CATCH ME IF YOU CAN

MUZYKA: John Williams
ROK PRODUKCJI: 2002
WYTWÓRNIA: DreamWorks
CZAS TRWANIA: 62:27 min.


01. CATCH ME IF YOU CAN
02. THE "FLOAT"
03. COME FLY WITH ME (Frank Sinatra)
04. RECOLLECTIONS (THE FATHER'S THEME)
05. THE AIRPORT SCENE
06. THE GIRL FORM IPANEMA (S. Getz, J. Gilberto, A.C. Jobim)
07. LEARNING THE ROPES
08. FATHER AND SON
09. EMBRACABLE YOU (Judy Garland)
10. THE FLASH COMICS CLUE
11. DEADHEADING
12. THE CHRISTMAS SONG (Nat King Cole)
13. A BROKEN HOME
14. DOCTOR, LAWYER, LUTHERAN
15. THE LOOK OF LOVE (Dusty Springfield)
16. CATCH ME IF YOU CAN (REPRISE AND END CREDITS)



Spielberg i Williams - chyba najbardziej znany w filmowym świecie duet kompozytor i reżyser. Ostatnio duet ten mogliśmy oglądać "w akcji" przy okazji "Raportu Mniejszości". Już tam niestety muzyka pana Williamsa żadną rewelacją nie była - ot, porządna, "rzemieślnicza" że tak powiem robota. Partytura, która raczej niczym nie zaskakiwała. I niestety - z muzyką do "Catch Me If You Can" jest tak samo. Ścieżki przesłuchałem już chyba 3 razy i jakoś za nic nie mogę się do niej przekonać. Całość nie wyrasta zbytnio ponad przeciętność. Znajdzie się tu kilka naprawdę dobrych momentów, ale na tle całości to niezbyt wiele. John Williams zastosował tutaj nową raczej w swojej twórczości konwencję - przemieszał typowy dla siebie styl z jazzowymi rytmami. Cóż - na ten temat raczej się nie wypowiem, bo miłośnikiem jazzu nie jestem (chociaż przyznam, że ostatnio spodobała mi się bardzo ścieżka dźwiękowa z musicalu "Chicago"), więc tutaj większość tych kompozycji średnio mi się podobała... Jest tu kilka piosenek - "Come Fly With Me" (Frank Sinatra), "The Girl From Ipanema" (Getz, Gilberto, Jobim), "Embracable You" (Judy Garland), "The Christmas Song" (Nat King Cole) oraz "The Look Of Love" (Dusty Springfield). Część z tych piosenek jest średnia, część całkiem fajna - ale nic poza tym. Najlepsze utwory na płycie - mi najbardziej - ale zaznaczam, że nie bardzo, ale jako tako - podobały się: "The 'Float'", "The Airport Scene" oraz "A Broken Home". Zapomniałem jeszcze wspomnieć, że kompozytor stworzył tutaj nowy i nawet ciekawy motyw przewodni - słyszalny już na początku utworu rozpoczynającego płytę. Jak to w przypadku Williamsa - temat dość charakterystyczny, chociaż zdecydowanie za mało jest go na płycie. No i oczywiście brak mu jakiejś głębi, charakterystyczności na dłuższą metę czy - że tak powiem - "poweru" (chociażby lekkiego). Jest też drugi motyw, który za bardzo przypominał mi poprzednie dokonania tego twórcy muzyki filmowej - szczególnie nachodziły mnie tu zbyt silne skojarzenia z "Harrym Potterem". No i jest go tutaj z kolei trochę za dużo - co podczas dłuższego słuchania staje się monotonne. I niestety - tak też można określić tą ścieżkę jako całość. Brak polotu, brak głębi, brak jakiejkolwiek wzniosłości, tak typowej dla Williamsa. Brak tu jakiegoś "poweru", jakichś świetnych elementów czy utworów, które by zaciekawiły słuchacza i powodowały, że z chęcią wracałby do tej partytury. Reasumując - ścieżka z filmu "Złap Mnie Jeśli Potrafisz" to naprawdę nic specjalnego. Tym bardziej, że to już druga po "Minority Report" taka ścieżka Johna Williamsa. Pod względem technicznym i stylowym raczej do niczego przyczepić się nie można, ale to absolutnie nie wystarcza. Na razie soundtrack ten odkładam na półkę i wątpię, czy coś mnie ponownie do niego przyciągnie. Warto jeszcze wspomnieć, że partytura z "Catch Me If You Can" została w tym roku nominowana do Oscara. Jeśli wygra - będzie to chyba jakieś nieporozumienie, bo wśród kandydatów są tacy, którzy na pewno bardziej na statuetkę zasługują (jak np. świetna muzyka do "Road To Perdition" czy naprawdę dobre "The Hours"). Wiele osób (w tym i mnie) dziwi też fakt, że to nie genialna partytura z "Ataku Klonów" tego samego kompozytora została nominowana do Oscara - a zdecydowanie jej się to należało. Widocznie Akademia uznała ją za zbyt podobną do poprzednich odsłon "Star Wars", ale jeśli być dokładnym - to prócz kilku fragmentów, obowiązkowego motywu przewodniego czy jednej aranżacji "Imperial March" - jest to coś całkowicie nowego, z nowym, rewelacyjnym motywem "Across the Stars". No ale cóż - takie życie, ludzie czasami popełniają błędy... A muzyka z "Catch Me If You Can" została nominowana do Oscara chyba tylko z czystej sympatii Akademii dla pana Williamsa. A biorąc pod uwagę jakikolwiek obiektywizm - nie powinno mieć to miejsca.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI