ORCA

MUZYKA: Ennio Morricone
ROK PRODUKCJI: 1977
WYTWÓRNIA: Legend
CZAS TRWANIA: 31:31 min.


01. ORCA (MAIN TITLE)
02. EARLY ICES
03. INTERMEZZO
04. DIALOGUE OF MEMORIES
05. THE FIGHT, THE VICTORY, THE DEATH
06. A BALL AT HOME
07. NOCTURNE FOR A REMORSE
08. ATTACK & MISTAKE
09. OPENING & ENCOUNTER
10. ARRIVAL AT THE POLE
11. ORCA FINALE (END TITLES)



Dziewięciometrowa orka, zwana inaczej miecznikiem to największy krewniak rodziny delfinów. Biały spód ciała, czarny grzbiet, za okiem i z boku tułowia białe plamy, duży, zaokrąglony pysk oraz wielka płetwa grzbietowa to specyficzne cechy tego drapieżnego walenia. Jednak najbardziej zadziwiający jest fakt, że orka - jako nieliczny przedstawiciel świata zwierząt - jest monogamistą. Łączy się w pary jedynie raz w życiu, a strata partnera oznacza dożywotnią samotność...

"Orca" Michaela Anderson'a z 1977 roku nie jest obrazem, który w jakiś szczególny sposób zwracałby na siebie uwagę filmowego świata. I pewnie przeszedłby bez większego echa, zupełnie nie zauważony, gdyby nie jeden element, który powoduje, że w kontekście całości ten przeciętny film nabiera zupełnie nowego wymiaru. Niezapomnianego przy tym wymiaru. Ten element to kompozycja Ennio Morricone. Wielkie, dramatyczne dzieło, które nie tylko zahacza o geniusz - to jest geniusz. Elegancka, nostalgiczna, nastrojowa, to tylko niektóre z określeń i tak nie oddających w pełni klasy tej ścieżki dźwiękowej. Całość otwiera "Main Title", czyli motyw przewodni, który będzie nam później towarzyszył przez pozostała część partytury, przedzielany innymi tematami scenicznymi. Utwór został napisany na sekcję smyczkową oraz cięższe aerofony i stanowi doprawdy zadziwiający w swojej emocjonalnej prostocie temat sceniczny. Cechuje go olbrzymia dawka emocji - od pozorowanej radości po ściskający za gardło smutek. Doskonale zsynchronizowane instrumenty smyczkowe są elementem składowym prowadzącym całość, nadając przebiegowi muzyki zachwycające pięknem brzmienia i tragizm muzyczny. Ennio Morricone przeszedł sam siebie tym fragmentem kompozycji i naprawdę brakuje właściwych słów, aby oddać jej kunszt. Dwa kolejne utwory - "Early Ices" oraz "Intermezzo" odnoszą się zarówno do początkowej (atak rekina na Novak'a), jak i końcowej sekwencji filmu (przybycie na Biegun). Przy czym "Intermezzo" to moim zdaniem drugi w kolejności najważniejszy (oczywiście po głównym) motyw muzyczny. "Dialogue of Memories" to drugie rozwinięcie tematu przewodniego, tym razem jednak z przejmującą, żeńską partią wokalną. Część tego utworu odpowiada fragment filmu, podczas którego po raz pierwszy widzimy płynące stado orek. Ilustracyjność tego motywu jest doskonała. Po nim następuje "The Fight, The Victory, The Death", który ma bardzo dużą (porównywalną nawet z motywem przewodnim) wymowę wyrazową, i który odnosi się do całej sekwencji polowania oraz zabicia brzemiennej samicy orki przez kapitana Nolana (Richard Harris). Utwór "A Ball at Home" to jedyna piosenka, która powoduje lekkie rozbicie całości i psuje trochę emocjonalny efekt. To zdecydowanie najsłabsze ogniwo, bardzo odstające poziomem od pozostałej reszty oraz moja jedyna uwaga do kompozycji Ennio Morricone. Jeśli konieczny był już jakiś spokojniejszy przerywnik, równoważący trochę całość, to należało tą kwestię rozwiązać w inny sposób. Kolejny temat sceniczny - "Nocturne for a Remorse" to scena "pogrzebu" zabitej orki, którą później Nolan raz z Rachel Bedford (Charlotte Rumpling) znajdują na plaży. To trzecie z kolei rozwinięcie motywu przewodniego, w kolejnej aranżacji. Później następuje utwór "Attack and Mistake", będący narracją dla kilku istotnych wątków, m.in. ataku rządnego zemsty samca orki na rybackie miasteczko, zatopienie domu Nolan'a, pożar itd. Trzy ostatnie tematy - "Opening and Encounter", "Arrival at the Pole" oraz "Orca Finale (End Titles)" to już najważniejsza, końcowa sekwencja filmu. Odpowiadający im obraz to: wypłynięcie Nolan'a, Rachel Bedford i Umilak'a (Will Sampson) za orką w morze, ciąg zdarzeń na morzu, płytki wątek miłosny, zranienie walenia, przybycie na Biegun, śmierć Umilak'a i wreszcie śmierć Nolan'a. Istnieje jeszcze piosenka w oparciu o motyw przewodni o nazwie "We Are One" w wykonaniu Carol Connors, która nie znalazła miejsca na podstawowej ścieżce dźwiękowej. Można ją jednak znaleźć na niezależnym wydaniu wytwórni "Tam", która zawiera oczywiście wszystkie pozostałe tematy sceniczne w identycznej kolejności.

"Orca" to najlepsza kompozycja Ennio Morricone jaką do tej pory słyszałem i jedna z najlepszych ilustracji filmowych z jakimi się w ogólne do tej pory zetknąłem. To znakomita, skrótowa narracja filmu, która radzi sobie nawet z tymi aspektami wizualnymi, które mają prawie statyczny charakter. Współpracuje przy tym z wszelkimi współwystępującymi odgłosami bez najmniejszych nawet kontrastów. Warstwa muzyczna porusza się w obszarze smutku, tragedii, pięknych brzmień, zahacza przy tym nawet o elementy typowe dla ilustracji pisanej na potrzeby filmu grozy. Każdy utwór sceniczny jest wiernym odzwierciedleniem obrazu, pozwala nam zupełnie na nowo przeżywać ekranowe wydarzenia i okrywać zupełnie nowe wątki. To kolejne przedsięwzięcie, które bez najmniejszego problemu może funkcjonować jako autonomiczna kompozycja. Nie trzeba być prawdziwym koneserem, aby dostrzec prawdziwe mistrzostwo muzycznej interpretacji Ennio Morricone. Ta ścieżka dźwiękowa to wznowienie z 1993 roku.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI