PATRIOT, THE

MUZYKA: John Williams
ROK PRODUKCJI: 2000
WYTWÓRNIA: Hollywood Records
CZAS TRWANIA: 72:31 min.


01. THE PATRIOT
02. THE FAMILY FARM
03. TO CHARLESTON
04. THE COLONIAL CAUSE
05. REDCOATS AT THE FARM AND THE DEATH OF THOMAS
06. ANN RECRUITS THE PARISHIONERS
07. PREPARING FOR BATTLE
08. ANN & GABRIEL
09. THE FIRST AMBUSH AND REMEMBERING THE WILDERNESS
10. TAVINGTON'S TRAP
11. THE BURNING OF THE PLANTATION
12. FACING THE BRITISH LINES
13. THE PARISH CHURCH AFLAME
14. SUSAN SPEAKS
15. MARTIN VS. TAVINGTON
16. YORKTOWN & THE RETURN HOME
17. THE PATRIOT REPRISE



W przypadku tego filmu nie sposób uniknąć wszelkich jego porównań z "Braveheart" i każdego rodzaju analizy są jak najbardziej uzasadnione. Te filmy mają ze sobą bardzo wiele wspólnego, poczynając od kreacji aktorskich, a na samej treści kończąc. W obu Mel Gibson stworzył bardzo wyraziste postacie: szkockiego bohatera narodowego Williama Wallece'a oraz amerykańskiego kapitana (później pułkownika) Benjamina Martina w "Patriocie". Jak już wspomniałem, przebieg obu filmów też jest bardzo podobny. Traktuje o wojnie, oczywiście osadzonej w różnych realiach czasowych, zemście, odwadze i poświęceniu w walce o niepodległość. Jeśli chodzi natomiast o muzykę, to niestety na tym polu niezwykle trudno dokonać porównania. Nie znaczy to, że któraś ze ścieżek jest znacznie gorsza. Nie dlatego też, że ścieżka dźwiękowa do "Braveheart" jest genialna, nie dlatego, że ma cudowny motyw przewodni i nie dlatego, że poza filmem brzmi równie doskonale jak podczas niego, ale dlatego, że narracja do "Patrioty" jest inna. Inna, ale to wcale nie oznacza, że gorsza. Po prostu ta ścieżka dźwiękowa jest sytuacyjna, co oznacza m.in. brak typowego motywu przewodniego tak charakterystycznego dla "Walecznego Serca". Taki typ ścieżki dźwiękowej recenzuje się bardzo trudno, bo muzykę na niej umieszczoną trzeba po prostu zrozumieć. Napisana do konkretnych scen podczas filmu, w czasie słuchania może się czasem wydać nudna lub co najgorsze monotonna. Brak jest jakiegoś znaczącego motywu, który utkwiłby słuchaczowi w pamięci, do którego chętnie można by powrócić, i który nieodłącznie byłby kojarzony z tym akurat filmem. Jedno z wyjść jakie pozostaje to obejrzeć film, wówczas poszczególne utwory możemy przypisać pewnym faktom bądź zdarzeniom - wtedy muzyka nabiera sensu i tym samym można ją zdecydowanie łatwiej ocenić. Jaka jest więc naprawdę ścieżka dźwiękowa do filmu "The Patriot" ? Ja postanowiłem trochę nietypowo podzielić ją na tematy sceniczne bardzo ważne, te trochę mniej znaczące, których nie wolno jednak pozostawić obojętnie oraz całą resztę, która według mnie jest zupełnie bez wyrazu.

Tematy scenieczne ważne:

  • "The Patriot" - znakomita, smyczkowa cześć podkładu muzycznego, obok "Martin vs. Tavington" jeden z lepszych w przekroju całej narracji. Jest dość długa, ale w tym przypadku to tylko atut.
  • "Redcoats at the Farm and the Death of Thomas" - właściwie dwa tematy: wkroczenia "Czerwonych Koszul" - jak byli nazywani przez miejscowych Anglicy - na plantację Benjamina Martina oraz śmierci Thomasa, próbującego ratować brata Gabriela, uznanego za zdrajcę przed powieszeniem... Temat muzyczny początkowo bardzo złowrogi z charakterystycznym tempem marszowym, później zmienia tonację na niespokojną z pewną nutą smutku (śmierć Thomasa). Dość dobry utwór.
  • "Ann Recruits the Parishioners" - temat rekrutacji parafian w Kościele, podczas mszy odprawianej przez Gabriela, do nowo powołanej milicji Południowej Karoliny - dość ładny, ale zupełnie bez wyrazu...
  • "Tavington's Trap" - ten temat dotyczy wpadnięcia milicji w przygotowaną przez Anglików pułapkę, podczas której większość rebeliantów zginęła lub dostała się do niewoli - muzyka oczywiście niezwykle niespokojna, dźwięk jest jakby nieco przygłuszony przez uwydatniony bardzo wyraźnie odgłos bębnów w tle. Jednak moim zdaniem zupełnie przeciętny utwór.
  • "The Parish Church Aflame" - temat spalenia Kościoła przez Dragonów wraz z zamkniętymi w środku mieszkańcami Charlestown - naprawdę bardzo dobry, smyczkowy temat, jeden z lepszych na płycie.
  • "Martin vs. Tavington" - czyli finalny pojedynek Benjamina Martina z pułkownikiem Dragonów Tavingtonem podczas końcowej bitwy. Tutaj towarzyszy nam bardzo częsta, celowa zmiana brzmienia. Dźwięki czasem cichną, robią się dyskretne, by za chwilę "wybuchnąć" dynamizmem. Bardzo ciekawy utwór z przewijającym się dwukrotnie (około 41 sek. i 2 min.) w tle kapitalnym motywem na trąbce, który możemy usłyszeć również na samym początku filmu. Jest to taki trochę "oszukany" motyw przewodni i zdecydowanie najlepszy temat na całej ścieżce.

    Do mniej znaczących tematów scenicznych zaliczyłem:

  • "To Charleston" - dość wesoły temat podróży do Charleston z początkowych wydarzeń filmu.
  • "The Burning of the Plantation" - niezwykle klimatyczny temat spalenia posiadłości ciotki Charlotte przez Dragonów poszukujących ukrywającej się rodziny rodziny Benjamina Martina. Całkiem przyzwoity.
  • "Yorktown & the Return Home" oraz "The Patriot Reprise" - oba naprawdę dobre.

    Poza wymienionymi utworami reszta prezentuje się zupełnie przeciętnie. Takie tematy jak spotkanie Ann i Gabriela ("Ann & Gabriel") czy pierwsza przemowa Susan ("Susan Speaks") z całą pewnością nie są tak dobre jak wymienione powyżej. Tak więc dwie rzeczy nasuwają się po przesłuchaniu tej narracji. Po pierwsze: muzykę na niej zawartą naprawdę łatwiej zrozumieć po obejrzeniu filmu. Po drugie: jeśli chodzi o samą przydatność do filmu ścieżka dźwiękowa spełnia swoje zadanie w 100% (podobnie jak to miało miejsce w przypadku "Braveheart"). Jeżeli chodzi zaś o brzmienie muzyki poza filmem, to płyta (choć z całą pewnością nie jest rewelacją na miarę "Walecznego Serca") prezentuje się bardzo dobrze. Niektóre tematy są naprawdę ciekawe oraz co najważniejsze dość dobre muzycznie. Trochę widoczny jest brak typowego motywu przewodniego - szkoda, że ten znakomity temat wykonywany na trąbce, pojawiający się na samym początku filmu i w utworze "Martin vs. Tavington" wykorzystany jest tak rzadko, bo byłby idealnym materiałem właśnie na wyrazisty motyw przewodni. Należy jednak pamiętać, że ta sytuacyjna ilustracja została stworzona w konkretnym celu i po tym kątem należy starać się ją zrozumieć i ocenić.

  • Ocena:
    Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
    e-mail

    POWRÓT DO WYBORU RECENZJI