Gwiezdne Wojny – sceny wycięte | FILM.ORG.PL

Gwiezdne Wojny – sceny wycięte








Adam Sobieski
27.03.2012


Pierwsza wersja montażowa „Gwiezdnych wojen” autorstwa Johna Jympsona była totalną porażką, lecz to właśnie owa wersja jest głównym źródłem scen wyciętych z filmu. Niestety, tylko nieliczne osoby miały zaszczyt ją obejrzeć, a dla fanów jest niczym Święty Graal. Została przez nich ochrzczona „The Lost Cut” i zawierała niemalże wszystkie materiały nakręcone na potrzeby „Gwiezdnych wojen”. Wśród nich znalazły się dodatkowe ujęcia w piaskoczołgu Jawów, w centrum dowodzenia rebeliantów, ujęcia sprzed dodania efektów specjalnych, a także część niżej opisanych scen. „The Lost Cut” trwało ponoć 2 godziny i 30 minut. Niestety, z większości scen Lucasfilm opublikował zaledwie po jednej klatce.

Pierwsza ze scen jest pierwotnym przedstawieniem postaci Luke’a Skywalkera. Chłopak, pracując przy jednym ze skraplaczy wilgoci, dostrzega wystrzały na niebie. Wyjmuje więc lornetkę i zaczyna podziwiać potyczkę (nie wie, że ogląda pościg krążownika Imperium za Łamaczem Blokady). Chłopak decyduje powiedzieć o tym swoim przyjaciołom w Anchorhead, jednak towarzyszący mu robot ulega awarii, więc postanawia zabrać go dopiero w drodze powrotnej. Następnie wsiada do ścigacza i odlatuje.

Scena została usunięta, gdyż George Lucas chciał stworzyć sekwencję przyczynowo-skutkową: droidy prowadzą do Luke’a, Luke do Obi-Wana, Obi-Wan do Hana, a Han do Księżniczki. Jako ciekawostkę dodam, że Lucasfilm opublikował ową scenę bez dźwięku, jednakże fani dodali dialogi wykorzystując fragmenty radiowej wersji filmu, w której kwestie Luke’a czytał sam Mark Hamill. Kolejną ciekawostką jest fakt, iż w wersji „Lost Cut” było dużo więcej ujęć wewnątrz piaskoczołgu Jawów, przez co wyraźnie było widać, że wyżej wspomniany droid został przez nich zabrany, i że próbują ponownie sprzedać go Larsowi!

Drugi wycięty fragment to ujęcie lorda Vadera i imperialnego oficera idącego przez jeden z korytarzy na Łamaczu Blokady. Rzekomo kąt kamery był zbliżony do poniższych fotosów z planu. Ujęcia nigdy nie opublikowano. Niestety, z trzecim zdjęciem spotkałem się tylko raz, przez co ciężko ustalić jego genezę, jednakże w filmie nie pojawia się żadne ujęcie Vadera z odprowadzanymi rebeliantami w tle.

Trzecia wycięta scena to spotkanie Luke’a z przyjaciółmi (Fixerem, Camie i oczywiście z Biggsem) na stacji Toshi. Na początku tej sceny, Skywalker mija ścigaczem starszą kobietę, która krzyczy na niego:„Mówiłam dzieciaki, byście zwolnili!” – z owego fragmentu opublikowano tylko pojedynczą klatkę (ujęcie podobno zawierać miało efekty specjalne). Tuż po przybyciu na stację, Skywalker wyciąga wszystkich na zewnątrz by zobaczyli bitwę, którą oglądał. Wychodząc, przyjaciółka Luke’a twierdzi, że chłopak spędził za dużo czasu na słońcu.

Na zewnątrz wszyscy dostrzegają statki na niebie, jednak nie ma śladów bitwy. Dochodzą do wniosku, że tylko tankują paliwo, a cała reszta została zmyślona przez chłopaka. Następnie Biggs stwierdza, iż Rebelia odbywa się daleko poza Tatooine, i że żadna ze stron konfliktu nie jest zainteresowana tą planetą. Na końcu sceny Camie lekceważąco rzuca Skywalkerowi lornetkę, na co chłopak krzyczy„uważaj”.


Co ciekawe, do kinowej wersji „Gwiezdnych wojen” przedostało się jedno ujęcie owej lokacji – mowa tu o ujęciu, na które nałożono lecący w stronę Mos Eisley ścigacz. Dodatkowo, Anthony Forrest, który zagrał Fixera, wyznał, że scena nie kończyła się w momencie gdy Camie rzuca Luke’owi lornetkę, lecz że jej dalsza część (póki co nieopublikowana), rozgrywała się wewnątrz budynku. Bardzo możliwe, iż owym fragmentem była scenka jak bohaterowie (w tym Deak i Windy) grają w pewną „międzygalaktyczną grę stołową” (co wyraźnie widać w tle, chociażby na poniższych fotosach). Deaka zagrał Jay Benedict. Wspomnę jeszcze, iż Koo Stark, które zagrała Camie, rozważana była do roli Księżniczki Lei.

Czwarty wycięty fragment to kolejna rozmowa Biggsa z Luke’em. Wspomina on jak dobrym pilotem jest Skywalker, po czym zwierza mu się w tajemnicy, że postanowił dołączyć do rebeliantów, gdyż chce walczyć po stronie, którą uważa za słuszną. Mimo, iż Skywalker wie, że to przez swego wuja nie pójdzie w najbliższym czasie do akademii, usprawiedliwia decyzję Owena nawracającymi atakami Ludzi Pustyni. Biggs odpowiada mu, że starzec mógłby zniszczyć całą ich kolonię jednym blasterem, po czym ponownie wspomina o sytuacji politycznej w centralnych systemach. Następnie Biggs żegna się z Luke’em, słysząc od chłopaka, że jest jego najlepszym przyjacielem. Obydwie omawiane sceny Lucas usunął prawdopodobnie dlatego, iż podczas felernego pokazu niedokończonej wersji filmu, jeden z widzów powiedział o Lucasie, że ten „kręci Amerykańskie graffiti w kosmosie”.

W piątym usuniętym fragmencie, ciocia Beru nalewała słynne niebieskie mleko. Z owej sceny opublikowano tylko poniższą klatkę.

Szósta wycięta scena to dialog podczas poszukiwań R2-D2 między Skywalkerem, a C-3PO. Rzekomo rozmawiali o Benie Kenobim i o tym jak zły będzie Owen gdy wrócą. W opublikowanym jak dotąd fragmencie tej sceny, robot dostrzega pewny problem z pojazdem, po czym Luke to naprawia. Opublikowano również pojedynczą klatkę z ujęcia przestawiającego naszych bohaterów zza pleców, na którym bohaterowie patrzą (chyba) na jakiś budynek. Scena została nakręcona z użyciem tylnej projekcji, co może być przyczyną jej wycięcia (z filmu usunięto prawie wszystkie fragmenty nakręcone w ten sposób).

Usunięto także zbliżenie skanera, na którym pojawia się sygnał R2 (jest o nim mowa w wersji kinowej). Poniższe fotosy prawdopodobnie ukazują niedokończony materiał.

Ósmą usuniętą sceną jest jedno ujęcie w scenie znalezienia zepsutego C-3PO. Mamy tu alternatywne ustawienie kamery, w którym droid przeprasza za to, co się stało. W wersji „Lost Cut” pojawiło się także alternatywne zbliżenie domostwa Kenobiego, z którego opublikowano oczywiście tylko jedną klatkę. Istnieje też plotka, jakoby do sceny z C-3PO nakręcono również alternatywne ujęcie, na którym widzimy jak wszyscy trzej wracają do ścigacza – owy fragment widać na fotosach zza kulis.

Kolejnym wyciętym fragmentem jest moment, w którym Skywalker chce ponownie założyć C-3PO blokadę ruchu. Po chwili namysłu, chłopak postanawia z tego zrezygnować, gdyż zaczyna ufać droidowi (nie padał przy tym ponoć żaden dialog). Przyczyną jego usunięcia jest przemontowanie całej sceny. Sfilmowano ją zgodnie ze scenariuszowym wzorem, wedle którego zaczynać się miała od ukazania wiadomości Księżniczki, a dopiero potem rozmowy o ojcu Skywalkera, jego mieczu i tajnikach Mocy. Montażysta Paul Hirsch zaproponował Lucasowi zmienić ową kolejność, aby scena była ciekawsza. Pierwsze zdjęcie jest wykadrowanym fotosem z planu. Ze sceny tej wycięto także kwestię kończącą sekwencję w domu Obi-Wana. Po słowach Kenobiego: „zrobisz to, co uznasz za stosowne”, Skywalker stwierdza, że nie ma pewności, co do racji swoich czynów. Dodam, że sceny te kręcone były w studiu Elstree, oraz że Alec Guiness zaimprowizował i do kwestii „You must do what you feel” dodał „is right of course”. Kwestia została użyta w filmie.

W 2005 roku, w pierwszym zwiastunie (teaserze) „Zemsty Sithów” znalazło się niewykorzystane wcześniej, specjalnie odrestaurowane zbliżenie Obi-Wana. Przedstawia ono obecny w filmie fragment, w którym Kenobi mówi o „Rycerzach Jedi strzegących prawa i porządku w Starej Republice” z innego ustawienia kamery. Drugie zdjęcie przedstawia alternatywne ujęcie ulicy Mos Eisley (opublikowano tylko poniższą klatkę). Rzekomo widać na nim było naszych bohaterów ruszających od szturmowców i jadących wprost pod drzwi kantyny – ujęcie musiało zawierać więc ruch kamery.

Do scen usuniętych należy zaliczyć również fragmenty pierwotnej wersji montażowej sceny w kantynie. Pierwsze w oczy rzuca się ujęcie zza pleców naszych bohaterów wchodzących do środka. Nie pojawiają się tu przebitki na pozostałe postaci w kantynie, gdyż uwaga skupiona jest jedynie na głównych bohaterach. Po kwestii barmana co do robotów, Luke przeprasza i każe wyjść droidom.

W tym samym ujęciu, Luke podchodzi do baru, po czym zaczyna rozglądać się na boki i dopiero w tym momencie dostrzegamy różnorodność ras i postaci.

Następnie mamy ujęcie Kenobiego rozmawiającego z Chewbaccą, który pokazuje mu Hana w odległym kącie kantyny. Siedzi on z pewną dziewczyną – nie jest to postać jego dziewczyny Oeety (znanej z pierwotnej wersji scenariusza), gdyż według archiwów Lucasfilmu nosi imię Jenny. Za niedługo ma miejsce znana scenka zaczepienia Luke’a przez obcego, jednakże pojawia się tu alternatywne ujęcie odciętej mieczem świetlnym ręki. Na widok tej sceny, Han Solo całuje dziewczynę. Dodajmy, że zagrała ją Jenny Cresswell.

Gdy wszyscy wracają do picia, pojawiają się dwa ujęcia innych postaci, niż w wersji, która weszła do kin. Jedną z nich jest gigantyczny człowiek-mucha.

Obi-Wan pomaga podnieść się Luke’owi, po czym mówi mu o „statku jakiego potrzebują” przedstawiając jednocześnie Chewbaccę. Następnie, tak jak w wersji kinowej, kamera filmuje osobę przy barze, jednak tym razem widać jak ów mężczyzna odchodzi od lady. Przenosimy się na zewnątrz, gdzie widzimy z perspektywy R2-D2 i C-3PO, że to on woła szturmowców i informuje o całym zamieszaniu. Zagrał go kierownik kaskaderów – Peter Diamond.

Następnie powracamy do środka, gdzie toczy się rozmowa dotycząca warunków umowy. Zaczyna się ona od ujęcia jak szmugler daje wookie’emu na dłoni coś do jedzenia, po czym prosi dziewczynę by poszła. Dopiero tutaj pada znana kwestia: „Han solo, kapitan Sokoła Millenium”. Cały czas obserwujemy to jednak zza pleców szmuglera. Dopiero od słów: „Chewie mówi, że szukacie transportu na Alderaan”widzimy znajome ustawienie kamery. Kwestia o tym, iż „prześcignął statki korelliańskie, a nie ładunkowe” nie posiada spojrzenia Hana na Luke’a, więc została wklejona z innego dubla. Nie ma tu również kontrplanów zaciekawionego Skywalkera.

Po wypowiedzi Kenobiego, Han wypowiada nieobecne w kinowej wersji pytanie retoryczne „żadnych pytań”. Następnie pojawia się tu znajomy uśmiech Harrisona Forda i dialog o miejscowych porachunkach. Obi-Wan wypowiada kolejną kwestię dopiero po dłuższej przerwie, po czym mamy zbliżenie Chewbaki. Słowa Hana: „a to raczej ciężka sprawa” zostały wykorzystane ze zbliżenia Harrisona i różnią się końcówką. Między odpowiedziami oburzonego Skywalkera, nie ma przebitki na zbliżenie Obi-Wana, a kwestia Forda „a ty siądziesz za sterami” również została wmontowana z innego dubla. Także uspokojenie Luke’a przez Bena nie rozgrywa się z użyciem montażu, lecz w jednym, wyżej wspomnianym, ujęciem zza pleców Hana. Pojawia się tu również kolejne zbliżenie wookie’ego i jeszcze jedna kwestia Hana z innego dubla.

Po zbliżeniu Bena Kenobiego, mamy ujęcie wchodzących do kantyny szturmowców oraz Hana Solo zza pleców Luke’a. Ujęcie barmana zostało zmontowane z innego dubla, tak jak następne, na którym widzimy Hana i Chewbaccę przy stoliku. Pojawia się tu dodatkowe ujęcie przy ladzie, (w którym szturmowiec wykonuje gest ręką) oraz inne ujęcie przy stoliku. Scena wyjścia Kenobiego i Skywalkera z kantyny została umieszczona nieco wcześniej, gdyż spotkanie z Greedo odbywa się w tym samym ujęciu, w którym Han decyduje się odejść od stolika.

Owa konfrontacja również różni się od tej z wersji kinowej. Mamy tu dłuższe pierwsze ujęcie, dzięki czemu widzimy, jak Han kładzie nogę na stole. Następnie pojawia się zbliżenie kosmity, ale z zupełnie innego ustawienia kamery. Podczas wymiany zdań nie ma tu przebitki na rękę szmuglera wyjmującą broń, ale jest dodatkowa kwestia Greedo. Mówi on, aby wyszli na zewnątrz bo inaczej załatwi go na miejscu. Han Solo odpowiada: „wątpię by innym się to spodobało”, a Greedo na to: „może nie zauważą? Wstawaj!”. Następnie mamy znajomą kwestię: „długo na to czekałem”, co Han Solo potwierdza strzelając prosto w obcego. Tutaj pojawia się nowe ujęcie innego obcego przy barze oraz nieco dłuższa wersja ujęcia, w którym Han Solo wychodzi z kantyny przepraszając za bałagan.

Kolejną usuniętą sceną jest spotkanie Hana Solo z Jabbą Huttem (granym przez Declana Mulhollanda). Gangster wypomina szmuglerowi, że jest mu winien pieniądze oraz wypomina, że ten zabił Greedo. Han Solo dobija targu licytując procent, jaki dostanie Jabba za nowe zlecenie. Scenę wmontowano w 1997 roku tworząc „Edycję specjalną”. Zastąpiono wtedy Mulhollanda cyfrowym Jabbą, pasującym do pozostałych części. George Lucas wielokrotnie twierdził, że od zawsze pragnął w postprodukcji zastąpić aktora obcym. Pozostaje więc pytanie, skoro już na planie chciał go zastąpić, to po co Mulholland nosi w ogóle kostium? Ponadto dodam, że w pierwotnych wersjach scenariusza Jabba miał być właśnie człowiekiem.

Jeszcze innym wyciętym fragmentem jest rozmowa Dartha Vadera z imperialnym oficerem. Vader mówi, że jest gotów przeszukać każdy pojedynczy dom w galaktyce by tylko odnaleźć droidy. Scenę wykadrowano, po czym umieszczono w telewizyjnym „Holiday Special”. Do owego filmu zmieniono jednak treść postsynchronów, by kwestia Vadera dotyczyła rebeliantów, a nie droidów. Pierwsze zdjęcie jest oczywiście jedyną klatką o kinowych proporcjach jaką do tej pory opublikowano… ach, ten Lucasfilm.

Do sekwencji w Mos Eisley nakręcono scenkę, w której, na widok patrolu szturmowców, mały człowiek przebiega pomiędzy nogami wielkiego stwora. Co ciekawe, ową postać nazwano Flash, na cześć tytułowego bohatera „Flasha Gordona”. Pierwsze zdjęcie pochodzi z jedynej opublikowanej klatki o panoramicznych proporcjach, a pozostałe dwa z wersji wykadrowanej na potrzeby telewizyjnego „Holiday Special”.

Z sekwencji zniszczenia Aldeerana wycięto fragment, w którym księżniczka Leia mówi Wielkiemu Moff Tarkinowi, że jest nieludzki. Opublikowano także pojedynczą klatkę z końcówki tej scenki, gdy Vader odprowadzają ją do celi. Scenę nakręcono stosując technikę tylnej projekcji.

Do jednej ze scen w owym pomieszczeniu nakręcono także zbliżenie człowieka obsługującego konsolę. Mimo, iż nie opublikowano owego materiału, jego realizację potwierdza kolejne zdjęcie z planu, na którym widać wycelowaną w niego kamerę.

Z filmu wycięto pierwotną wersję ujęć ze sceny w kokpicie, w której bohaterowie odkrywają, że Aldeeran został zniszczony. Została one usunięte ze względu na słabą realizację z użyciem tylnej projekcji – nakręcono ją od nowa w użyciem niebieskiego ekranu. Następny niewykorzystany fragment to scenka z Kenobim, który orientuje się, że znalazł cel swej misji, jednak musi znaleźć do niego inną drogę. Z owej sceny opublikowano tylko pojedynczą klatkę, jednakże można ją obejrzeć w materiałach z planu filmowego.

W filmie nie znalazło się także ujęcie z alternatywnego ustawienia kamery, w scenie rozmowy Tarkina z Vaderem po przechwyceniu Sokoła. Opublikowano tylko poniższe dwie klatki.

Niewykorzystana scena na pokładzie Gwiazdy Śmierci. Prawdopodobnie jest to porzucony w trakcie zdjęć pomysł, by przedstawiciele Imperium śledzili poczynania naszych bohaterów podczas ucieczki. Z sekwencji zrezygnowano podczas zdjęć, gdyż uznano, że za bardzo komplikuje fabułę. Scenę nakręcono z użyciem tylnej projekcji. Pierwsze zdjęcie jest jedyną opublikowaną klatką, drugie to wykadrowany fotos z planu (projekcja była wyłączona).

Kolejny wycięty fragment to część sceny, w której Leia pierwszy raz dostrzega, czym przylecieli jej wybawcy. Bohaterzy przechodzą jakby nigdy nic obok imperialnych oficerów. Pierwsze zdjęcie pochodzi z materiału nakręconego kamerą, a drugie z galerii fotosów. Oglądając kinową wersję „Gwiezdnych wojen”, widać przez sekundę jak Han ogląda się właśnie za nimi.

Z sekwencji gdy Luke i Leia skaczą na linie wycięto zbliżenie momentu początkowego oraz ujęcie, które ukazywało cały skok od początku do końca.

Z pojedynku na miecze świetlne wycięto jedną kwestię Obi-Wana. Po słowach: „nie zwyciężysz”, starzec wspomina, że jeśli zrani Vadera, to ten wciąż będzie fizycznie istniał, natomiast jeżeli Vader go powali, to Jedi stanie się potężniejszy niż kiedykolwiek, co jest kwestią użytą w filmie. Skutkiem wycięcia tych słów jest przebitka na zbliżenie Vadera, maskująca przeskok między fragmentami ujęcia.

Wycięto scenę, w której Luke i Han gratulują sobie zniszczenia myśliwców TIE, a następnie rzekomo rozmawiają. Niestety, Lucasfilm nie zdradził czy i na jaki temat, gdyż tak jak w wielu przypadkach, opublikowano tylko pojedynczą klatkę.

Niewykorzystane ujęcia z hangaru. Na pierwszym zdjęciu widzimy Hana Solo w centrum kadru oraz Skywalkera przyglądającego się silnikowi Y-skrzydłowca. Ujęcie pochodzi ze sceny przybycia do Świątyni, jednakże nie pasuje do tych w filmie gdyż nie zostało odwrócone lustrzanie jak pozostałe. Drugie ujęcie najprawdopodobniej pochodzi ze sceny przed bitwą o Yavin. Opublikowano wyłącznie poniższe klatki.

Usunięte zbliżenie jednego z mężczyzn podczas odprawy oraz ujęcie ukazujące wszystkich pilotów od przodu. Również opublikowano tylko pojedyncze klatki.

Prawdziwą perełką jest opublikowane w dokumencie „Empire of Dreams” zbliżenie generała Dodonny mówiącego pilotom „Niech Moc będzie z wami”.

Usunięto kwestię Lei „Niech Moc będzie z tobą”. Ma to miejsce tuż po pocałowaniu Luke’a w policzek.

Kolejną usuniętą sceną jest spotkanie Skywalkera z Biggsem oraz dowódcą czerwonych. Została ona wmontowana do Edycji Specjalnej, jednak wycięto z niej bardzo ciekawy fragment. Otóż dowódca mówił w nim, że jak był młody to spotkał ojca Skywalkera, który był wówczas świetnym pilotem. Wycięto zatem ów fragment i zamaskowano cięcie umieszczając przechodzącego przed kamerą technika. Skutkiem tego jest bardzo dobrze widoczny przeskok w pozycji R2-D2. To, że Biggs ogląda się za owym technikiem, jest czystym przypadkiem pozwalającym dopełnić reszty złudzenia. Umieszczając ową scenę musiano oczywiście dodać odgłosy z hangaru, takie jak kroki czy maszyny.

Dialog o ojcu Skywalkera pojawił się także w komiksowej adaptacji „Gwiezdnych wojen” opartej na scenariuszu filmu.

W zdjęciach zza kulis ukazujących powstawanie oryginalnej Trylogii znalazło się też zdjęcie kokpitu myśliwca Imperium gdy „obrywa”. Lucasfilm potwierdził, iż pochodzi ono z pierwszego filmu kinowego, w którym nie ma takiego ujęcia.

Dwa niewykorzystane w „Gwiezdnych wojnach” ujęcia, ukazujące panikę na Gwieździe Śmierci oraz biegnących pilotów zostały wykorzystane 6 lat później w „Powrocie Jedi” (przed sceną, w której Luke zdejmuje maskę Vaderowi). Dodajmy, że kręcone były przez drugą ekipę.

Kolejnym wyciętym fragmentem jest kilka ujęć pilota Johna D. (w jego postać wcielił się Jack Klaff). Jedynym z opublikowanych fragmentów z jego udziałem jest moment, w którym jego maszyna zostaje zestrzelona przez myśliwiec Imperium. Gdy gruntownie przemontowano całą bitwę o Yavin, wiele ujęć znalazło się w innej sekwencji, niż zamierzano. Jedną z nich jest kwestia dowódcy Czerwonych „masz jednego na ogonie”, która pierwotnie odnosiła się właśnie do Johna D. (w filmie do Luke’a). Jack Klaff nie został wymieniony w napisach końcowych.

Wróćmy do scen usuniętych, do których zaliczyć należy pierwotne napisy otwierające, które różniły się od znanej nam wersji. Napis „Star Wars” nie pojawiał się nagle i zmniejszał ustępując miejsca pozostałym, ale był ich częścią i razem z nimi odpływał w przestrzeń. Ogromnie różniła się także sama treść napisów: pojawiała się tu mowa o flotach obydwu ze stron konfliktu oraz o obawie Imperium przed przystąpieniem do Rebelii kolejnych systemów. Nie ma tu też mowy o skradzionych planach Gwiazdy Śmierci, której nazwa również się nie pojawia. Dodam, ze podobna forma napisów pojawiła się także w pierwszych książkach i komiksach „Star Wars” z lat 70.

Kolejnymi niewykorzystanymi elementami jest multum nic nie wnoszących do historii ujęć publikowanych chociażby w filmach dokumentalnych. Większość z nich to zwykłe śmieci zastąpione podczas montażu, czy nieukazane fragmenty obecnych w filmie ujęć, jednakże mimo to dla fanów Sagi nawet one są na wagę złota.

Poniższe dwa zdjęcia prawdopodobnie przedstawiają stopklatki z niewykorzystanych ujęć ze scen rozgrywających się na stacji Toshi, jednak nie ma pewności co do ich autentyczności, ani czy są to stopklatki z filmu czy pojedyncze zdjęcia.

Kolejnym źródłem są fotosy z planu. Ukazują one wiele fragmentów, które prawdopodobnie zostały nakręcone, jednak nigdy oficjalnie tego nie potwierdzono. Wśród nich znalazło się zdjęcie Luke’a ubranego w „stylowe” ponczo. Jest to prawdopodobnie fragment sceny, w której chłopak wraz z C-3PO odnajduje R2-D2. Ubiór ten pojawia się także w filmach dokumentalnych, ukazujących chociażby kręcenie spotkania Skywalkera z Kenobim (drugie zdjęcie). W wersji kinowej, ponczo Skywalkera pojawiło się zaledwie parę razy, jednak w niniejszych scenach nie ma po nim ani śladu. Najprawdopodobniej aktor po prostu je założył gdy było zimno podczas prób.

W fotosach z produkcji pojawiło się także zdjęcie przedstawiające trzech Ludzi Pustyni chowających się za skałą. Mimo, iż nie było tego w wersji kinowej, bardzo możliwe, że to tylko zdjęcie promujące zrobione na planie. Z drugiej strony, (teoretycznie) idealnie pasowałoby do wyżej opisanej sceny z robotami. Należy także wspomnieć o pewnym zdjęciu podczas realizacji sceny posiłku w domostwie Larsów. Prawdopodobnie przedstawia ono scenę obecną w filmie, jednakże różni się położenie aktorów przy stole (siedzą na innych miejscach). Często uważana jest ona za wersję alternatywną, podczas gdy w rzeczywistości ustawiono tak aktorów na potrzeby zdjęcia promocyjnego.

Kolejny, bliżej nieokreślony fragment dotyczy sekwencji w bloku więziennym. Na pierwszym z fotosów widzimy szturmowca w pobliżu przestrzelonej przez księżniczkę dziury – nie może być to jeden z naszych bohaterów, gdyż żaden z nim nie miał w tej chwili włożonego hełmu. Drugie zdjęcie przedstawiać może moment, w którym Luke i Leia wybiegają z celi (w filmie scena kończy się wewnątrz pomieszczenia).

Kolejny fragment, co do powstania którego nie ma całkowitej pewności, dotyczy sceny, w której Luke wraca do swego zniszczonego domostwa. Na niżej zaprezentowanym zdjęciu widzimy jak Skywalker powraca do ścigacza – na filmie stoi w miejscu.

Lecz co jeszcze zrodziło się w Lucasowskiej wyobraźni? Jedną z rzeczy zastąpionych w kolejnej wersji scenariusza jest scena torturowania księżniczki Lei. Pierwotnie miała być nękana wisząc do góry nogami, aż jej oczy przybrałyby żółty kolor. Po owych torturach nie mogłaby chodzić, więc Chewbacca nosiłby ją przez cały film – zrezygnowano z tego, gdyż taki stan rzeczy zbytnio spowolniałby akcję. Jako ciekawostkę dodam, iż Carrie Fisher była zachwycona tym pomysłem. Innymi porzuconymi pomysłami było pojawienie się w filmie barki-bombowca TIE oraz pierwotne miejsce zakwaterowania Kenobiego – jaskinia (zrezygnowano z tego, gdyż wówczas wzrosłyby koszty realizacji).

Sporo ciekawych dialogów miało też miejsce podczas castingu Marka Hamilla i Carrie Fisher w rozmowach z Harrisonem Fordem. Mimo, iż są to pozostałości z poprzednich wersji scenariusza, a nie sceny usunięte z prawdziwego zdarzenia, pozwolę je sobie opisać by ukazać jak bardzo odstępowały od ostatecznej fabuły „Gwiezdnych wojen”.

Pierwsza ze scen powinna mieć miejsce w kopicie Sokoła, zaraz po tym, jak bohaterowie orientują się, że Alderaan został zniszczony. Han Solo mówi, że nie pomylił się w obliczeniach, gdyż sprawdził dokładne położenie statku. Następnie wspomina o dziwnym promieniowaniu, jakiego nigdy wcześniej nie widział. Skywalker stwierdza, że Imperium musiało dotrzeć tu przed nimi. W tym miejscu pojawia się znajomy dialog Hana o tysiącach statków, oraz że nigdy nie słyszał o istnieniu tak potężnej broni. Skywalker odpowiada: „teraz już wiesz”, po czym mówi, że powinni poszukać rebeliantów. „Ich bazy są bardzo dobrze ukryte synku. Całe Imperium nie może go znaleźć, a ty sądzisz, że temu podołasz?” – odpowiada szmugler, po czym żąda reszty pieniędzy i stwierdza, że wysadzi ich na najbliższej planecie (co ciekawe prosi o 5 tysięcy, podczas gdy w wersji kinowej pada zupełnie inna suma). Następnie Skywalker przyznaje, że nie ma pieniędzy, na co Han Solo wypowiada kwestię zwieńczającą scenę:„chyba zaczynam cię nie lubić”.

Druga castingowa scena to kolejna rozmowa Luke’a i Hana. Tym razem rozmawiają o księżniczce. Luke mówi mu, że tylko dzięki niej uda im się przystąpić do rebeliantów. Chłopak pyta się także, ile jeszcze planet musi zostać zniszczonych, by szmugler przejrzał na oczy. Han Solo odpowiada, by dobre intencje zachował dla siebie, podczas gdy jemu wystarczy nagroda pieniężna.

Kolejna obecna na castingu scena to wymiana zdać między Hanem a księżniczką tuż po ucieczce myśliwcom. Leia mówi mu, że pamięć R2 jest nienaruszona, oraz że pirat dostanie nagrodę, gdy tylko robot będzie bezpieczny. Wyjaśnia mu, że plany Gwiazdy Śmierci mogą ujawnić słaby punkt tej stacji. Dziewczyna przyznaje, że to ona ukryła w droidzie plany, gdy Łamacz został schwytany. Han Solo pyta się gdzie lecą, na co dziewczyna odpowiada, że na czwarty księżyc planety Yavin, którego koordynaty podała już Chewbacce. Han solo mówi, że przez nią Imperium wyśledzi jego statek, a co za tym idzie bazę rebeliantów. Księżniczka jest tego świadoma, jednak stwierdza, że jest to ich jedyna szansa by zniszczyć Gwiazdę Śmierci. Mówi mu także, iż nie ma sensu się ukrywać, gdyż wówczas Imperium będzie niszczyło planety jedna za drugą aż trafi na tą, na której jest baza Rebelii.

Wycięte sceny z „Gwiezdnych wojen” budzą ciekawość, jakiej nie udało się osiągnąć żadnemu innemu filmowi w historii. Z tego też powodu, często za usunięte fragmenty brane są zdjęcia, które po prostu nimi nie są. Korzystając z okazji pozwolę sobie „obalić” dwie, których z całą pewnością nigdy nie sfilmowano (fotosy zostały wykadrowane).

Pierwszą z nich są dodatkowe ujęcia ze sceny ze szturmowcami w pobliżu rozbitej kapsuły ratunkowej. Są to tylko i wyłącznie zdjęcia zrobione na planie.

Za kolejną scenę usuniętą brane są zdjęcia przedstawiające Luke’a i Kenobiego z kupcem ścigacza. Fani nierzadko uważają, iż widać na nich jak postaci prowadzą rozmowę. W rzeczywistości jest to wymiana zdań między aktorami.

Mimo, iż fotosy z planu opisałem wcześniej, najciekawszy z nich pozwoliłem sobie zachować na sam koniec. W „Nowej Nadziei” mamy najbardziej krwawe ujęcie z całej Sagi „Gwiezdnych wojen”. Mowa oczywiście o zbliżeniu odciętej ręki w scene w kantynie w Mos Eisley. A co jeśli pierwotnie ujęcie miało ukazywać także odciętą głowę?!!!

W archiwach Lucasfilmu skrywa się jeszcze dużo, dużo materiałów związanych z „Gwiezdnymi wojnami”. Między innymi są to sceny, z których opublikowano tylko pojedyncze klatki, czy te z wersji „Lost Cut” w piaskoczołgu Jawów. Producent Gary Kurtz wyznał także, że w filmie nie znalazły się pewne ujęcia ze sceny abordażu na Łamaczu Blokady – niestety filmowiec nie pamięta jakie (może były to omawiane na początku ujęcia Vadera). Ponoć nigdy nie prezentowane sceny usunięte mają zostać dołączone do wydania Blu-ray całej sagi „Gwiezdnych wojen”, tak jak jedna ze scen z „Powrotu Jedi”, którą ukazano po 27 (!) latach od premiery. Dwudziestu siedmiu! Kto wie, może i te opisane tutaj ujrzymy jeszcze za naszego życia? No chyba że Lucas szykuje piętnaście wydań Blu-ray…

LUCASFILM-01
LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01

LUCASFILM-01












Poprzedni tekst

Gwiezdne Wojny - Efekty Specjalne

Następny tekst

Star Wars - Ewolucja scenariusza



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE