TWIN PEAKS: FIRE WALK WITH ME

MUZYKA: Angelo Badalamenti
ROK PRODUKCJI: 1992
WYTWÓRNIA: Warner Bros.
CZAS TRWANIA: 56:57 min.


01. THEME FROM TWIN PEAKS - FIRE WALK WITH ME
02. THE PINE FLOAT
03. SYCAMORE TREES
04. DON'T DO ANYTHING (I WOULDN'T DO)
05. A REAL INDICATION
06. QUESTIONS IN A WORLD OF BLUE
07. THE PINK ROOM
08. THE BLACK DOG RUNS AT NIGHT
09. BEST FRIENDS
10. MOVING THROUGH TIME
11. MONTAGE FROM TWIN PEAKS
12. THE VOICE OF LOVE



Pytania w świecie smutku - tytuł jednej z piosenek najpełniej oddaje klimat soundtracku filmowej kontynuacji serialu "Twin Peaks". Wielu z Was powie, że kontynuacja ta była zbędna i nie pamięta z niej niemalże nic. Ja również. Ale zupełnie przez przypadek trafiła w moje ręce muzyka z tego filmu i dzień, w którym to się stało, otworzył w moim życiu nowy rozdział - odczułam pierwszy raz na własnej skórze, że to co jest ogólnie przyjęte za wspaniałe i najlepsze może zawsze ustąpić miejsca czemuś innemu najlepszemu, zupełnie jednostkowemu, najlepszemu tylko dla nas. Taka dla mnie jest muzyka z "Fire Walk With Me". O jakieś siedem niebios lepsza niż poprzedniczka.

Przede wszystkim płyta jest bardziej zróżnicowana muzycznie, odważniejsza i posiada silniejszą osobowość. Opowiem Wam co czuje gdy słucham kawałków z "Fire Walk With Me"... Na początek znajomy, delikatny sunący rytm tańcu karła - to opowiedziana przez trąbkę historia kryminalna, nosząca zaledwie namiastki tajemnicy, zaledwie zalążek smutku i zła w niej ukrytego. Nie ma w niej mowy o śmierci, ni o miłości, ni o poznaniu nieznanego. Jest to prolog do tego co ma nastąpić. Tymczasem dostajemy kawałek rozbujany jak mocno wstawiony wujek Edzio, czuć w tym wiele improwizacji, prowadzi saksofon, dając się też do woli wyszaleć klawiszom. Uzyskujemy efekt białych myszek i potrójnego widzenia zakończony osunięciem głowy na stół. Zaczyna się sen. Spacer pod stare i jęczące drzewo - jawor, drzewo smutku i miłości... Hipnotyzujący szum liści ciemnego drzewa, ujrzałeś nagle w jego gałęziach kogoś bardzo bliskiego, kto odszedł... Chcesz by wrócił... Chcesz się z nim spotkać... Wejść w to drzewo... Bezsilność, oto co czujesz, nic nie rób, ja bym nic nie zrobiła... Chcesz powiedzieć całemu światu, krzyczeć, upadasz, odeszła, widzisz sam siebie zaczynającego się śmiać, szatańsko, jak to się dzieje, że odczuwając tak wielki ból możesz głośno się śmiać - nie możesz w to uwierzyć. Dlaczego odeszłaś, dlaczego odwróciłaś się ode mnie? Kiedy cały świat zdawał się śpiewać, dlaczego, dlaczego odeszłaś? - Julee Cruise intonuje rzewnie i tak przejmująco... Dalej zapadasz się w otępiający Różowy Pokój, czujesz strach przed biegnącym nocą Czarnym Psem, uciekasz prosto w ramiona przyjaciół z drugiej strony lustra by przeżywszy odprężenie brzmiącym znajomo motywem obudzić się w miłości do swoich snów...

Jednym zdaniem - ten soundtrack jest charyzmatycznym odzwierciedleniem zawierania pokoju ze swoimi najgorszymi snami, polecam go każdemu kto ma ochotę na coś nowego w muzyce.

Ocena:
Autor recenzji: Anna Kierzkowska - OFIRKA
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI