuje”. Han Solo w pewnym stopniu wzorowany był na osobie Francisa Forda Coppoli, którego energiczny charakter był przeciwieństwem skromnego i spokojnego Lucasa. Jako ciekawostkę dodam, że w jednej z wersji scenariusza Lucas opisał Hana, że wygląda przy barze jak Humphrey Bogart.

 

Postać Chewbaki z kolei wzorowano na psie o imieniu Indiana, który należał do żony reżysera – Marcii Lucas. Pies ten miał zwyczaj siadać, niczym ko-pilot, na przednim siedzeniu auta, co wyglądało jakby wówczas był wzrostu reżysera. Od tego psa wywodzi się również pseudonim słynnego profesora archeologii – Henry’ego „Indiany” Jonesa, którego postać również jest autorstwa George’a Lucasa. Słowo „wookiee”, czyli nazwa rasy kosmity, powstała przez przypadek. Podczas nagrywania dialogów do „THX-1138”, Terry McGovern przejęzyczył się wypowiadając zdanie „I think I ran over a wookiee back there”. Zdziwiony George Lucas zapytał co ten termin oznacza, na co aktor odparł mu, że nie wie – „tak jakoś wyszło”.

 

„Przewijane” napisy początkowe inspirowane były serialami o Flashu Gordonie i Bucku Rogersie. Lucas chciał, aby wprowadzały one widza bezpośrednio w akcję i wyjaśniały wydarzenia, których nie ukazywano na ekranie (wtedy jeszcze reżyser planował, by był to serial telewizyjny). Płynne przejścia pomiędzy scenami również pierwotnie pojawiły się w jednym z seriali o przygodach Flasha. Trafienie w czuły punkt stacji to z kolei pomysł zaczerpnięty z filmu „The Dam Busters” (1954), w którym grupa aliantów zniszczyć miała niemiecką tamę, korzystając z zaledwie jednej bomby. Z filmu zaczerpnięto nawet niektóre kwestie czy podobne ujęcia.

 

Lucas chciał także umieścić w filmie scenę, w której Luke lata po Tatooine swoim T-16. Ponoć zrezygnowano z tego ze względów budżetowych, więc pomysł ten reżyser wykorzystał nieco inaczej – umieścił w scenariuszu kilka dialogów na temat statku, oraz scenkę, w której Luke bawi się jego makietą (modelarz Colin Cantwell specjalnie skonstruował mniej szczegółowy model, by wyglądał jak zabawka). Ponadto w garażu dostrzec można dyszę silnika, co sprawia wrażenie jakby pojazd był tam „zaparkowany”. Jako, że w filmie owy pojazd nie został zaprezentowany w pełnej krasie, jego trójkątny kształt wykorzystano kilka lat później przy projektowaniu wahadłowca Imperium do kolejnej części „Gwiezdnych wojen”.

 

Należy też wspomnieć, że najróżniejsze wersje scenariusza „Gwiezdnych wojen” przepełnione są licznymi podobieństwami, a raczej zapożyczeniami, z powieści „Diuna” Franka Herberta. Pojawia się w niej pustynna planeta (jak Tatooine); księżniczka Alia (u Lucasa Leia); czy przyprawa (jak w pierwotnym scenariuszu „Star Wars”). W obu występuje również szkolenie przy użyciu robota, piaskoczołg oraz „głos” kontrolujący poczynania innych (czyli Moc). Ponadto w „Diunie” złoczyńca okazuje się dziadkiem protagonisty, a u Lucasa Vader ojcem Luke’a. Jedi Bendu z kolei to istne zapożyczenie od Prana Bindu, czyli pewnej techniki szkolenia, o jakiej mowa w powieści Herberta.

Po skończeniu ogromnego, mającego około dwieście stron scenariusza, Lucas stwierdził, że musi uprościć tą niezwykle zagmatwaną fabułę. Według Gary’ego Kurtza, materiału starczyłoby na około pięciogodzinny film! Lucas postanowił więc podzielić scenariusz na trzy części i zająć się realizacją środkowej (gdyż opowiadała w zasadzie zamkniętą historię), którą pisał przez około rok. Możliwe, że ową pracę ponownie podzielił na trzy kolejne, (które ponoć były w zasadzie jej trzema aktami) i zajął się przygotowywaniem filmu na podstawie pierwszego z nich (dwa pozostałe dały bazę fabularną pod „Imperium kontratakuje” i „Powrót Jedi”). Było to skutkiem pierwotnego planu reżysera, który chciał, by gwiezdna opowieść, podobnie jak „Flash Gordon”, była „serialem na sobotnie popołudnia”. Podczas pisania był święcie przekonany, iż będzie to pierwsza część Sagi, jednak później postanowił zrealizować „trylogię trylogii” filmując najpierw środkową, z której pierwszy film („Gwiezdne wojny”) stanowiłby zamkniętą całość, następnie trylogię początkową (powstałą jako „Mroczne widmo”, „Atak klonów” i „Zemsta Sithów”), a na końcu tę ostatnią (której powstaniu już oficjalnie zaprzeczono). Jako ciekawostkę należy dodać, że w 1977 roku, zaraz po premierze, Lucas zapowiedział aż 12 części „Gwiezdnych wojen”, z których ostatnia, czwarta trylogia miałaby rozgrywać się tysiące lat po trzeciej.

Scenariusz „Gwiezdnych wojen” był non-stop komentowany przez przyjaciela Lucasa, Francisa Forda Coppolę. Zarzucał on chociażby płytkość fabularną, po czym proponował, aby Lucas zrezygnował z projektu i w zamian wyreżyserował „Czas apokalipsy” (pierwotnie Lucas/Kurtz chcieli zrealizować „Gwiezdne wojny”, potem „Czas apokalipsy”, a następnie czarną komedię w stylu „M.A.S.H.”). Po odmowie Lucasa, Coppola nazwał go szaleńcem i sam objął reżyserski stołek (czego George nie wybaczył mu do dziś).

Aby „doszlifować” czwartą wersję scenariusza, Lucas poprosił o pomoc swoich szkolnych przyjaciół, Glorię Katz i Willarda Huycka (późniejsi scenarzyści „Indiany Jonesa i Świątyni Zagłady”). Zarząd 20th Century Fox odmówił im jednak honorarium, więc Lucas zapłacił im z własnej kieszeni. W podziękowaniu, reżyser nazwał generała na Yavin IY „Willardem” na cześć Huycka. Cofnijmy się jednak do samych początków prac nad „Gwiezdnymi wojnami” by ukazać, jak zmieniał się ten legendarny scenariusz…

 

The Star Wars: Story Synopsis

Wiosną 1973 roku George Lucas napisał czternastostronicowy (wraz ze stroną tytułową) zarys fabuły rozgrywającej się w trzydziestym trzecim wieku pod tytułem „The Star Wars”. 7 maja tegoż roku wysłał go do United Artists, które odrzuciło projekt 29 maja ze względu na szacowany na 3 miliony dolarów budżet. Lucas wysłał więc projekt do wytwórni Universal, z którą miał podpisany kontrakt na dwa filmy (pierwszym, już zrealizowanym dzięki Nedowi Tannenowi, było „Amerykańskie graffiti”). Po 10 dniach Lucas otrzymał informację, iż projekt również nie został zaakceptowany. Wytwórnie te odrzuciły fabułę, gdyż prawdopodobnie była po prostu niezrozumiała. Nic dziwnego, gdy zwrócimy uwagę, iż wspomniany zarys rozpoczynał się od słów: „Oto historia Mace Windu, szacownego Jedi Bendu z Opuchi, spokrewnionego z Usbym C.J. Thape’em, Padawanem słynnego Jedi”.

Następnie, niezrażony pocałowaniem klamek obu wytwórni, 13 lipca Lucas przedstawił projekt Alanowi Laddowi Jr. z 20th Century Fox. Podczas prezentacji, Ladd dostrzegł niezwykły potencjał w reżyserze, dając mu do zrozumienia, że zaprezentowany opis jest po prostu „świetny” (dodatkowo Ladd widział „Graffiti” przed kinową premierą). W tym samym roku „Amerykańskie graffiti” trafiło do kin zbierając pozytywne recenzje i stając się trzecim, co do zarobków, filmem roku. Zawarto więc wstępną umowę na film, za który Lucas otrzymać miał honorarium w wysokości 150 000 dolarów za scenariusz i reżyserię.

Opowieść ta rozpoczynała się od bitwy nad planetą Aquilae, a głównymi bohaterami byli uciekająca przed Imperium księżniczka oraz ochraniający ją generał Luke Skywalker. Na powierzchni planety ląduje dwóch uciekających z kosmicznej fortecy biurokratów, którzy nieopodal miejsca lądowania odkrywają kryjówkę z bardzo cenną substancją – przyprawą o nazwie „aura” (należącą do księżniczki i generała). Po pojedynku, generał bierze ich do niewoli, poczym wszyscy wyruszają do portu kosmicznego Gordon, niszcząc po drodze patrol żołnierzy oraz odwiedzając pewną świątynię. Trafiają tam na grupę Rebeliantów. Buntownicy chcą, by „nowi” przyłączyli się do nich, jednakże generał wyraźnie odmawia. Dopiero gdy buntownicy ratują księżniczkę przed kosmitami, Skywalker wyraża zgodę.

Po przybyciu do portu Gordon trafiają do kantyny, gdzie dochodzi do małego zamieszania. Skywalker musiał nawet użyć swojego miecza laserowego, by obronić jednego z chłopaków. Następnie bohaterowie trafiają na statek transportowy, jednakże wpadają w zasadzkę, gdyż byli śledzeni. Uciekając, kradną myśliwiec, dzięki czemu wydostają się z planety i lecą w kierunku Ophuchi. Niestety, trafiają na flotę Imperium, przez co zostają zmuszeni uciekać w stronę pola asteroid. Ich statek zostaje uszkodzony, przez co rozbijają się na planecie Yavin. Na powierzchni spotykają dziwne plemię kosmitów. Skywalker zostaje zaatakowany, przez co wpada w otchłań, a księżniczka i biurokraci zostają pojmani i oddani w ręce Imperium. Okazuje się jednak, że generał przeżył i zyskał sympatię obcych. Postanowił zatem zaatakować wraz z garstką Rebeliantów posterunek Imperium, do którego drogę wskazał mu pewien stary farmer.

Na miejscu okazuje się, że księżniczka została zabrana do stolicy Imperium – Alderaan. Generał zaczyna szkolić chłopaków, po czym bezpiecznie trafiają na ową planetę, gdyż przebrali się za żołnierzy Imperium. Bohaterowie włamują się do więzienia i uwalniają księżniczkę, po czym lecą na planetę Ophuchi, gdzie księżniczka, wraz z wujem i władzami, nagradza wojowników za dostarczenie przyprawy oraz uratowanie jej życia.

Fabuła owej historii do złudzenia przypominała film „Ukryta Forteca” Akiry Kurosawy, na którym Lucas wielokrotnie się wzorował tworząc swój kosmiczny projekt. Podobieństwa były ponoć tak wyraźne, że scenariusz ten spokojnie można było uznać za remake filmu Kurosawy.

 

Rough Draft

Zimą 1973 roku Lucas rozpoczął pisanie wstępnej wersji scenariusza, która rozszerzyć miała opowieść znaną z pierwotnego opisu fabuły. Owa „surowa” wersja została skończona w maju 1974 roku i, podobnie jak pierwotny zarys, nosiła tytuł „The Star Wars”. Napisy otwierające informowały, iż podczas Wielkiej Rebelii największym postrachem w galaktyce byli wojownicy Jedi Bendu. „Od tysiąca lat kolejne pokolenia Jedi doskonaliły sztukę osobistej ochrony imperatorów. Ci legendarni wojownicy już niemal nie istnieją. Jeden za drugim byli tropieni i niszczeni przez złowieszczych Rycerzy Sith, jako wrogowie Nowego Imperium”.

 

Historia zaczynała się od ukazania Kane’a Starkilera (Jedi) i jego dwóch synów (Deaka i Annikina) żyjących w odludziu na czwartym księżycu planety Utapau. Sielankowy obraz przerywa przybycie Sitha, który przesłuchuje rodzinę i zabija jednego z chłopców, Deaka. Kane i Annikin postanawiają wyruszyć na planetę Aquilae (władzę sprawują król Kayos i królowa Breha, więc planeta jest poza rządami Imperium). Niestety, Galaktyczny Imperator Cos Dashit postanawia przejąć władzę i nad tą planetą. W tym czasie Kane i syn kontaktują się ze starym znajomym Jedi, generałem Luke’em Skywalkerem. Kane ukazuje druhowi swoje cybernetyczne części ciała – tylko głowa i ramię zostały naturalne. Następnie poznajemy księżniczkę Leię (córkę Kayosa i Brehy), która wylatuje studiować w Akademii Chatos, znajdującej się na Pustkowiach Jundlandii (później przybywa tam Annikin by ją ochraniać). W tym czasie Kane wyrusza na spotkanie w porcie Gordon ze swym zielonoskórym przyjacielem, Hanem Solo.

Forteca na Aquilae zostaje zaatakowana. W kapsułach ratunkowych uciekają dwa droidy (C-3 i A-2), które lądują na Pustkowiach Jundlandii. W tym czasie okazuje się, że przyczyną inwazji były tak naprawdę zaawansowane technologie genetyki, umożliwiające proces klonowania. Następnie niejaki Heodaack przekonuje Dartha Vadera, że kluczowe dla przejęcia kontroli nad planetą jest schwytanie wszystkich członków rodziny królewskiej. Król Kayos zostaje zabity. Wracamy do droidów, które trafiają na Annikina i Leię. Królowa decyduje, że potrzebna im pomoc z systemu Ophuchi. Luke, Annikin oraz Leia i jej młodsi bracia (Biggs oraz Windy) postanawiają wyruszyć do portu Gordon. Trafiają do kantyny, gdzie, tak jak w poprzedniej wersji scenariusza, ma miejsce małe zamieszanie. Na zewnątrz spotykają Hana Solo wraz z Kane’em.

Postanawiają wydostać się z planety, jednakże nie mają źródła energii by zahibernować księżniczkę (aby jej nie wykryto). Kane ofiarowuje więc części ze swego mechanicznego ciała, oddając dla niej swoje życie. Statek, którym mieli odlecieć, okazuje się jednak pułapką. Jego kapitan (niejaki Valorum) okazuje się jednym z Rycerzy Sith! Bohaterowie trafiają do więzienia, jednak udaje im się ogłuszyć strażników i ukraść jeden ze statków Imperium. Jednakowoż okazuje się, że są ścigani, więc uciekają w kierunku pola asteroid. Ich statek doznaje ciężkich uszkodzeń, uciekają do kapsuł ratunkowych i lądują na lesistej planecie Yavin. Z pierwszej kapsuły wychodzą A-2 i Annikin, po czym zaczynają szukać pozostałych towarzyszy. Trafiają na pewnych traperów, którzy polują na rasę wookiech. Annikin powstrzymuje ich, jednak zostaje ranny. Jeden z wookiech – Chewbacca – bierze Annikina na ręce i rusza przed siebie. A-2 podąża za nimi.

W tym czasie pozostali bohaterowie (oprócz Lei) zgromadzili się w domu Owena i Beru Lars. Annikin natomiast trafia do osady wookiech, gdzie zdobywa ich zaufanie. Wkrótce chłopak wraz z robotem zostaje odnaleziony przez Hana i Skywalkera. Jako, że Han rozumiał język wookiech, dowiedział się, że Leia została uwięziona w posterunku Imperium. Han, Skywalker i Annikin, z pomocą plemienia, atakują ową bazę, lecz odkrywają, że Leia został odesłana na planetę Aquilae. W tym czasie grupa żołnierzy Imperium znajduje Biggsa i Windy, lecz na szczęście zostają pokonani. Annikin i A-2 wlatują skradzionym statkiem do fortecy Imperium, gdzie droid podłącza się do komputera i lokalizuje celę księżniczki. Annikin załatwia szturmowca i przebiera się za niego, jednak zostaje zaraz schwytany. Zły Darth Vader nakazuje Valorumowi, aby ten go zgładził. W tym czasie Skywalker wraz z grupą myśliwców pilotowanych przez Wookiech rozpoczyna atak na ową fortecę. Valorum w ostatniej chwili zmienia swą postawę i zamiast zabić Annikina uwalnia go, po czym pomaga odnaleźć księżniczkę. Wskutek ataku stacja traci zasilanie. Bohaterowie wraz Valorumem wsiadają do kapsuł ratunkowych i w ostatniej chwili uciekają z w wybuchającej fortecy. Leia zostaje nową królową Aquilae, po czym nagradza wybawców w królewskim pałacu. Droidy otrzymują awans do klasy A-4, a Annikin tytuł Lorda Protektora planety Aquilae.

 

First Draft

W lipcu 1974 roku światło dzienne ujrzała pierwsza wersja scenariusza. Była to poprawiona w zaledwie kilka miesięcy wersja poprzedniej. W zasadzie największe zmiany dotyczyły nazw i imion postaci. Tytuł „The Star Wars” pozostał bez zmian, Jedi Bendu nazwani zostali mianem Dai Nogów, Nowe Imperium przemieniło się w Nowe Królestwo Galaktyczne, a Rycerze Sith w Legiony Lettowa. Droidy: A-2 w Artoo (Artwo), C-3 w Threepio. Valorum w Dodonnę itp. itd.

 

Second Draft

Latem 1974 roku Lucas rozpoczął pisanie drugiej wersji scenariusza, którą ukończył 28 stycznia 1975 roku. Nosiła ona tytuł „The Adventures of the Starkiller: Episode I – The Star Wars”. Historia wreszcie zaczynała przypominać tą, którą znamy ze srebrnego ekranu. Właśnie tutaj po raz pierwszy pojawił się koncept upadłego Jedi, czyli „przejścia na ciemną stronę” – dobra nazywała się Ashla, a zła Bogan. W scenariuszu można było także znaleźć treść znanego z „Mrocznego widma” proroctwa: „W czasach wielkiego zwątpienia przybędzie wybraniec. Znany On będzie jako Syn Słońc”.

 

Second Draft rozpoczynał się od pościgu krążownika Imperium za statkiem Rebelii nad powierzchnią planety Utapau. Rebeliantom udaje się uszkodzić krążownik, jednakże Imperium odpowiada ogniem. Maszyna ruchu oporu zostaje poważnie trafiona. W jednym z korytarzy statku poznajemy dwa droidy, Threepio i Artwo. Wskutek zderzenia pojazdu rebeliantów z odstrzeloną częścią krążownika, Threepio doznaje lekkich obrażeń. Kapitan statku, Deak Starkiller (będący Jedi) pomaga robotom, po czym informuje oficera by spodziewali się abordażu. Mówi też, że wyczywa na krążowniku jakiegoś Sitha. Deak rozkazuje grupie robotów z serii R2 by udali się do kapsuł ratunkowych w celu odnalezienia jego młodszego brata, Luke’a Starkillera. Jednym z droidów jest nasz Artwo (Artoo), który oczywiście zabiera ze sobą Threepio. Na pokład statku wdzierają się szturmowcy Imperium, a wkrótce pojawia się ubrany w kostium umożliwiający oddychanie w kosmosie Darth Vader. Dochodzi do pojedynku na miecze. Vader, używając Mocy, rzuca w Deaka różnymi przedmiotami, aż ten traci przytomność. Vader wierzy, iż udało mu się schwytać Wybrańca.

 

Tymczasem, na Utapau, Artwo i Threepio zostają pojmani przez Jawów i uwięzieni w piaskoczołgu. Droidy uciekają, po czym trafiają do domostwa Larsów. Poznają tam Biggsa Starkillera i jego brata bliźniaka, Windy’ego. Dowiadują się także, że Owen jest Jedi, i że wraz z żoną Beru pełnią funkcję ochroniarzy braci. W tym miejscu pojawia się Leia Lars, szesnastoletnia kuzynka Luke’a, Biggsa i Windy’ego. Gdy Luke słyszy hasło „Angel Blue”, przestaje ćwiczyć władanie swoim mieczem laserowym i przedstawia się jako Skywalker. To on jest wybrańcem.

 

Artoo puszcza Luke’owi hologram nagrany przez Deaka, w którym wyjaśnia mu, że musi wziąć od Owena magiczny kryształ Kaiburr i zawieść go na Organę Major, gdzie trwa walka z Imperium. Tam też walczy Starkiller, ojciec wszystkich braci. Owen stwierdza, że Deak musiał zostać zabrany na Alderran. Mimo, że szkolenie Luke’a nie dobiegło końca, postanawia on wyruszyć z ową misją. Odwiedza grób matki, po czym opowiada młodszym braciom historię Jedi oraz początków Imperium. Mając kryształ, Luke wraz z droidami wyruszają ścigaczem do Mos Eisley. W kantynie, po małym zamieszaniu, poznają młodego pilota Hana Solo, który jest pod ogromnym wrażeniem siły miecza świetlnego. W zamian za milion kredytów, Han decyduje się zawieść Luke’a na Organę.

 

Okazuje się jednak, że Solo ma pewne długi wobec Oxusa, kapitana statku TDF104. Pozorując awarię reaktora, Solo porywa statek. Wyruszają z nim jego trzej współpracownicy: oficer naukowy Montross Holdaack, pewien cyborg oraz Chewbacca. Po zbliżeniu do Organy Major okazuje się, że planeta została zniszczona przez Imperium. Luke prowadzi Hana na Alderaan (miasto w chmurach), aby uratować Deaka. Dla niepoznaki Luke i Han przebierają się za szturmowców, a Chewbacca udaje ich więźnia.

 

Znajdują konającego Deaka, po czym uciekają garnizonowi Imperium oraz stworom zwanym Dai Nogami. Po ucieczce stawiają czoła czterem myśliwcom Imperium. Luke używa mocy kryształu Kaiburr by uratować życie Deaka. Przylatują na księżyc Yavin 4, gdzie znajduje się tajna baza Rebeliantów. Podąża jednak za nimi ogromna stacja kosmiczna Imperium. Lądują na księżycu przy użyciu kapsuł ratunkowych i docierają do posterunku Massassów, gdzie generał Dodana (Dodonna) wyjaśnia im słabe punkty Gwiazdy Śmierci.

 

Deak Starkiller zdrowieje, dzięki czemu może dokończyć szkolenie Luke’a. Chłopak dołącza do grupy, która miała zniszczyć Gwiazdę Śmierci, lecz mimo ogromnej zapłaty (8 milionów kredytów) Han Solo odmawia pomocy. W składzie grupy atakującej Gwiazdę Śmierci znaleźli się: Bail Antilles, Artoo, Threepio i Luke wraz z kryształem.

 

Darth Vader wyczuwa jednak moc kamienia i postanawia za wszelką cenę ścigać Luke’a własnym myśliwcem. Już ma zestrzelić chłopaka, gdy wtem zostaje ostrzelany przez Hana, Montrossa i Chewbaccę. Vader, niczym kamikadze, uderza w statek Hana, ginąc przy tym, ale poważnie uszkadzając ich pojazd. Luke leci na ustaloną pozycję i wtedy Antilles z pomocą Threepio strzelają torpedami w słaby punkt stacji. Gwiazda Śmierci eksploduje, a Luke dostrzega kapsułę ratunkową, w której znajdują się Han i inni ocaleni. Koniec.

 

Od samego początku George Lucas zdawał sobie sprawę, że „Gwiezdne wojny” nie będą tanim filmem. By zdobyć odpowiednio wysoki budżet od wytwórni Twentieth Century Fox, dwa miesiące po napisaniu owego skryptu (oficjalnie), w marcu 1975 roku Lucas wynajął rysownika Ralpha McQuarrie’ego, który swą karierę rozpoczynał jako projektant w firmie Boeing. Pracę nad filmem Lucasa zaczął od tworzenia pojedynczych szkiców. Co prawda czytał scenariusz, jednakże reżyser zmieniał go setki razy, więc po prostu opowiadał rysownikowi ze szczegółami co chce osiągnąć.

 

Jego najważniejszym zadaniem było namalowanie kilku poszczególnych scen z filmu, by władze wytwórni wiedziały, o czym mówi reżyser. Przytoczone w streszczeniu powyższej fabuły malunki świadczą o tym, iż grafik rozpoczął swoją pracę nad drugą wersją scenariusza. Koncepty poniżej to niektóre z pozostałych prac jego autorstwa namalowanych na potrzeby „Gwiezdnych wojen”.

 

McQuarrie malował mu niezwykle barwne i treściwe obrazy, więc pewnego razu spytał się Lucasa, jak to zostanie zrealizowane. Reżyser odpowiedział, że chodzi jedynie o wywarcie wrażenia na studiu, by to zainwestowało jak najwięcej pieniędzy i żeby się nie martwił.

 

Zatrudnienie McQuarrie’ego jak najbardziej się opłaciło, gdyż zarządcy Foxa zaakceptowali budżet w wysokości 8 250 000 dolarów, (który ostatecznie wzrósł do 13 mln). Co ciekawe, według jednego ze źródeł, budżet zaakceptowano 27 lutego 1975 roku, czyli na miesiąc przed zatrudnieniem McQuarriego…

Mimo, że Lucas kręcić miał tylko jeden film, postanowił zabezpieczyć pozostałe części. W zamian za redukcję niektórych przywilejów i swojej gaży, zarezerwował on sobie w kontrakcie prawa do kontynuacji, ostatecznej wersji montażowej czy większej kontroli nad realizacją, a także pozostałych drobiazgów, którymi studio niezbyt się interesowało – w tym prawo do utowarowienia, 40 procent z zysków i z muzyki oraz do stworzenia gadżetów związanych z marką „Star Wars”, za co po latach studio znienawidziło Lucasa. Szefostwo Foxa popełniło wtedy jeden z największych błędów w historii showbiznesu (o ile nie największy, gdyż np. zabawki wciąż zarabiają). W zamian za redukcję gaży reżyserskiej, z uśmiechem na twarzy, sądząc, że”robią reżysera w balona, oddali oni Lucasowi prawa do serii, która okazała się jedną z najbardziej kasowych w historii kina – każda z sześciu części kinowych swego czasu znajdowała się w pierwszej trzydziestce przebojów wszech czasów, a zabawki i gadżety wielokrotnie przebiły zyski z filmów! Tylko do 2000 roku Lucas zarobił na gadżetach związanych ze „Star Wars” prawie miliard dolarów! Oczywiście należy wyjaśnić, że reżyser nigdy nie chciał dokonać najlepszego interesu w historii Hollywood, a jedynie uchronić swój wymarzony film przed błędnymi decyzjami ze strony studia. Prawdopodobnie największą zasługą podpisania przez Lucasa tak dla niego korzystnej umowy jest fakt, że kino science fiction w latach 70. niemalże nie istniało, więc pomysł na kontynuację dzieła z tego gatunku był uważany za co najmniej chory.

 

 

 

Third Draft

Trzecia wersja scenariusza została ukończona 1 sierpnia 1975 roku i nosiła tytuł „The Star Wars: From the Adventures of Luke Starkiller”. Była to już w zasadzie ta sama historia, którą znamy z filmu. Oto niektóre zmiany i ciekawostki:

– w wersji tej pojawia się kapitan Deak, którego cechy ostatecznie (w czwartej wersji) włączono w postać księżniczki Lei, która tu również się pojawia
– fabuła rozgrywała się w zdominowanej przez wojnę domową Republice o nazwie Galactica
– scena otwierająca nadal ma miejsce nad powierzchnią Utapau
– w rozmowie z Benem Kenobim, Luke Starkiller podaje się za wojownika, ochroniarza Bendu, jednakże starzec odkrywa, że chłopak kłamie – jest zwykłym farmerem
– pierwszy raz uśmiercono ojca głównego bohatera
– nadal pojawia się magiczny kryształ Kiber
– bohaterowie lądują na Alderaanie, nie na Gwieździe Śmierci
– Kenobi przeżywa ucieczkę
– pojawia się tu wiele niemalże identycznych co w ostatecznej wersji scen: piaskoczołg, zsyp na śmieci, zamieszanie w kantynie itp.
– scenariusz ten, tak jak film, również kończy się bitwą kosmiczną i sceną koronacyjną

 

Fourth Draft

Ostateczną wersją scenariusza była czwarta, pierwotnie datowana na 1 stycznia 1976 roku. Pełen tytuł brzmiał „Adventures of Luke Starkiller, as taken from the Journal of the Whillis, Saga I: The Star Wars”. Studio wymusiło jednak na Lucasie, by go skrócił, przez co projekt przybrał tytuł „The Star Wars”, a ostatecznie tylko „Star Wars” (możliwe, że tej drugiej zmiany dokonano podczas filmowania, tak jak i zmiany nazwiska Luke’a). Ostateczna, poprawiona przez Huycka i Katz wersja scenariusza „Gwiezdnych wojen” została ukończona 15 stycznia 1976 roku. Co ciekawe, w skończonym filmie ani razu nie pojawia się nazwa pustynnej planety Tatooine, ani w napisach otwierających, ani w dialogach.

Wspomniane w pierwotnym tytule niejakie „Dzienniki Whillis” to zbiór całej opowieści i mitologii wymyślonej przez Lucasa, która dała fundamenty pod pozostałe części „Gwiezdnych wojen”. Były w nich na przykład nazwy planet, cytaty i inne elementy, z których później korzystał. Nazwa tego zbioru, czyli „Dzienniki Whillis” pochodzi od pierwotnego pomysłu Lucasa, który chciał aby opowieść ta została opowiedziana przez kogoś innego, znacznie mądrzejszego od śmiertelników. Po zrezygnowaniu z tego konceptu, reżyser zaczął rozwijać pojęcie Mocy. „Dzienniki Whillis” służyły więc Lucasowi jako zbiór wszelkich pomysłów podczas pisania kolejnych części Sagi, a echa fragmentów z wcześniejszych wersji scenariusza wyraźnie pobrzmiewają w kolejnych epizodach „Gwiezdnych wojen”.

LUCASFILM-01
LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01












Poprzedni tekst

Gwiezdne Wojny - Lista płac

Następny tekst

Najlepsze postacie cyfrowe



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE