SPOTLIGHT. Ostatni egzorcyzm | FILM.ORG.PL

SPOTLIGHT. Ostatni egzorcyzm

Spotlight to kino stylowe, antynaturalistyczne (tu o traumach, samobójstwach i zboczeniach seksualnych się mówi), opierające się na mięsistych dialogach, nie obrazach.




Ostatni egzorcyzm




Tekst gościnny
25.01.2016


Autorem recenzji jest Marcin Czarnik (e-mail).

Gdzieś pomiędzy drugim śniadaniem a felietonem na temat korupcji w bostońskim budownictwie dziennikarzom śledczym trafia się temat, dla którego gotowi są nadstawić karku.

Spotlight ma coś z filmów o superbohaterach. Na wstępie śledztwo przypomina walkę z wiatrakami. Prokuratura udaje, że nie wie, o co chodzi. Policja siedzi cicho. Jednakże protagoniści muszą odnieść sukces, bo bronią słabszych od siebie, to znaczy tych, którzy nie mają siły przebicia, nie są przez społeczeństwo traktowani poważnie albo są przez nie uciszani (Internet dopiero raczkuje). Dobrze, że takie kino powstaje, bo dorośli potrzebują herosa; potrzebują Clarka Kenta. Może nie takiego, który odwiąże krawat, zrzuci koszulę i zawróci ziemię. Ale takiego, który napisze felieton i zwróci uwagę opinii publicznej na problem. Z tego powodu filmy na modłę Wszystkich ludzi prezydenta, takie jak Zodiak, Informator, Stan gry, Spotlight, cieszą się dużą popularnością, mimo że David Fincher w Zaginionej dziewczynie i Dan Gilroy w Wolnym strzelcu zabrali się do rozliczania mediów.

spotlight

Rok 2001. Marty Baron (Liev Schreiber) zleca zespołowi z działu miejskiego zbadanie sprawy seksualnego wykorzystywania dzieci przez niektórych bostońskich księży. Atmosfera jest gęsta. Gdzieś w tle porwane przez terrorystów samoloty rozbijają się o wieże World Trade Center. Dziennikarze muszą na chwilę porzucić śledztwo i zająć się bieżącymi sprawami. Czas ucieka, a konkurencja może podchwycić temat.

McCarthy od czasu do czasu komentuje rzeczywistość, rzecz jasna, unikając komunałów i zbędnego wartościowania.

Gdy Mike Rezendes (Mark Ruffalo) wścieka się na kolegów za to, że zwlekają z publikacją tekstu, nie wiadomo, czy chodzi mu o dobro ofiar, czy o to, że inna gazeta może ich ubiec. Albo gdy Sacha Pfeiffer (Rachel McAdams) wspólnie z babcią bierze udział w mszach – choć nie jest katoliczką – i przed, i po dotarciu przez dziennikarzy „Boston Globe” do materiałów kompromitujących kościół, trudno stwierdzić, czy religia jest tu zaledwie reliktem przeszłości tak samo jak we Wschodzie Andrzeja Stasiuka, gdzie autor wspomina dzieciństwo, słuchając godzinek, czy czymś więcej.

Spotlight to kino stylowe, antynaturalistyczne (tu o traumach, samobójstwach i zboczeniach seksualnych się mówi), opierające się na mięsistych dialogach, nie obrazach. McCarthy’ego interesuje prowadzenie śledztwa – przeglądanie archiwów, chodzenie od drzwi do drzwi, szukanie informatorów. Ofiary pedofilów są tu bez mała liczbami, słupkami w statystykach.  Główni bohaterowie różnią się od siebie tylko cechami charakteru, żaden z nich nie jest małą historią. Jednakże zdają się być osaczeni. Bo giną akta. Bo archiwum zostaje zamknięte przed czasem. Bo kserokopiarka nie działa. Jak u Kafki. Do samego końca nie wiadomo, czy uda im się ujawnić aferę. I to wystarczy.

korekta: Kornelia Farynowska

Tekst gościnny

Tekst gościnny

Jeśli potrafisz pisać recenzje lub artykuły filmowe (które zazwyczaj lądują w Twojej szufladzie), a chciałbyś zaprezentować się przed tysiącami czytelników, możesz gościnnie publikować na naszej stronie! Przy większej i regularnej liczbie tekstów, takie osoby takie dopisujemy do stałej współpracy.
Napisz do nas: wspolpraca@film.org.pl
Tekst gościnny






  • Danzel

    „Spotlight ma coś z filmów o superbohaterach.” – tak w ramach ciekawostki warto nadmienić, że większość obsady grała ostatnio w filmach o herosach w obcisłych kostiumach :)

    Mark Ruffalo – Bruce Banner aka Hulk w filmach Marvela
    Michael Keaton – „Birdman”
    Rachel McAdams – już niedługo w „Doctor Strange”
    Liev Schreiber – Sabretooth w genezie „Wolverine’a”

    John Slattery – Howard Stark w filmach Marvela
    Stanley Tucci – pierwsza część „Kapitana Ameryki”
    Billy Crudup – Dr Manhattan w „Watchmen”

    • Jarek

      Ostatnim rekordzistą było chyba American Hustle:

      Christian Bale – Batman u Nolana
      Amy Adams – Lois Lane w Człowieku ze Stali
      Bradley Cooper – Rocket Raccoon w Strażnikach Galaktyki
      Jennifer Lawrence – Mystique w nowych X-Menach
      Jeremy Renner – Hawkeye z MCU
      Michael Pena – kumpel z celi Ant-Mana






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Serialowe uniwersum. Wstęp do cyklu

Następny tekst

ANOMALISA. W pułapce prozaiczności



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE