Zapnijcie pasy - Allacciate le cinture | FILM.ORG.PL

Zapnijcie pasy

Żarty, miłość, sukces, jednak czujemy, że katastrofa jest nieunikniona. A jak wiemy, świadomość tego co dalej w filmie, może popsuć przyjemność jego oglądania.




Długi odcinek latynoskiej telenoweli




Ewelina Świeca
21.11.2014


1394286112-ecco-poster-allacciate-cinture

Tekst zawiera spoilery.

Główna rola polskiej aktorki i modelki, Katarzyny Smutniak, we włoskiej produkcji Zapnijcie pasy budzi zainteresowanie. I o ile widok Polki w zagranicznym filmie nawet cieszy oko, a jej rola wypada poprawnie, to jednak sam film jest słaby, odstrasza schematyzmem i kiczowatością.

 Zapnijcie pasy przypomina długi odcinek latynoskiej telenoweli z nieco lepszym aktorstwem i montażem. Obyczajowo-miłosna historia z elementami humoru opowiedziana jest w nieskomplikowany sposób, życie głównej bohaterki streszczono, pokazując fragment jej młodości oraz czas po upływie kilkunastu lat, kiedy jest już dojrzałą kobietą, żoną oraz matką. I właśnie wtedy przyjdzie jej zmierzyć się z życiową katastrofą. Urozmaiceniem prostej narracji jest pętla czasowa, która nawet zaskakuje i zostawia zakończenie filmu otwarte. Jednakże tych potencjalnych rozwiązań z łatwością się domyślamy, otwartość zakończenia nie zostawia dużego pola do namysłu.

foto-allacciate-le-cinture-7-low

Film zaczyna się od czasów młodości Eleny (Katarzyna Smutniak). Dziewczyna jest kelnerką, marzy o własnym lokalu, i co najistotniejsze dla filmu – poznaje irytującego a jednoczenie pociągającego ją mężczyznę (Francesco Arca), który zaburzy dotychczasowy rytm życia Eleny. Od pierwszej wymiany spojrzeń wiemy, że ta dwójka jest sobie przeznaczona. Młodzi, piękni, temperamentni – wydają się być stworzeni dla siebie. Towarzyszy im wymarzona pogoda i cudowne widoki (nie licząc deszczu w początkowej scenie, który i tak przerażająco nie wygląda). Śledzimy miłosne perypetie pary osadzone w świecie idealnym, pięknym i dobrym. Prócz głównego miłosnego wątku w filmie sporo miejsca poświęcono na perypetie przyjaciół i dalszej rodziny Eleny (matki, ciotki).

Trudno jest się zaangażować emocjonalnie w ten włoski melodramat, bo schematyczność i kiczowate wszechobecne piękno dekoncentrują, chociażby znamienna scena randki nad morzem z dobitnie ilustracyjną muzyką. Sceny patetyczne oraz sentymentalne wypadają sztucznie i kiczowato. Nie pomagają tu wplecione elementy komedii, zabawnych dialogów, których lekkość z założenia miała uwypuklić życiową tragedię bohaterki.

film_allacciate_le_cinture_-_set_2

Tak jak wiemy, że Antonio osiągnie swój cel, tak też czujemy, że tragedia zbliża się wielkimi krokami. Żarty, miłość, sukces, jednak przeczuwamy, że katastrofa jest nieunikniona. A jak wiadomo, świadomość tego co dalej w filmie, może popsuć przyjemność jego oglądania, chociażby nie wiem jak przyjemnie patrzyło się na polską część obsady, w postaci Katarzyny Smutniak czy też na chodzący ideał Włocha, który uosabia Antonio. Sztuką jest opowiadać oczywistości tak, żeby widza ująć, zaangażować w historię filmu, czym Zapnijcie pasy raczej nie może się pochwalić.












Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

INTERSTELLAR. Recenzja. URWANY FILM #63

Następny tekst

Wolny strzelec



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE