UNTOUCHABLES, THE

MUZYKA: Ennio Morricone
ROK PRODUKCJI: 1987
WYTWÓRNIA: A&M Records
CZAS TRWANIA: 39:36 min.


01. THE UNTOUCHABLES (END TITLE)
02. AL CAPONE
03. WAITING AT THE BORDER
04. DEATH THEME
05. ON THE ROOFTOPS
06. VICTORIOUS
07. THE MAN WITH THE MATCHES
08. THE STRENGTH OF THE RIGHTEOUS (MAIN TITLE)
09. NESS AND HIS FAMILY
10. FALSE ALARM
11. THE UNTOUCHABLES
12. FOUR FRIENDS
13. MACHINE GUN LULLABY



"You can get further with a kind word and a gun than you can with just a kind word..."

Chicago, lata 30-te. Ameryka zamieniona w pole bitwy przypomina nie tak dawno opanowany Dziki Zachód. W takim klimacie utrzymany jest film i w takim klimacie jest utrzymana rewelacyjna oprawa muzyczna Ennio Morricone. Połowicznie gangsterska, przypominająca tamte czasy, pobrzmiewająca jazzowo i swingowo, połowicznie czysto kowbojska, przypominająca klasyczne, niesamowite aranżacje tego kompozytora do filmów Sergio Leone. Co więcej, wysuwa się na pierwszy plan wspaniała, legendarna harmonijka; melodia, która stanowi trzon całej kompozycji do "Nietykalnych", a najlepiej słychać ją w końcowym "The Untouchables (End Title)" i początkowym "The Strength Of The Righteous (Main Title)". Co ciekawe - na płycie końcowy motyw występuje właśnie na początku...

"Somebody messes with me, I'm gonna mess with him..."

Al Capone, najsłynniejszy gangster, świetne zagrany przez Roberta De Niro, ma tutaj swój osobny, charakterystyczny motyw. To właśnie w tym temacie jest najwięcej jazzowych fragmentów i wszechobecnych trąbek. W filmie słyszalny między innymi zaraz na początku, choć pojawia się kilkakrotnie...

"- I do not approve of your methods!
"- Yeah, well... You're not from Chicago..."


"Waiting at the Border" to z kolei bardzo tajemniczy, "oczekujący" kawałek, jeden z tych najlepszych na płycie. Charakteryzuje się bardzo ciekawą intonacją i rytmem. Sporo tu bębnów, na których opiera się konstrukcja całości...

"Don't wait for it to happen. Don't even want it to happen. Just see what does happen..."

Bardzo ładnym, przejmującym fragmentem muzyki jest "Death Theme", w filmie pojawiający się nie raz - gdy umiera Malone i gdy pod koniec wspomina go Mess. Mistrzowska robota i jeden z piękniejszych utworów tego typu. Saksofon, wybijający się na tle reszty instrumentów, odgrywa swoją rolę perfekcyjnie...

"I have foresworn myself. I have broken every law I have sworn to uphold,
"I have become what I beheld and I am content that I have done right!"


"Victorious" to motyw, który także pojawia się kilkakrotnie. Pierwszy raz, gdy "Nietykalni" przechwytują na granicy transport alkoholu wraz z ludźmi Capone. Potem słychać go choćby w "The Untouchables". Bardzo ładny, porywający kawałek, który wyraźnie poprawia humor...

"Come on Mr. Treasury man, ARREST ME!"

Niepokojący i tajemniczy jest "The Man With The Matches", wykorzystujący myśl przewodnią. Mniej więcej przez cały czas utrzymany w cichej tonacji, dopiero w ciągu ostatnich 20 sekund daje "popalić". Ów fragment obrazuje sceny tuż przed śmiercią Malone'a...

"I want this guy dead! I want his family dead! I want his house burned to the ground!
"I want to go there in the middle of the night and piss on his ashes!"


"Ness and His Family" to już niemal sielski motyw obrazujący Nessa i jego stosunki z żoną i córką. Przypomina nieco "Cinema Paradiso", które także wyszło spod ręki Ennio. Bardzo sympatyczny kawałek...

"I wanna hurt the man, Malone. You hear me?
"I wanna start taking the fight to him. I wanna hurt Capone!"


Na koniec "Machine Gun Lullaby" - suita / ballada, która idealnie obrazuje legendarny pojedynek na schodach. Zaczyna się bardzo niewinnie, niemal jak melodia dla dzieci. Z czasem jednak dochodzą inne melodie, które potęgują to, co dzieje się na ekranie, a na koniec pomagają stworzyć jedną z lepszych tego typu scen w historii kina. Prawdziwy majstersztyk...

"- Word is they're going to repeal Prohibition. What'll you do then?
"- I think I'll have a drink..."


I to w zasadzie te najlepsze, tudzież najbardziej oryginalne (bo reszta opiera się na wyżej wymienionych tematach) utwory z tej ścieżki dźwiękowej. Tak samo jak z filmem - warto zapoznać się i z soundtrackiem, do czego zachęcam. Aha, i żeby nie było wątpliwości - na płycie nie ma tekstów z filmu. Te powyżej to tylko mój wymysł. Poniższa ocena już nie...

Ocena:
Autor recenzji: MEFISTO
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI